Posty

Wyświetlam posty z etykietą mowa nienawiści

Ci, co rozbudzili nienawiść

Paskudna sytuacja z Bielska-Białej (stanowiąca, przypominam, element większej, nader ponurej całości), o której pisałem wczoraj, spowodowała, że w przestrzeni publicznej rozgorzała dyskusja na temat nienawiści, skierowanej głównie przeciwko cudzoziemcom, zwłaszcza Ukraińcom. I bardzo dobrze, że podnoszą się głosy oburzenia na ten temat, bardzo też dobrze, że wskazuje się winnych: hitlerowską Konfederację Korony Polskiej (partia Brauna, wprost realizująca wytyczne z Kremla), nazistowską Konfederację czy klerofaszystów PiS-owskich, zwłaszcza Czarnka. Cieszy także, iż pojawiają się postulaty delegalizacji Barunowej sekty (aczkolwiek wątpię, by zostały zrealizowane). Pamiętajmy jednak, że skrajna prawica nie szerzyłaby nienawiści – wobec Ukraińców i innych obcokrajowców, uchodźców, Żydów, muzułmanów, osób LGBT+, kobiet czy kogokolwiek innego – gdyby nie miała na to przyzwolenia. A nie dostała go wczoraj. Budzenie brunatnych demonów zaczęło się w 1989 roku, kiedy to do władzy doszła kl...

Z okazji święta kapłanów

Dziś Wielki Czwartek, czyli katolickie święto kapłanów, zakonników, zakonnic – ogólnie kleru. Obchodzona jest Pamiątka Ostatniej Wieczerzy, czyli wydarzenia, podczas którego, wedle propagandowego przekazu, bo Ewangelie nie stwierdzają tego wprost, Chrystus miał ustanowić sakrament kapłaństwa. Cóż, święto to święto, pora więc na życzenia, jakkolwiek niekoniecznie klasyczne. Może więc byście, drodzy księża, zakonnicy, biskupi rozliczyli się wreszcie ze zbrodni pedofilskich oraz ich tuszowania? Ofiary czekają na odszkodowania, a często po prostu na zwyczajne przeprosiny, uznanie swojej winy. Może byście wreszcie przestali być pazerni? Gigantyczne bogactwa naprawdę nie są Kościołowi do niczego potrzebne, zwłaszcza w sytuacji, gdy miliardy ludzi cierpią skrajną nędzę. Może byście przestali wciskać ludziom załganą propagandę i wypaczać treści biblijne? Może byście przestali szerzyć nienawiść (wobec osób LGBT+, Żydów, muzułmanów, czarnoskórych, itd.) z ambon? Może wreszcie czas na r...

Nigdy więcej dla nikogo

Dziś osiemdziesiąta pierwsza rocznica wyzwolenia hitlerowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau przez Armię Czerwoną; wówczas to okazało się, że wszystko, co polscy kurierzy przekazali Aliantom na temat Holocaustu, było prawdą. Rocznica tego wydarzenia obchodzona jest jako Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu. Był on jedną z najbardziej przerażających i okrutnych zbrodni w historii ludzkości, ludobójstwem, które miało na celu unicestwić Żydów (przypominam, że w dalszej kolejności wymordowani mieli zostać Romowie i Słowianie, w tym Polacy). Wyrósł z pełnych nienawiści rojeń szalonego austriackiego malarza, które w pewnym momencie powieliły niemieckie elity polityczne, oczywiście w interesie kapitalistów. A potem zaprogramowany został w mózgach znacznej części licznych europejskich społeczeństw – nie tylko niemieckiego i austriackiego, ale też tych przez III Rzeszę okupowanych i sojuszniczych, np. węgierskiego. I, jak stwierdził przed kilku laty Marian Turski, „Auschwit...

Nazista wśród klerofaszystów

Bohaterem (acz w tym konkretnym przypadku trudno o pozytywny wydźwięk tego słowa) Bezprawia i Niesprawiedliwości stał się już jakiś czas temu, a zwłaszcza w ostatnich tygodniach i dniach, neonazista o nazwie Bąkiewicz Robert. Hitlerowiec ów, zdobywający (o, zgrozo!) popularność na sianiu nienawiści szczególnie wobec migrantów oraz uchodźców, wystąpił w miniony weekend jako gość na antyimigranckim wiecu PiS-u (tym samym zignorował umizgi ze strony premiera Tuska Donalda), gdzie jawnie nawoływał do przemocy wobec wszystkich, których on sam i wzmiankowana mafia/sekta uznają za wrogów, czyli każdego nie-PiS-owca i nie-naziola. Wzbudziło to oburzenie co bardziej cywilizowanych komentatorów i polityków, głównie tych z lewej strony sceny politycznej. Oczywiście słuszne i uzasadnione; dla głoszenia nienawiści czy wzywania do stosowania przemocy nie może być miejsca w przestrzeni publicznej. Przypomnę, iż zawsze zaczyna się od słów, a kończy na obozach zagłady lub innej formie ludobójstwa. ...

Szczucie odwracające

Jak wiemy, jawnie skrajna prawica, wspierana przez tę, co dotychczas udawała umiarkowaną (czyli głównie PO/KO i klękające przed księdzem PSL), szczuje na obcokrajowców. Przede wszystkim na uchodźców (ludzi uciekających przed wojną, prześladowaniem, terroryzmem, głodem, itd.) i migrantów, ale obrywa się też turystom czy studentem z wymiany. Niedawno o tym pisałem. Efektem są napady, pobicia, groźby, zniszczone mienie, a także strach o życie swoje czy bliskich. Czemu jednak służy owo szczucie, i dlaczego przybrało na sile w ostatnich latach, szczególnie zaś miesiącach? Odpowiedź jest oczywista, co nie zmienia faktu, że warto ją przypomnieć. Otóż, każda polityczna prawica, zarówno umiarkowana, jak też skrajna, działa w interesie kapitalistów oraz nieludzkiego systemu kapitalistycznego. Ten zaś, o czym również dopiero co wspomniałem, popada w coraz głębszy kryzys. Wyraźnie widać to po sytuacji branży motoryzacyjnej na Zachodzie: poszczególne firmy upadają, wielkie natomiast koncerny...

Prawica zaraża nienawiścią

Wprawdzie jako student nie brałem udziału w programie Erasmus – ot, nie czułem takiej potrzeby – ale słyszałem o nim wiele dobrych opinii i ogólnie popieram jego istnienie. Dla przypomnienia, jest to program wymiany studenckiej pomiędzy państwami. Zagraniczni studenci mogą przez określony czas uczyć się w Polsce, polscy zaś w innym państwie. I super. Jednakże nasza prawica, zwłaszcza skrajna, może spaskudzić i to. Wręcz BARDZO spaskudzić. Otóż w ramach programu Erasmus+ do (k)raju nad Wisłą przyjechało ostatnio osiem osób z Turcji: sześcioro studentów oraz dwie nauczycielki. Mieli zdobywać doświadczenie zawodowe w Gorze Kalwarii niedaleko Warszawy. I już w pierwszych dniach ich pobytu zaczęły się prześladowania ze strony polskich rasistów. Turcy byli zaczepiani, obrażani i filmowani na ulicach, a nawet fizycznie atakowani; jednej z nauczycielek ktoś zerwał z głowy chustę. Sprawa trafiła na policję (jeśli w danym komisariacie pracują policjanci, jest szansa, że się nią zajmą, jeżel...

Kościół i hydra

W Wałbrzychu grupa polskich nazistów napadła na Paragwajczyka i go pobiła. Te wewnętrznie przeobrażone istoty człekokształtne motywowane były fałszywymi doniesieniami, jakie wcześniej składano na tego człowieka. Jednakże była to motywacja bezpośrednia, pośrednią stanowiła nienawiść wczepiana w ich mózgi (i pozbawiająca ich człowieczeństwa na rzecz skrajnie prawicowej ideologii) długo i konsekwentnie; za chwilę do tego wrócimy. Część ośrodków medialnych na owo ponure wydarzenia zareagowało – jak najbardziej trafnymi! – stwierdzeniami, że mamy w Polsce „atmosferę pogromową”. To prawda, przy czym gęstnieje ona od długiego już czasu; napady na ludzi na tle rasistowskim, ksenofobicznym, homofobicznym, religijnym, itd. zdarzają się w (k)raju nad Wisłą od dawna i są coraz częstsze; nierzadko spotykają się z… no dobra, może nie bezkarnością, ale dalece posuniętą pobłażliwością ze strony aparatu represji – tego samego, co potrafi sprawnie zaszczuć człowieka śmiertelnie chorego albo na zlecen...

Ksenofobiczny szlam kampanii

Kampania przed wyborami prezydenckimi dopiero się rozkręca, a już teraz widać, że najprawdopodobniej przybierze nader paskudną postać. A to dlatego, że jej głównym motywem może być ksenofobia, połączona oczywiście z rasizmem i innymi typami nienawiści oraz nietolerancji wobec „obcych”. To, że tego typu treści wypowiadają Mentzen, Braun i inni hitlerowcy, nie dziwi, aczkolwiek oczywiście zasługuje na potępienie. Podobnie rzecz ma się z Nawrockim, czyli „obywatelskim” kandydatem Bezprawia i Niesprawiedliwości; on też wszak jest klerofaszystą, mocno związanym ze środowiskami nacjonalistycznymi tudzież neonazistowskimi (do tego dochodzi sutenerstwo, ale to inna sprawa). Polityczni owi degeneraci – zarówno pod względem etyczno-moralnym, jak też intelektualnym – nie mają niczego innego do zaproponowania, poza nienawiścią, ciemnotą oraz zdziczeniem. Nie zdziwiłbym się też, gdyby mowa nienawiści wobec obcokrajowców, przedstawicieli innych niż katolicyzm religii czy osób o innym niż biały k...

Szczucie i uwielbienie

Coraz bliżej do kolejnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Oznacza to, że trwa sezon na przeciwstawne postawy wobec tej akcji i jej organizatora, Jurka Owsiaka. Jedną z nich jest odrażające szczucie, wylewanie najgorszych pomyj i miotanie oskarżeniami bez pokrycia (np. o wyłudzenia, kradzieże, oszustwa, itd.). Paskudne owe treści płyną oczywiście ze środowisk skrajnej prawicy, w tym polityków PiS-u, jak również z prawackich mediów (TV Republika, koncern Rydzyka, żeby daleko nie szukać), a także licznych środowisk około-kościelnych. Jeśli chodzi o Kościół katolicki w Polsce, to jego funkcjonariusze na WOŚP zapatrują się różnie; są tacy, co akcję ową popierają, są tacy, co ją tolerują, a i nie brakuje takich, co miotają w nią szlamem identycznie jak świeccy prawacy. W tym roku szczucie przybrało nie tylko ohydną, lecz także bardzo niebezpieczną postać. Pośród powtarzanych od lat obelg pojawiły się również groźny zamordowania Jurka Owsiaka. A tego już lekceważyć nie można...

Emerytura hitlerowca

Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, arcybiskup, co krzyż zamienił na swastykę, znany z mowy nienawiści – zwłaszcza homofobii – pazerności, zarządzania podległymi sobie kościelnymi strukturami poprzez ucisk, a zarazem dawny protestowany niejakiego Paetza, przechodzi na emeryturę. Liczni księża, jak również świeccy katolicy, odetchnęli z ulgą. Czy jednak jest się z czego cieszyć? Na pierwszy rzut oka – jak najbardziej. Ale gdy przyjrzymy się rzeczy nieco dogłębniej, nie będzie już tak wesoło. Otóż, Jędraszewski spędzi emeryturę w luksusowych warunkach, ufundowanych nie tylko przez katolików, ale w ogóle wszystkich podatników; Kościół katolicki jest przecież w Polsce finansowany z publicznych pieniędzy. Jako emeryt, będzie też mógł odprawiać msze czy wypowiadać się publiczne przy najróżniejszych okazjach – a jestem pewien, iż często korzystał będzie z tej możliwości, dalej szerząc nienawiść, nietolerancję i ciemnotę. Nie ma się też co oszukiwać; jeśli chodzi o wyznawanie zwy...

Współwinni

Prawdą jest, że ci, którzy zachowują obojętność wobec zbrodni – mimo iż MOGĄ jej przeciwdziałać lub przynajmniej przeciwko niej protestować, choćby na łamach portali społecznościowych – wspierają tych, co ją popełniają, a zatem ponoszą współodpowiedzialność za tragedię. Tak, chodzi o łamanie jedenastego przykazania Mariana Turskiego: „Nie bądźcie obojętni!”. Obojętność na ludzką, a także zwierzęcą krzywdę jest przykładaniem do niej ręki i zabija – to fakt niezaprzeczalny. Jednakowoż warto ową myśl uzupełnić o jeszcze jedną refleksję. Otóż, współwinę za zbrodnię ponoszą również ci, co przyjmują – czy to ze złej woli, czy to na skutek bezmyślnego ulegania manipulacji, czy po prostu z lenistwa intelektualnego – perspektywę zbrodniarzy i solidaryzują się z nimi, a nie interesuje ich punkt widzenia ofiar, ani to, dlaczego właśnie one znalazły się na celowniku. Doskonale widać to na przykładzie obecnego ludobójstwa w Gazie. Choć po 7 października ubiegłego roku wielokrotnie obalono izra...

Purpura na emeryturę

W tym roku na emeryturę przejść mają dwaj polscy hierarchowie kościelni: abp Stanisław Gądecki (metropolita poznański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski) oraz Marek Jędraszewski (metropolita krakowski). Obaj wsławili się ciemnotą, zacofaniem i straszliwym zabetonowaniem umysłów, co oczywiście przekładało się na Kościół katolicki w Polsce, który dzięki tymże purpuratom (i nie tylko im, albowiem zaprawdę powiadam wam, że wyjątków to oni zdecydowanie nie stanowili!) stał się światowym skansenem nawet na tle swoich odnóg w innych państwach. Do tego dochodziła oczywiście – standardowa na owego związku wyznaniowego – dalece posunięta niechęć do wyjaśniania i rozliczania zbrodni pedofilskich popełnionych przez kler. No i typowa dla Kościoła pazerność, zwłaszcza na pieniądze oraz nieruchomości. Panowie ci, wraz ze swoimi purpurowymi kolegami, ma się rozumieć, jeszcze mocniej upolitycznili też rzeczony związek wyznaniowy, nie tylko zawierając nieomal zlepiony Kropelką sojusz z PiS...

Zbrodnia nierozliczona

Na długo przed formalnym rozpoczęciem kampanii wyborczej, w jej trakcie oraz po zakończeniu politycy ugrupowań, jakie mają stworzyć nową koalicję rządową (KO, PSL, Polska 2050 i Lewica) zapowiadali i nadal zapowiadają, że rozliczą afery PiS-u. Jak z tym będzie, zobaczymy; w każdym razie, żywię znaczące wątpliwości, gdyż pamiętam, iż solidaruchy z PO/KO swoim PiS-owskim kolegom krzywdy zrobić nie pozwolą. Jeżeli jednak faktycznie dojdzie do rozliczeń – a powinno, w przeciwnym bowiem razie hydra odrodzi się jeszcze silniejsza – to nie jedynie afer powinny one dotyczyć. Przypomnieć należy, że nie-rządy Bezprawia i Niesprawiedliwości pociągnęły za sobą liczne ofiary śmiertelne. Ich nader nieudolne (nie rozstrzygam – celowo czy przypadkowo, tym bowiem zająć się powinien sąd) działania w zakresie „walki” z COVID-19 zabiły ponad 200 tys. osób. Do tego doliczyć trzeba ludzi, którzy zmarli, gdyż nie doczekali odpowiedniej terapii; przypomnijmy, że PiS-owcy jeszcze pogłębili rozkład systemu op...

Zgon fanatyczki

W wieku ponad stu lat (no to się Cthulhu na nią wyczekał!) zmarła Wanda Półtawska, z zawodu lekarka (chociaż Bóg mi świadkiem, że sto razy wolałbym się leczyć u Wiktora Frankensteina, który przynajmniej by mnie wskrzesił w razie niepowodzenia terapii). W mediach mówi się o niej jako o wieloletniej przyjaciółce niejakiego Wojtyły Karola, znanego również jako papież Jan Paweł II; wolę nie rozważać, co mogło kryć się pod pojęciem owej przyjaźni. Nie brak takich, co już tylko z tego powodu chcieliby ją beatyfikować, a nawet kanonizować. Tymczasem warto pamiętać o jednym – Wanda Półtawska pozostawała zajadłą fanatyczką religijną, a w szczególności śmiertelnym wrogiem praw kobiet, ze szczególnym uwzględnieniem (jakżeby inaczej?) reprodukcyjnych. Swój iście talibański światopogląd chciała narzucić swoim kolegom i koleżankom po fachu. W tym celu napisała Deklarację Wiary dla lekarzy i studentów medycyny, w której religię katolicką (nie wiem, azali uznawała jakiekolwiek inne, przypuszczam ws...

Ubyło katolików

W roku 2021 przeprowadzono w (k)raju nad Wisłą Narodowy Spis Powszechny. Na wyniki długo trzeba było czekać, ale wreszcie zaczęły się one ukazywać. Najgłośniej komentowane są te dotyczące sytuacji religijnej naszego społeczeństwa, jakkolwiek warto dodać, że cieszy, iż przybyło osób deklarujących narodowość śląską oraz posługiwanie się językiem śląskim. Wróćmy jednak do wyznań, bo i ja dołożę swoje trzy grosze w tym temacie. Otóż, spis powszechny ukazał, że jedynie 71,2 proc. (27,2 mln osób) mieszkańców naszego państwa identyfikuje się jako rzymscy katolicy, podczas gdy jeszcze przed dekadą było to 88 proc. (33,8 mln osób). Spadek jest zatem wyraźny, i to ba rdzo. Przy czym trzeba wziąć pod uwagę, że znacząco – z 2,7 do aż 7,6 mln – wzrosła liczba osób, które odmówiły odpowiedzi w sprawie deklaracji wyznaniowej; to już 20 proc. polskiej populacji (z tego, co pamiętam, i ja zaliczam się do owej grupy) . Więcej rodaków zadeklarowało też bezwyznaniowość – przed dziesięciu laty było i...

Będzie brudno

No to stało się dokładnie to, co miało się stać. Niejaki Duda Andrzej podjął decyzję, jaką podjąć mu nakazał Kaczyński Jarosław, i wyznaczył datę wyborów parlamentarnych na 15 października. Czyli w niedzielę-wigilię dnia papieskiego; oczywiście nieprzypadkowo, bo Bezprawie i Niesprawiedliwość wraz z Kościołem katolickim z pewnością wykorzystają Jana Pawła II (wciąż będącego autorytetem, a wręcz obiektem kultu dla sporej części społeczeństwa) do uzyskania zwycięstwa lub przynajmniej jak najlepszego wyniku wyborczego. W każdym razie, zacznie się nam kampania – formalna i oficjalna, nieformalną i nieoficjalną bowiem poszczególne partie od dawna już prowadzą (konwencje, pikniki, wyjazdy, spotkania z wyborcami); niektórzy kandydaci wywieszają nawet swoje bannery. Czego należy się po niej spodziewać? Ano, przede wszystkim tego, że będzie brudna, zapewne o wiele bardziej niż poprzednie, których przecież też nie dało się nazwać czystymi. Nie tylko dlatego, że PiS-owcy z całych sił, nie sz...

Fałszywi męczennicy

W Polsce (i jak sądzę, we wszystkich innych państwach, gdzie panuje prymitywny, plastikowy, medialny kapitalizm), będąc na antenie popularnej stacji telewizyjnej bądź radiowej, czy też na stronie głównej znanego portalu internetowego, albo na łamach takiej czy innej prasy, można przez lata opowiadać czerstwe, nieśmieszne z reguły pseudo-żarty lub wygłaszać takie brednie, że głowa boli. Z kogoś takiego macherzy od reklamy, promocji, PR-u i im podobnych działań robią wielką gwiazdę, często wręcz autorytet. Aż tu nagle taki gwiazdor/autorytet/bożyszcze/arcykapłan dobrego humoru palnie (niekonieczne nawet ze złej woli, czasami po prostu z głupoty) tekst homofobiczny, rasistowski czy ogólnie nietolerancyjny. Wówczas ma kłopoty, może nawet, powiedzmy, wylecieć z danego programu. Czy to koniec medialnej kariery, gwiazdorstwa, publicznej obecności? Skądże! W normalnym społeczeństwie ktoś taki po prostu by się pokajał, przeprosił, spróbował jakoś naprawić swój błąd, i zapewne byłoby okej. W Po...

Mordercze szczucie

W Polsce lawinowo przybywa próba samobójczych, również wśród dzieci i młodzieży. Dane w wymiarze ogólnym przerażają, ale mrożą krew bardziej niż ciekły azot, kiedy przyjrzymy się im szczegółowo. Oto według informacji udostępnionych przez parlamentarną Lewicę, ponad pięćdziesiąt procent (SIC!!!) młodych osób LGBT+ w Polsce próbowało odebrać sobie życie. Skóra cierpnie. Powodem jest oczywiście mowa nienawiści i powszechne zaszczuwanie, jakiego ofiarami ludzie ci padają praktycznie bez przerwy. Słowa odmawiające im człowieczeństwa („To nie ludzie, tylko ideologia”) oraz poczucia godności, określające ich „wrogami”, „zagrożeniem”, „zboczeńcami”, itd. płyną z politycznych mównic (w tym tych prowizorycznych, rozstawianych na wiecach i demonstracjach), kościelnych ambon, medialnych łamów… Homofobia, transfobia oraz inne formy nietolerancji i nienawiści wobec osób LGBT+ są powszechne. Zły przykład idzie z góry, rzecz jasna od skrajnie prawicowych politykierów (PiS, Konfederacja, Roman G...