Posty

Wyświetlam posty z etykietą trauma

Połowa drogi do koszmaru

Zaczął się nam sierpień, połowa zatem wakacji – szkolnych przynajmniej – radośnie sobie minęła. Nowy rok szkolny zbliża się wielkimi krokami; biorąc pod uwagę, kto w (k)raju nad Wisłą odpowiada za wątpliwą edukację, i jak bardzo sfera ta została w ostatnich latach zniszczona, spodziewać się należy, że miesiące od września do końca czerwca dla jeszcze większej niż dotychczas liczby osób uczniowskich będą jeszcze gorszym koszmarem, przybędzie młodych ludzi zmagających się z różnorakimi problemami psychicznymi, a nadmiar lekcji tudzież zadań domowych zaszkodzi ich zdrowiu fizycznemu. Mówiąc krótko, drogie dzieci i młodzieży, szykujcie się na kolejną traumę! Która już się z wami wita, mimo iż w szkolne podwoje wstąpicie dopiero za kilka tygodni. Oto bowiem branża handlowa na zbliżającym się końcu wakacji JUŻ zaczęła trzepać kasiorę. Popularna sieć dyskontów – zapewne nie ona jedna (innych nie sprawdzałem), a jeśli nawet, to pozostałe na dniach do niej dołączą – już ogłasza wielką ak...

Szkolna trauma

Połowa lipca ledwo minęła, wakacje w pełni (acz, z racji ciężkiej sytuacji finansowej, ponad połowa naszych obywatelek i obywateli nie może sobie pozwolić na wyjazd, a jako że solidaruchy przed laty zlikwidowały kolonie, dzieciaki liczyć mogą głównie na wczasy u rodziny na wsi, jeśli takową mają), słoneczko znów zaczęło dogrzewać, hydrolodzy ostrzegają przed suszą, jaka może okazać się katastrofalna… Dobra, czarnowidztwo klimatyczne – żeby nie było, w pełni uzasadnione! – będzie kiedy indziej, dziś skupiamy się na wakacjach i tym, co nastąpi po ich zakończeniu. Dzieciom i młodzieży szkolnej została jeszcze reszta lipca oraz cały sierpień, studentom, jeżeli oczywiście zaliczyli sesję letnią, dochodzi do tego wrzesień. I dobrze, odpoczynek, jak wielokrotnie pisałem, jest człowiekowi niezbędny do życia, niezależnie od wieku tudzież fazy rozwoju. Jeśli chodzi o moje szkolne lata, to wakacje wspominam zdecydowanie lepiej niż pozostałe dziesięć miesięcy roku; właśnie one były dla mnie cza...