Posty

Wyświetlam posty z etykietą państwo wyznaniowe

Cthulhu katolicki

Niedawno pisałem, że polskie społeczeństwo, ze szczególnym uwzględnieniem młodego pokolenia, szybko się laicyzuje… czego jednak prawicowi politycy – tak nie-rządowi, jak i rzekomo „opozycyjni”, tak umiarkowani, jak i skrajni – zdają się nie dostrzegać i nieodmiennie nurzają się w klerykalizmie, bardziej lub mniej prymitywnym; jako przykład podałem marszałka Senatu, pana Grodzkiego, mizdrzącego się do papieża. Rzecz dotyczy zresztą nie tylko polityków, ale też publicystów czy ogólnie intelektualistów pod względem ideologicznym sytuujących się na prawo od centrum; vide Tomasz Lis i Adam Michnik kwiczący nad postępującą sekularyzacją i krytyką Kościoła katolickiego – używają zresztą nader podobnej „argumentacji”, co Jarosław Kaczyński, kiedy chrzani na tenże temat. Generalnie, klerykalizacja życia publicznego (oraz sfery kultury, lecz to temat na oddzielną notkę) jest jednym z głównych problemów, z jakimi Polska zmaga się od trzech przeszło dekad. Skutkuje ona nie tylko drenowaniem budż...

***** klerykałów!

Ech, chciałoby się wreszcie żyć w normalnym, świeckim, dobrze się rozwijającym państwie! Takie w każdym razie marzenie deklaruje większość wyborców szeroko pojętej opozycji (które ugrupowania FAKTYCZNIE można za takową uznać, to inna sprawa). I słusznie, bo jest ono dobre i właściwe. Sam chciałbym, aby Polska stała się takim właśnie państwem. Państwem, gdzie kobiety nie są traktowane jako żywe inkubatory i cieszą się pełnią praw, w tym do samodzielnego decydowania o swoim organizmie i zdrowiu. Państwem, gdzie przedstawiciele mniejszości, zwłaszcza seksualnych, nie są zaszczuwani, nie padają ofiarami przemocy fizycznej oraz psychicznej, nie dyskryminuje się ich i mogą żyć normalnie, czyli przykładowo układać po swojemu życie rodzinne. Państwem, gdzie stabilne zatrudnienie i wypłata pozwalająca utrzymać siebie samego(ą) wraz z rodziną na godnym poziomie, umożliwiającym niemartwienie się o jutro, to norma, a nie efekt dobrej woli kapitalisty. I wreszcie państwem świeckim, w którym związ...

Państwo wyznaniowe w praktyce

Wkurza Was, że nie możecie pójść do kina, teatru, galerii sztuki czy klubu fitness, ani zaprosić więcej niż pięć osób na święta (choć to akurat sensowne, z punktu widzenia walki z epidemią, rozwiązanie), podczas gdy niejaki Rydzyk Tadeusz, ksiądz katolicki, redemptorysta, a jednocześnie kapitalista z Torunia, zorganizował urodziny swojego Radia, (które) ma Ryja, zapraszając na nie całą masę ludzi Kościoła oraz politykierów Bezprawia i Niesprawiedliwości, a Sanepid nie wlepi mu kary? Jesteście wściekli, że wyglądające jak zaczerpnięte z broszury NSDAP, pełne nienawiści słowa Jędraszewskiego Marka, czyli arcybiskupa, co krzyż zamienił na swastykę, uznane zostały przez sąd pierwszej instancji za „interes społeczny” (czy coś w ten dekiel)? Uważacie za niesprawiedliwe, iż ksiądz kapelan w szpitalu zarabia o wiele więcej niż lekarz, który ratuje ludzkie życie? Przeszkadza Wam, że kler robi w Polsce, co chce, płacąc przy tym ograniczone podatki, podczas gdy my, obywatele świeccy, obkłada...