Posty

Wyświetlam posty z etykietą prześladowania

Patronka uciśnionych i wykluczonych

Obecnie Meksyk znany jest z tego, że jego prezydentka przeciwstawia się Trumpowi, a także wprowadza zakrojoną na wielką skalę reformę systemu opieki zdrowotnej (w Polsce też by się przydała, ale to temat na inną analizę). Oprócz tego kraj ten kojarzy się z Matką Bożą z Guadalupe, mariachi, pikantną kuchnią, piłką nożną, kartelami narkotykowymi i paroma jeszcze rzeczami. A w ostatnich latach coraz większą popularność – choć w Europie i Polsce zjawisko to traktowane jest na razie głównie jako ciekawostka – zdobywa kult (tak konkretnie, to szkoła misteryjna) La Santa Muerte, Świętej Śmierci. Postać ta jest uosobieniem/symbolem ducha końca życia. Przedstawiana jest w postaci szkieletu w ciemnym stroju przypominającym kobiecy habit, często z kosą w ręku, niekiedy w otoczeniu chryzantem. Łączy w sobie elementy katolickiej świętej oraz bóstw azteckich (tu ważna uwaga – w kulturze i mitologii Azteków śmierć odgrywała ważną rolę, ale wiązała się nierozerwalnie z odrodzeniem i uznawana była z...

A krew się leje…

Polskie media skoncentrowały się ostatnio na rosyjskich dronach (czemu w sumie trudno się dziwić), zaś prawica, ze szczególnym uwzględnieniem skrajnej, beczy po odstrzelonym jankeskim naziście, będącym zwolennikiem publicznych egzekucji, nieograniczonego dostępu do broni palnej (ma, czego chciał), agresji Rosji na Ukrainę i rzezi Gazy. Nie ma po kim płakać, naprawdę. Mnie tymczasem wydaje się, że są o wiele ważniejsze, a zarazem tragiczniejsze tematy. Skoro już przy USA jesteśmy, to w tamtejszych miastach wybuchają zamieszki, spowodowane rosnącą skalą skrajnej nędzy i błyskawicznie pogarszającymi się warunkami życia. Miliarder-faszysta do ich tłumienia wysłał Gwardię Narodową. Innymi słowy, sytuacja w amerykańskim imperium (zła) staje się coraz gorsza, stabilność tego państwa stoi pod znakiem zapytania i wcale nie da się wykluczyć, że wkrótce dojdzie tam do wielkiej tragedii… tzn. większej niż ta, do jakiej dochodzi obecnie. Tym Amerykanie powinni się martwić, nie odstrzelonym naz...

Trzech zbrodniarzy w Warszawie

Imitacja prezydenta w postaci niejakiego Dudy Andrzeja oraz premier Tusk Donald zaprosili do Polski premiera Indii, Narendrę Modiego. Ten z zaproszenia skorzystał i do spotkania trzech polityków, a raczej co najmniej dwóch politykierów, doszło ostatnio w Warszawie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, a wręcz wydarzenie owo uznać można byłoby za pozytywne, gdyby nie… Ano właśnie, Narendra Modi to typowy faszysta, który rządząc Indiami, wiele zrobił, aby niszczyć tamtejsze instytucje demokratyczne (inna bajka, że zawsze słabo z nimi było). Po ostatnich wyborach jego władza wprawdzie nieco osłabła, ponieważ jego partia uzyskała wynik niższy niż spodziewany, niemniej pamiętać trzeba, że ów skrajny prawicowiec odpowiedzialny jest za prześladowania opozycji, niszczenie kultury nie-hinduskiej (jego ofiarami padło chociażby wielu aktorów i twórców z Bollywood, przeciwko którym wymierzano paskudne prowokacje, ponieważ indyjski przemysł filmowy promuje ogromną różnorodność narodowościową, kulturo...

Solidarność z oprawcami

Jesteśmy właśnie powszechnie nakłaniani do tego, by solidaryzować się z oprawcami i zbrodniarzami. Chodzi oczywiście o to, co dzieje się w Palestynie. Czyli wyjątkowo okrutne ludobójstwo Palestyńczyków, prowadzone przez Izrael, jakoby pod pretekstem obrony Izraelczyków przez Hamasem (który, owszem, przeprowadził zamachy, ale ich skala okazała się o wiele mniejsza niż to, co początkowo podawano w mediach, a poza tym stanowiły one odpowiedź na okrutnie działania izraelskie w ostatnich tygodniach i miesiącach, np. na krwawe ataki osadników na Palestyńczyków). Celem rządu Netanjahu jest wymordowanie ludności palestyńskiej; jeśli nie uda się unicestwić wszystkich jej przedstawicieli, to przynajmniej wygnać resztę z ich ziem. Mówią o tym wprost izraelscy ministrowie i parlamentarzyści – posługując się, dodać trzeba, pełnym nienawiści językiem analogicznym do tego, jakiego wobec Żydów używał niejaki Hitler Adolf – wojskowi, a nawet inteligencja. Strefa Gazy, największy faszystowski obóz ko...

Kwestie światopoglądowe

Tematy takie jak: prawa reprodukcyjne (edukacja seksualna w szkołach, dostęp do antykoncepcji, aborcja, in vitro , itd.), prawa kobiet, prawa osób LGBT+ (np. związki partnerskie czy małżeństwa ludzi tej samej płci, adopcja dzieci, itd.), prawa mniejszości i im podobne, z reguły określane są w szeroko pojętym dyskursie publicznym – od naukowego, jaki toczy się w ramach politologii czy socjologii, po polityczny oraz publicystyczny – jako kwestie/sprawy światopoglądowe. Albowiem to, jak się do nich ustosunkowujemy, zależy od naszego światopoglądu, opinii, przekonań religijnych, politycznych tudzież wszelkich innych. W domyśle, pozostają mniej istotne – z punktu widzenia chociażby kampanii wyborczej czy w ogóle działalności większości partii politycznych – niźli sprawy stricte ustrojowe. Teoretycznie ów tok myślenia jest słuszny. Jednakże okazuje się, iż rzecz cała nie sprowadza się tylko do światopoglądu (czyli ideologii), lecz dotyczy praw człowieka, stanowiących, obok rzecz jasna wybo...

Zdejmowanie maski

Francuski rząd usiłuje przeprowadzić reformę emerytalną… choć słowo „reforma” w zasadzie niezbyt tu pasuje, trudno bowiem tym mianem określić zwyczajne podniesienie wieku uprawniającego do przejścia na zasłużoną emeryturę. Społeczeństwu się to nie podoba, całkiem więc możliwe, że we Francji znów dojdzie do buntów i zamieszek… które jak zwykle zostaną stłumione przy użyciu policyjnej przemocy, jakiej nie powstydziliby się mundurowi z Putinowskiej Rosji. Jak będzie, zobaczymy, ale gniew osób obywatelskich wzbudza nie tylko to, że prawicowa władza chce ich zmusić, by dłużej zasuwali na fortuny kapitalistów, lecz także, iż wdrażając swoją pseudo-reformę, nie tyle łamie ona, ile omija konstytucję. Innymi słowy, zachowuje się bardzo podobnie, jak PiS w Polsce. Tak, chodzi o państwo będące jednym z pionierów demokratyzacji nie tylko w Europie, ale i na świecie. A teraz rzekomo demokratyczne władze zachowują się w sposób ogromnie daleki od zasad demokracji oraz praworządności. Nie tylko jedn...

Prawdziwi bojownicy przeciwko PiS-owi

W jakim sejmowym klubie zasiada najwięcej posłanek i posłów, którym PiS-owcy odbierają immunitety lub składają wnioski w tym zakresie? Jeśli myślicie, że chodzi o Koalicję Obywatelską, rzekomo „opozycyjną”… no to się mylicie. Rzeczonym klubem jest Lewica. Klerofaszyści z Bezprawia i Niesprawiedliwości wzięli na celownik następujące posłanki oraz posłów lewicowych: 1) Joanna Scheuring-Wielgus, za to, że: powiesiła dziecięce buciki na drzwiach Katedry Toruńskiej w proteście przeciwko tuszowaniu zbrodni pedofilskich kleru przez Kościół katolicki (uchylenie immunitetu); wzięła udział w niemym pokojowym proteście przeciw ingerencji Kościoła katolickiego w życie kobiet polskich (uchylenie immunitetu); przypomniała, że Łukasz Piebiak miał być zamieszany w aferę hejterską w Ministerstwie Niesprawiedliwości; wspólnie z Beatą Maciejewską nakleiła na bramę siedziby PiS-u nekrolog stu tysięcy osób zmarłych na COVID-19 (tu należy przypomnieć, że nie-rząd mafii/sekty Kaczyńskiego swoją nieudolnoś...

Fanatyzm kontra miłość

Notka walentynkowa, jakkolwiek ponura raczej. Możemy sobie zdawać z tego sprawę lub nie, ale na świecie wiele jest miejsc, gdzie zakochanie się w drugiej osobie i chęć zawarcia z nią związku przypłacić można życiem. Należą do nich Indie, gdzie skrajna prawica dopuszcza się coraz bardziej przerażających czynów, a od pewnego czasu na celownik bierze ni mniej, ni więcej, a szczerą, prawdziwą miłość. Rząd premiera Modiego i jego Indyjskiej Partii Ludowej, wraz z osłanianymi przezeń ugrupowaniami jawnie faszyzującymi, prowadzi od lat skrajnie nacjonalistyczną, rasistowską wręcz politykę, zmierzającą do powstania jednolitego pod względem narodowościowym (Hindusi) oraz religijnym (wyznawcy hinduizmu) państwa i społeczeństwa. W historii Indii nigdy czegoś takiego nie było, kraj ów w dziejach swych nieodmiennie pozostawał ogromnie zróżnicowaną mozaiką narodowości, kultur oraz religii… no, ale fanatyzm to fanatyzm, ignoruje więc coś takiego jak prawda historyczna oraz w ogóle wszelkie fakty. ...

Po stronie prześladowanego

Parlamentarna Lewica wspiera trwające protesty pracowników administracyjnych sądów. Walka toczy się nie tylko o wyższe wynagrodzenia, ale przede wszystkim o poprawę warunków samej pracy, zwłaszcza zaś o położenie kresu nagminnym ponoć patologiom z mobbingiem na czele. Cóż, Polska nie jest dobrym miejscem dla ludzi pracy, i to niezależnie od tego, czy mówimy o sektorze prywatnym, czy publicznym. W większości firm i organizacji pracownik traktowany jest li tylko jako narzędzie, które ma dać z siebie wszystko, nie oczekując w zamian niczego, zwłaszcza poszanowania swojej godności, toteż szefowie często uznają, iż można go poniżać i eksploatować do woli. Przedsiębiorstwa uważające zatrudniane osoby za inwestycję i podchodzące do nich z szacunkiem też się oczywiście zdarzają, pytanie wszelako, czy zaliczają się do większości… W każdym razie, Lewica wspiera ów protest pracowników administracji sądowej. Nie wiem, czy i na ile robią tak inne partie, niemniej jednak lewicowe wsparcie dla tegoż...

Obrona przed nowym Auschwitz

W Polsce trwa prześladowanie. I trzeba być ślepym, głupim lub nieprzyzwoitym, by tego nie zauważyć, albo to ignorować. Prześladowanymi są oczywiście osoby LGBT, kobiety, którym prawica co i rusz próbuje odebrać przyrodzone prawa i sprowadzić je do roli żywych inkubatorów, uchodźcy, muzułmanie, obcokrajowcy, studenci z UŚ, którzy zaprotestowali przeciwko fanatycznej wykładowczyni, obrońcy praw człowieka… Przykłady można mnożyć. Niedługo dołączą do nich single. Do prześladowców zaliczają się oczywiście politycy, działacze, sympatycy i WYBORCY skrajnie prawicowych ugrupowań: PiS-u, Konfederacji, Kukiz’15 (ostatnio współdziałającego z PSL-em), ONR-u, Młodzieży Wszechpolskiej, itd., a także liczni hierarchowie kościelni tudzież duchowni. Świeckim prawakom prześladowania służą oczywiście – wraz z dążeniem do zniesienia katalogu praw i wolności człowieka i obywatela – do budowy w (k)raju nad Wisłą totalitarnego systemu, wzorowanego na III Rzeszy, w którym ludzie zostaną pozbawieni jakiejkol...

Za gejem i za pracownikiem

W (k)raju nad Wisłą trwa prawacko-kościelne prześladowanie osób LGBT. Wprawdzie fala policyjnych zatrzymań i rozbijania demonstracji chwilowo minęła, ale na przedstawicielki i przedstawicieli mniejszości seksualnych wciąż leją się miliony hektolitrów pomyj, a władza i media – nawet te rzekomo liberalne – robią wszystko, by utrudnić im życie. Niekiedy działania prawicy przekraczają granice absurdu, np. debilne słowa niedorzecznika praw dziecka o tabletkach zmieniających płeć, rzekomo dystrybuowanych przez edukatorów seksualnych w poznaniu. Niby jest to zabawne (w internecie można obserwować nad wyraz bujny rozkwit satyry związanej z tymiż tabletkami), niemniej jednak, kiedy tak temat przemyśleć, rzecz wydaje się straszna. Od głoszenia wszak bzdur do mordowania ludzi tylko jeden krok... W walkę z tymiż prześladowaniami dość aktywnie (co naprawdę cieszy) angażują się działacze i działaczki lewicy, zarówno parlamentarnej, jak też pozaparlamentarnej. Po stronie osób LGBT stają też polity...

Zespół Hoovera

Prześladowanie osób LGBT, uskuteczniane przez Bezprawie i Niesprawiedliwość oraz inne formacje skrajnie prawicowe, jak też co poniektórych kościelnych hierarchów tudzież duchownych, trwa w najlepsze, a nawet się nasila. Aresztowania aktywistów, hate lejący się z sejmowych mównic, kościelnych ambon czy forów internetowych, napady, pobicia i inne akty przemocy stają się ponurą codziennością współczesnej Polski. Na portalach społecznościowych można znaleźć historie osób o odmiennej niż hetero orientacji seksualnej, które boją się wyjść z domu, a co gorsza, przypadki samobójstw (popełnianych, o zgrozo, przez coraz młodsze osoby!) z powodu zaszczucia nie należą do rzadkości. Przeraża, że politycy, duchowni, publicyści zarażają Polaków wirusem straszliwej, ślepej i totalnie bezmyślnej nienawiści wobec osób LGBT. Kolejne tragedie czekają zatem w kolejce. Krąży nad nami widmo pogromów, a nawet ludobójstwa – i wcale tu nie przesadzam! Niekiedy dzieją się rzeczy kuriozalne, np. facet kopną...

Prawdziwa twarz

Politykom nie można ufać – jest to coś, czego nie kwestionuje nikt zajmujący się obserwowaniem polityki jako zjawiska społecznego. Wiadomo przecież, że mamy do czynienia z ludźmi, którzy realizują interesy przede wszystkim swoje, jak również klasy społecznej, na smyczy której działają, czyli kapitalistów, wszystkie zaś piękne hasła i rzekome wyczulenie polityków na los nas, obywateli, to jedynie pozory, reklama z kampanii wyborczej, służąca pozyskiwaniu głosów potrzebnych do utrzymania się na opłacanym przez nas stanowisku bądź pozyskania nowego. Ostatnie wydarzenia w Polsce, związane z prześladowaniem przez PiS-owskich despotów osób LGBT oraz pomagających im aktywistów, potwierdziły, iż co do niektórych polityków tudzież samorządowców tzw. opozycji stereotyp ów jest jak najbardziej trafny, ale są i tacy, wcale liczni zresztą, co się z niego włamali, wypadając naprawdę korzystnie. Zacznijmy od tych, co pokładane w nich zaufanie, jako działacze opozycji, zawiedli. Sporo nader celn...

Tęczowa profanacja

Aktywiści broniący praw mniejszości seksualnych umieścili tęczową flagę na jednym z warszawskich pomników żydowskiego robotnika najemnego, żyjącego w Galilei w I wieku n. e., i będącego jednym z najwybitniejszych rewolucjonistów w dziejach ludzkości, prekursorem komunizmu oraz wszelkich innych ideologii lewicowych, a także feminizmu (tak, tak). Ów robotnik wędrował po Galilei, Judei, Syrii i innych bliskowschodnich terenach, głosząc przesłanie streszczające się w słowach: „Miłujcie się wzajemnie”. A że tęcza – w judaizmie i chrześcijaństwie stanowiąca przecież symbol pojednania Boga z człowiekiem i obietnicy, że ten pierwszy nie ześle na tego drugiego zagłady (po co zresztą miałby się męczyć, skoro ludzie ściągają ją na siebie sami, poprzez chociażby niszczenie przyrody) – jest znakiem tolerancji oraz miłości, wydawałoby się, że umieszczenie flagi w jej barwach na pomniku galilejskiego robotnika – zwłaszcza, że nie został on w żaden sposób uszkodzony ani zniszczony – należałoby ...

Z okazji Dnia Uchodźcy

Dziś mamy 20 czerwca, czyli Światowy Dzień Uchodźcy. Media głównego nurtu (zatem od centroprawicowych po prawackie) nader często mylą uchodźców z imigrantami, w tym zarobkowymi (ekonomicznymi). Nie wiem, na ile jest to zła wola, a na ile ignorancja niedouczonych dziennikarzy, niemniej jednak przypuszczam, iż zachodzą oba te czynniki. Przypomnijmy zatem, że uchodźca to „osoba, która na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej nie może lub nie chce korzystać z ochrony tego kraju” – Konwencja Genewska z 1951 roku. Innymi słowy, uchodźcy nie migrują w poszukiwaniu lepszego życia, np. godziwiej płatnej pracy, lecz uciekają przed zagrożeniem dla życia i zdrowia będącym skutkiem takich na przykład: wojen, rewolucji, dyktatur, czystek etnicznych tudzież działalności organizacji terrorystycznych. Nader często są to osoby lub bliscy osób, które otarły się...