Posty

Wyświetlam posty z etykietą degeneracja

Degeneracja miliarderów

Nie milkną echa po ujawnieniu przez amerykańskie organa ścigania (zgodnie z prawem) akt sprawy Jeffreya Epsteina – finansisty, handlarza ludźmi, przestępcy seksualnego i seryjnego gwałciciela. Urządzał on liczne orgie, na które zapraszał już to kapitalistów, już to hollywoodzkie gwiazdy, już to innych przedstawicieli pseudo-elit finansowych z USA i nie tylko. Działy się w ich trakcie straszne rzeczy, w tym gwałcenie dzieci, a pewna meksykańska modelka (dziwnym trafem zaginęła krótko potem) po ucieczce z jednej z takich „imprez” została nagrana, jak w przerażeniu krzyczała o… jedzeniu ludzi; miała na sobie podarta koszulkę z napisem sugerującym, że przeznaczono ją na jedno z dań (modelkę, nie koszulkę). Z tychże ujawnionych akt wynika, że w orgiach, podczas których dochodziło do czynów pedofilskich, brali udział światowej sławy miliarderzy oraz prawicowi politycy, w tym Donald Trump. Wygląda też na to, że Epstein, pracując dla izraelskiego wywiadu, zbierał na nich haki, aby nie przesz...

Zepsuty Kościół

Klerykalny prawicowiec Donald Tusk jako jeden z celów swojego powrotu do polskiej polityki zadeklarował obronę Kościoła katolickiego zarówno przed PiS-em, jak też przed wewnątrzkościelnymi patologiami. Zasugerował przy tym, iż jego zdaniem największy spośród działających w (k)raju nad Wisłą związków wyznaniowych zepsuty został przez mafię/sektę Jarosława Kaczyńskiego; pan Tusk uważa najwidoczniej, że gdyby Kościół katolicki oderwał się politycznie od PiS-u, wróciłby na dobre tory (przez co chyba należy rozumieć popieranie PO). Cóż, były premier się myli, i to na całej linii. To bowiem nie PiS jest winne złu, przez które gnije Kościół katolicki, zwłaszcza, że rozpanoszyło się ono bynajmniej nie tylko w Polsce (jak myślicie, dlaczego Irlandczycy laicyzują się w przyspieszonym tempie, w Kanadzie, a nieco wcześniej w Chile płonęły katolickie świątynie, zaś o pedofilskich zachowaniach kleru najgłośniej zaczęto mówić przed około dwoma dekadami w USA?). Nie, upolitycznienie tejże organizacj...

Dlaczego gardzę Konfederacją

Niedawno zamieściłem notkę, w której wymieniłem powody swojego skrajnie negatywnego odczucia, zwanego pogardą, wobec Bezprawia i Niesprawiedliwości (PiS-u). Dziś wezmę na warsztat Konfederację, czyli drugie obecne w Sejmie ugrupowanie prawackie, jeszcze nawet bardziej skrajne, chore i zdziczałe niż mafia/sekta Kaczyńskiego Jarosława. Oto zatem przyczyny mojej pogardy wobec Konfederacji: 1) Neonazistowska orientacja polityczna – wielu działaczy tego ugrupowania nie kryło ani nie kryje swojej fascynacji już to Adolfem Hitlerem (byli i tacy, których przyłapano na heilowaniu), już to przedwojenną polską endecją; zdegenerowane owe jednostki należały wcześniej do innych organizacji neonazistowskich. 2) W związku z powyższym samo istnienie Konfederacji i jej członków, jak też popieranie ich, stanowi naplucie na groby wszystkich polskich ofiar nazizmu i III Rzeszy, a dla Polski oraz społeczeństwa polskiego jest po prostu hańbą. 3) Zdrada – Konfederacja, jak w ogóle cała polska prawica, ko...

Wirusy zła

Wśród liberalnych, a często też lewicowych komentatorów uwidoczniła się wściekłość na wyborców, czy raczej wyznawców Bezprawia i Niesprawiedliwości, czemu oczywiście nie ma się co dziwić. W stronę tychże wyznawców/wyborców z liberalnej strony lecą bluzgi i obelgi (a tego już nie pochwalam), wyznawcy/wyborcy nazywani są „głupkami” czy „zdrajcami”. Co poważniejsi komentatorzy usiłują przeprowadzić lepszą lub gorszą socjologiczną bądź klasową analizę decyzji głosowania na PiS, wyjaśnienia przyczyn, dla których wciąż tylu Polaków tę ohydną mafię/sektę popiera. Cóż, podzielę się i ja swoją opinią. Wykrystalizowaną, zastrzegam, nie na podstawie badań, lecz zwyczajnej, nienaukowej obserwacji wyznawców Bezprawia i Niesprawiedliwości, jakich znam – w realu, podkreślam, nie tylko na portalach społecznościowych. A są to ludzie całkiem nieźle sytuowani, toteż PiS-owski niby-socjal (w tym miejscu powtarzam, iż mafia/sekta Kaczyńskiego ŻADNEJ polityki społecznej nie prowadzi, bo nie da si...