Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kuba

Pomarańczowy dyktator-terrorysta

Stało się. USA kilka dni temu zaatakowały Wenezuelę. Konkretnie, zbombardowały jej stolicę, Caracas, amerykańscy zaś komandosi uprowadzili prezydenta Nicolasa Maduro wraz z małżonką. Ten akt terroryzmu, sprzeczny z jakimkolwiek prawem międzynarodowym, odbył się najprawdopodobniej za cichym przyzwoleniem wenezuelskich generałów i części polityków, którzy sprzedali nie tylko prezydenta, ale i własny kraj. Na razie władzę objęła tam wiceprezydentka, która krytykuje amerykański atak. Tymczasem Donald Trump zapowiedział przejęcie przez Stany Zjednoczone pełnej kontroli nad Wenezuelą, a zwłaszcza tamtejszymi złożami ropy naftowej. Bo o to właśnie chodzi, o największe na świecie złoża tegoż surowca. A także złota, gazu, litu czy metali ziem rzadkich. Maduro nie chciał ich udostępnić amerykańskim koncernom, no to został porwany, co poszło imperialistycznym terrorystom tym łatwiej, że prezydent ów nie cieszył się aż takim poparciem, co jego poprzednik, Hugo Chavez. Jest to kontynuacja wielol...

Bzdury i brednie

Żyjemy w epoce fake newsów, informacje prawdziwe trudno odróżnić od fałszywych, zmanipulowanych, toteż przybywa powodów, by przypuszczać, że wieści, jakie do nas docierają, niewiele zaiste mają wspólnego z prawdą, a nawet te prawdy bliskie tworzone są na czyjś użytek. Świat Orwellowski, normalnie, choć nie do końca wygląda to tak, jak w powieści Rok 1984 … Ale mniejsza o to. Są całe ośrodki produkujące fake newsy, zaburzające nam odbiór rzeczywistości; tę samą funkcję pełnią fermy trolli. Na rynku prasy królują tabloidy, bazujące na sensacyjnych, z reguły bzdurnych wiadomościach o niemowlętach gwałcących własne niańki. Jednakże nawet w tych mediach, co mają opinię opinię rzetelnych i opiniotwórczych, spotkać się możemy z kłamstwami i bredniami, robiącymi oczywiście za „prawdę”, świętą tudzież niepodważalną. Owe kłamstwa i brednie dotyczą zwłaszcza pewnej grupy państw, o których powiedzieć można wszystko, absolutnie każdą głupotę; byle by była ona odpowiednio brutalna i krwawa, t...

Przykład Ernesta

Kiedy po zwycięstwie Rewolucji Kubańskiej argentyński bojownik Ernesto Che Guevara został na Kubie ministrem odpowiedzialnym za przemysł, stanęło przed nim nader trudne zadanie rozkręcenie gospodarki zrujnowanej przez kolonialną eksploatację ze strony USA i przez lokalnych latyfundystów posiadających pola trzciny cukrowej. Che przeprowadził ogromną reformę rolną, która zlikwidowała gigantyczną własność ziemską, w znacznej mierze upaństwowiła przemysł cukrowniczy (część jednak pól przekazana została samorządom) oraz zapewniła żyjącym do tej pory w skrajnej nędzy Kubańczykom minimum egzystencjalne. Rząd postanowił jednakowoż rozwinąć też inne gałęzie gospodarki (np. rybołówstwo budowano z pomocą… Polski – tak, tak!), i z tym Che również musiał się uporać. Ażby gospodarka się rozwijała, ludzie muszą pracować (niedługo będą to robiły roboty, a ludzkość stanie przed koniecznością wprowadzenia podstawowego dochodu gwarantowanego, ale to pieśń przyszłości, choć raczej nieodległej)...