Posty

Wyświetlam posty z etykietą organizacje charytatywne

Sezon na półtora procent

Jak co roku, nastał czas rozliczeń podatkowych. Oznacza to, że przez najbliższe tygodnie zasypywani będziemy prośbami o przekazanie 1,5 proc. naszego podatku dochodowego. Pojawiają się one już od jakiegoś czasu w internecie, prasie, radio i telewizji, i są równie intensywne, co społeczne kampanie WOŚP. Czasami nawet aż za bardzo, zwłaszcza, że niektóre wchodzą z butami w ludzką wrażliwość czy sumienie, aż można się zastanawiać, czy to nie przesada… Wzmiankowaną część swojej daniny publicznej przekazać można już to organizacji (w tym międzynarodowej, np. UNICEF, WWF, itd.), już to fundacji, już to konkretnej osobie (np. zbierającej środki na leczenie czy rehabilitację). Wystarczy wpisać numer KRS w zeznaniu podatkowym. Są pomysły, żeby w ten sposób w Polsce finansować związki wyznaniowe, z Kościołem katolickim na czele; analogiczne rozwiązanie funkcjonuje we Włoszech. Jeśli zaś nie wskażemy organizacji ani osoby, którą chcemy wesprzeć z odprowadzanej przez siebie daniny publicznej, ...

Sezon na pomoc

Mija dziś czterdzieści lat od wprowadzenia stanu wojennego. Mógłbym napisać o tym notkę… ale po co? Przecież każdy, kto choć trochę zna historię, doskonale wie, że przed czterema dekadami generał Jaruzelski wraz z innymi członkami Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego uratował Polskę przed interwencją Układu Warszawskiego (z pewnością wkroczyłyby do nas oddziały radzieckie – a raczej ruszyłyby z baz te, co nad Wisłą stacjonowały – czechosłowackie i NRD-owskie), a najprawdopodobniej też wojną domową, do rozpętania której dążyła, na zlecenie amerykańskich imperialistów, solidarnościowa targowica (w zapobieżeniu temuż konfliktowi, dodać trzeba, PRL-owskim władzom pomógł papież Jan Paweł II, prymas Glemp oraz co mądrzejsi solidarnościowcy, jacy rozlewu krwi nie chcieli). Ta sama targowica, dodajmy, co po 1989 roku zniszczyła naszą gospodarkę, zwłaszcza przemysł i PGR-y – plan Balcerowicza, będący zarazem pierwszym od zakończenia II wojny światowej ludobójstwem w Polsce, nadal trwającym – dopr...

Dobroczynność i państwo

Równo za dwa tygodnie będzie pierwszy dzień Bożego Narodzenia, czyli święta obchodzonego przez chrześcijan od IV wieku naszej ery, teoretycznie na pamiątkę narodzin Jezusa Chrystusa (który prawdopodobnie przyszedł na świat nie zimą, lecz wiosną), w praktyce zaś będących chrześcijańskim wariantem wywodzących się z mitraizmu obchodów zwycięstwa światła nad ciemnością. Tegoroczne świętowanie będzie nieco mniej wystawne niż w latach poprzednich, nie tylko ze względu na rządowe obostrzenia odnośnie liczby gości, jakich można zaprosić (z punktu widzenia walki z pandemią COVID-19, akurat to rozwiązanie, w przeciwieństwie do chaotycznego lockdownu, wydaje się całkiem sensowne), ale przede wszystkim z powodu kłopotów ekonomicznych, w które popada coraz więcej obywatelek i obywateli. Wiadomo, lockdown wywołał kryzys, ludzie tracą więc zatrudnienie, inni nie mogą go znaleźć, niejednemu pracującemu z powodu kłopotów finansowych firmy obcięto premie… Do tego dochodzi inflacja, siłą rzeczy zmuszaj...

Dobroć prywatna i państwowa

Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim (jak co roku) sezon dobroczynności, czyli wzmożonej aktywności różnego rodzaju organizacji charytatywnych. W Mikołajki jedna z komercyjnych stacji telewizyjnych transmitowała specjalny blok reklamowy, dochód z którego poszedł na fundację powiązaną z tąż telewizją. Inne media radośnie informują o tym, że rusza Szlachetna Paczka. Już wkrótce liczne organizacje zaczną nas prosić o przekazanie im 1 proc. z naszych podatków dochodowych. Na początku stycznia znowu zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Rozkręcą się akcje wzywające do dzielenia się żywnością lub różnymi nieużywanymi przedmiotami (oby tylko żaden PiS-owiec nie położył na tego typu datkach łapy, co się podobno już zdarzało). I tak dalej. Oprócz fundacji i stowarzyszeń działających legalnie, uczciwie i faktycznie niosących pomoc ludziom bądź zwierzętom, na łowy ruszy też cała armia oszustów, pragnących żerować na naszej dobroci, a zarazem naiwności. Ludzie kier...