Posty

Wyświetlam posty z etykietą dokument

Dokument wielkiej wagi

Przypada dziś osiemdziesiąta druga rocznica ogłoszenia Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (PKWN), zwanego Manifestem Lipcowym. Dokument ten miał gigantyczne znaczenie. Określił kierunek rozwoju ustroju Polski po II wojnie światowej, a także to, jak miał rozwijać się jej system społeczno-ekonomiczny (teoretycznie socjalizm, w praktyce – podobnie jak w całym Bloku Wschodnim – wyszła z tego technokracja biurokratyczna, która i tak była pod wieloma względami znacznie lepsza niż obecne kapitalistyczne zniewolenie). Właśnie Manifest Lipcowy dał prawne podstawy do przeprowadzenia z dawna wyczekiwanej reformy rolnej, która pozwoliła wyrwać polskie społeczeństwo, zwłaszcza jego część zamieszkałą na wsiach, z post-feudalnych zależności klasowych. Dzięki postanowieniom tego dokumentu Polskę przeobrażono też w nowoczesne (jak na tamte czasy) państwo przemysłowe; pokonaliśmy kilkusetletnie zacofanie. Oczywiście, obecna prawica – postsolidarnościowa i nie tylko – przedstawia w swo...

W oczekiwaniu na film

Już jutro, 16 maja, na YouTube długo oczekiwana, kilkakrotnie przekładana (ze zrozumiałych przyczyn, więc się nie czepiam) premiera filmu Tomasza i Marka Sekielskich pt. Zabawa w chowanego . Czyli kolejnego dokumentu braci-dziennikarzy o pedofilii w Kościele katolickim w Polsce, kontynuacji Tylko nie mów nikomu . Filmu oczywiście jeszcze nie widziałem, zrecenzuję go po obejrzeniu, czyli prawdopodobnie za kila dni. Czekam, w każdym razie, z niecierpliwością. Poprzedni dokument braci Sekielskich naprawdę mi się podobał, jakkolwiek z racji poruszonej tematyki nastroju oczywiście nie poprawia, ogląda się go wręcz z bólem, słuchając relacji ludzi, którzy w dzieciństwie byli molestowani lub gwałceni przez księży (wielki szacunek dla nich, że zgodzili się w filmie wystąpić i opowiedzieć tragiczne swoje historie) oraz widząc, jak traktowani są oni przez kościelne instytucje, które niby to powinny im pomóc, lub przynajmniej spróbować wyrazić współczucie dla nich. Podejrzewam, że ...