Posty

Wyświetlam posty z etykietą tarcza antykryzysowa

Ważny temat

Mamy recesję. Podobno największą od trzydziestu jeden lat, o ile nie od zakończenia II wojny światowej. Widać to zresztą coraz wyraźniej. W pawilonie handlowym w mojej miejscowości pustki. Sklepy i punkty usługowe, której jeszcze do niedawna nieźle funkcjonowały, dziś nie istnieją. Owszem, piekarnia padła z powodu błędnych inwestycji, ale inne sklepiki wykańcza kryzys spowodowany epidemią i rządowymi restrykcjami. Telewizja TVN24 podała kilka godzin temu, że w Krakowie coraz gorzej ma się gastronomia; lokale się zamykają, z powodu zbyt wysokich cen najmu, zmniejszenia liczby turystów (wiadomo – epidemia i rządowe restrykcje) oraz zbyt małej, często iluzorycznej pomocy od rządu. Sam znam kilka ludzi, którzy albo stracili pracę, albo obcięto im wynagrodzenia. Małe i średnie przedsiębiorstwa są w coraz gorszej sytuacji finansowej, niejedno upadło, inne walczą o przetrwanie, a tymczasem rządowe „tarcze antykryzysowe” służą głównie transferowaniu środków publicznych największych, głó...

Zapomniany kryzys

Trwa prześladowanie osób LGBT i udzielających im wsparcia aktywistów, polskie rząd i opozycją solidarnie wbijają spojrzenia w Białoruś, do Polski sprowadzić się mają (za nasze pieniądze) jankescy żołnierze, którzy naszej jurysdykcji podlegali nie będą, PiS w ramach „tarcz antykryzysowych” wprowadza kolejne antyspołeczne rozwiązania… To wszystko są tematy ważne, i nie ma co temu zaprzeczać. Ale… No właśnie. W zeszłym tygodniu udałem się do sklepu zoologicznego. Okazał się zamknięty na głucho, podobnie jak wiele innych punktów sprzedaży zlokalizowanych w tym samym budynku. W innych, działających jeszcze, sprzedawcy narzekają, że jest im coraz trudniej. Bankster Pinokio zapewnia, że z bezrobociem w Polsce jest dobrze, ale dane, które gdzieś tam pojawią się mimochodem (bo po co to nagłaśniać?) w mediach, wskazują, że jest coraz gorzej – firmy (głównie małe, jak to zwykle w kapitalizmie bywa) upadają, innym trudno jest przetrwać, pracowników się zwalnia bądź też obcina się im wynagrodzen...

Tarczą w pracownika

Jutro Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy, czyli wielkie (i dlatego dezawuowane przez prawicę) święto ludu pracującego. A tymczasem… Rząd Bezprawia i Niesprawiedliwości przygotowuje kolejną, trzecią już odsłonę tzw. „tarczy antykryzysowej”. Tym razem ma ona dać pomoc kapitalistom i przedsiębiorcom. Kilka dni temu wyciekł jej projekt… i wzbudził uzasadnioną zgrozę u wszystkich, którzy pracują, i u broniących praw pracowniczych. PiS zamierzało bowiem w tejże trzeciej „tarczy” dać kapitalistom możliwość obcięcia wynagrodzenia CAŁEJ ZAŁOGI danego zakładu o 10 proc. Niby obniżki płac są metodą walki z kryzysem, ale zawsze muszą być konsultowane już to z zatrudnionymi, już to z reprezentującymi ich związkami zawodowymi. I właśnie ów obowiązek konsultacji rząd zamierzał znieść. Kapitalista mógłby spokojnie zajumać dodatkową jedną dziesiątą wypłaty swoich pracowników (co oczywiście zwiększyłoby jego zyski, im bowiem tańsza siła robocza wobec finalnej ceny wyprodukowanego do...