Posty

Wyświetlam posty z etykietą COVID-19

Ofiary przemilczanych zbrodni

Z powodu głupiej i niepotrzebnej awantury o Order Orła Białego, rozpętanej ze szkodą dla Polski przez Alfonsa, dużo się w ostatnich dniach mówi o Rzezi Wołyńskiej i innych zbrodniach UPA. W praktyce jednak nie mamy do czynienia z refleksją historyczną, lecz z odrażającym politycznym tańcem na grobach ofiar w wykonaniu (głównie skrajnej) prawicy – polskiej tudzież ukraińskiej. A tymczasem są inne, znacznie świeższe zbrodnie, jakie popełniono w Polsce. Te, które oficjalny przekaz medialno-propagandowy przemilcza. O najgorszej z nich, pod względem liczby zabitych, prawie się nie wspomina, a jeśli już, to jako o… zasłudze. Mowa oczywiście o planie Balcerowicza (początek lat 90. ubiegłego stulecia), czyli restauracji nieludzkiego systemu kapitalistycznego w (k)raju nad Wisłą: zniszczeniu państwowych zakładów produkcyjnych (z PGR-ami na czele), rabunkowej prywatyzacji, odnowieniu hiperinflacji, itd. Oprócz zrujnowania polskiej gospodarki i kolonizacji państwa przez obcy kapitał – co był...

Zbrodnia zostawiona w spokoju

Zapewne pamiętamy – choć wiele osób bardzo chciałoby zapomnieć – że pięć lat temu o tej porze od pewnego już czasu panowała pandemia Covid-19. Jedni ludzie (w tym ja) ciężko chorowali, inni umierali (też straciłem bliską osobę), innym udawało się uniknąć zarażenia ub przechodzili chorobę bezobjawowo. PiS-owski nie-rząd, idąc śladem wielu innych, podejmował wyjątkowo nieskuteczne, a wręcz szkodliwe działania w kwestii walki z pandemią. O ile jeszcze liczbowe ograniczenia klientów w sklepach bądź urzędach, maseczki czy kwarantanny uznać należało za sensowne (mniej lub bardziej, ale w pewnym zakresie owszem), o tyle lockdown, bezsensowny zakaz wchodzenia do lasów i parków, zamykanie kin, teatrów czy innych instytucji kultury (ale kościoły były otwarte) i im podobne działania nie tylko nie pomagały w zatrzymaniu szerzenia się koronawirusa, ale jeszcze rozwojowi zarazy sprzyjały, poprzez chociażby niszczenie zdrowia u ludzi. Z kolei obostrzenia mocno waliły w gospodarkę, doprowadzając zw...

Solidarność zbrodniarzy

Trudno nie zauważyć, że polska prawica postsolidarnościowa, czyli PO i PiS, popiera Izrael i popełniane przez niego masowe zbrodnie w Palestynie. Przykładowo, Radosław Sikorski wprost cieszy się, kiedy IDF mordują ludzi, wyrażając dziką radość na swoich profilach w internecie, natomiast Polakom w Sumud Flotilla zarzuca „szkodzenie” Polsce i sugeruje, że nic się nie stanie, jeśli bliskowschodni faszyści ich zamordują. Inni prawicowi politycy z dawnej „Solidarności” się wywodzący w sprawie ludobójstwa w Palestynie w większości wymownie milczą, co także jest wyrazem poparcia. Oczywiście głównym powodem takiego stanu rzeczy jest solidarnościowy rodowód wzmiankowanych indywiduów. Są oni wszak marionetkami USA, zaś Izrael pozostaje najważniejszym (o ile nie jedynym prawdziwym) sojusznikiem tychże. Nic zatem dziwnego, że solidaruchy przyklaskują jego zbrodniom, a jeśli przypadkiem je skrytykują, to nader delikatnie i wtedy dopiero, gdy już naprawdę muszą. Zachodzić może jednakowoż jeszcz...

Lewica vs koronawirus

W minioną sobotę specjalną, bo poświęconą walce z pandemią COVID-19 i ogólnie reformie służby zdrowia, zorganizowały ugrupowania tworzące sejmowy klub Lewicy (czyli Nowa Lewica i Lewica Razem oczywiście). Czas wybrany został odpowiednio, bo zmagamy się z piątą (o ile mi się rachuba nie porypała) falą pandemii, wskaźniki zakażeń biją rekordy, szpitale i inne punkty opieki zdrowotnej znowu są zaklajstrowane, pacjenci umierają, setki tysięcy osób trafiły na kwarantannę… Mówiąc krótko, jest źle… bardzo, ale to bardzo delikatnie rzecz ujmując. Winę za ponury ów stan rzeczy ponosi – jak wielokrotnie pisałem – głównie nie-rząd Bezprawia i Niesprawiedliwości. To bowiem on od blisko już dwóch lat podejmuje decyzje, większość spośród których nie tylko nie przyczynia się do zastopowania rozprzestrzeniania się koronawirusa, ale jeszcze sprzyja zakażeniom i ciężkiemu przebiegowi choroby. Wymienić tu należy przede wszystkim bezsensowne, dziurawe lockdowny (nie stawiały tamy wirusowi, utrudniały za...

Podzięka od nie-rządu

Jestem zaszczepiony przeciwko COVID-19; pisałem już o tym kilkakrotnie, wyjaśniając powody, dla których podjąłem decyzję o podstawieniu ramienia pod strzykawkę. W minioną sobotę przyjąłem trzecią dawkę, określaną jako przypominająca. I jak każdemu, kto się na nią zdecydował, także i mnie Ministerstwo Zdrowia (Choroby?) przysłało SMS-a z podziękowaniem. Hm, z jednej strony to dobrze, że władze państwowe doceniają, choćby i w tak banalnej formie, postawę obywatelską, bo (nie chwaląc się) przyjęcie szczepionki przeciwko chorobie trzebiącej populację jest wyrazem takowej. Z drugiej strony, jak we wszystkich działaniach Bezprawia i Niesprawiedliwości, także i tu widać ocean obłudy. Przykładowo, zastanawiam się, czy owa akcja SMS-owa nie jest przypadkiem marnotrawieniem środków publicznych. Wszakże osoby, które się zaszczepiły (nieważne, iloma dawkami, bo to jest uzależnione chociażby od grupy wiekowej, jak też od konkretnego preparatu), cechują się wysokim poziomem świadomości, wiedzy, ...

Świat w nowym roku

No dobra, to teraz spróbujmy zastanowić się, co rok 2022 przynieść może dla świata. Oczywiście z zastrzeżeniem, że przyszłość jest de facto nieprzewidywalna, a gigantyczne zmiany, których nikt się nie spodziewał, zajść mogą w ułamku sekundy. Niemniej jednak, spróbujmy się zastanowić nad kilkoma procesami, jakie już teraz zachodzą i prawdopodobnie potrwają w najlepsze w rozpoczynającym się właśnie roku. Jedną rzecz uznać musimy za pewnik. Otóż, ludzka populacja nadal zmagała się będzie z pandemią COVID-19. Z prostej przyczyny, o której wspominam, ilekroć na ten temat piszę – koronawirus już z nami pozostanie, i jedynym, co możemy zrobić, jest przystosować się do niego. A w tym pomóc nam mogą szczepionki oraz wynalezienie leku; niestety, nie wiadomo, kiedy, i czy w ogóle, nastąpi to drugie. Jasne, jedne państwa poradzą sobie z zarazą wspaniale, inne nieźle, jeszcze inne bardzo słabo albo zgoła wcale; do tej ostatniej grupy zaliczały się będą kraje najbiedniejsze, najbardziej zacofane, ...

Kary i zachęty

Trzeba być ślepym, głuchym, a przede wszystkim głupim, by nie (chcieć) dostrzegać, że mamy poważny problem z koronawirusem. Liczba zakażonych wciąż utrzymuje się na poziomie zaliczających się do najwyższych w skali świata, śmierć znów zbiera swoje żniwo… Tym razem jest to winą nie tylko nieudolności PiS-owskiego nie-rządu – choć oczywiście jego odpowiedzialność za ponury stan rzeczy jest ogromna i bezdyskusyjna – lecz także zmasowanych kampanii antyszczepionkowców, zniechęcających obywatelki i obywateli do tego, co mogłoby powstrzymać zarazę, czyli szczepień. Bezprawie i Niesprawiedliwość nic z tym fantem nie robi, z dwóch powodów. Jednym pozostaje rywalizacja o elektorat z Konfederacją, a neonazistowska ta koalicja jest programowo przeciwka szczepieniom, zwłaszcza, jeśli miałyby być obowiązkowe, wśród jej działaczy nie brak oszołomów kwestionujących istnienie COVID-19. Drugi wygląda tak, że liczni spośród wyznawców PiS-u też nie rozumieją wartości zdrowotnej szczepionek, a nie-rządz...

Metody walki

Czwarta fala pandemii COVID-19 osiąga mroczną pełnię. Znów mamy kilkadziesiąt tysięcy zakażeń dziennie i, co jeszcze gorsze, kilkaset zgonów. Należy się spodziewać ponownego zaklajstrowania – nawet w spokojnych czasach niewydolnej, z winy składkowego systemu finansowania, wprowadzonego przez prawicowe rządy AWS-UW, z których wyewoluował dzisiejszy POPiS – służby zdrowia, co znowu będzie miało tragicznego konsekwencje zwłaszcza dla osób cierpiących na inne choroby oraz ofiar wypadków. Cóż, koronawirus już z nami zostanie i będzie nas atakował właśnie jesienią i zimą, kiedy to ograniczamy ruch na powietrzu, więcej za to czasu spędzamy w pomieszczeniach zamkniętych. Nie musi to jednak oznaczać tragedii, a raczej nie musiałoby, gdyby… Ano właśnie, przyczyny TAKIEJ SKALI czwartej fali są cokolwiek inne niż poprzednich. Tamte generowane były przez lockdown, który sprzyjał przyrostowi liczby zakażeń – paskudny drobnoustrój świetnie roznosi się po blokach mieszkalnych i punktowcach, zwłasz...

Obowiązek szczepień

Austria szykuje się do wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19. I dobrze, bo przecież koronawirus nie zniknie, lecz przeciwnie, zostanie z nami już chyba na zawsze, i stale będzie mutował, toteż jedyną metodą, byśmy sobie z nim poradzili, jest nabycie odporności zbiorowej. A najprostszą i najskuteczniejszą drogą ku temu są szczepienia właśnie. Identycznie zresztą było z innymi chorobami zakaźnymi; te, co przez stulecia, a nawet tysiąclecia dziesiątkowały całe społeczności ludzkie, wyeliminowane zostały lub przynajmniej zneutralizowane dzięki masowym szczepieniom, w przypadku części schorzeń obowiązkowym (w niektórych państwach przynajmniej). Jeśli chodzi o COVID-19, to bodaj najczęściej stosowana przez rządy metoda walki z tą pandemią, czyli lockdown, zawiodła. Tymczasowe zamykanie firm, instytucji publicznych oraz ośrodków kultury i sportu nie zapobiegło rozprzestrzenianiu się paskudnego mikroba; przeciwnie, raczej wygenerowało kolejne fale zarazy, bowiem ludzie sied...

Zieloni i szczepionka

Dziś muszę pochwalić Partię Zieloni za ich nowy pomysł. A jest nim postulat wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19. Jasne, wątpię, by rozwiązanie takie weszło w życie, niemniej jednak jest to idea, którą jak najbardziej warto rozważyć. Dlaczego? Powodów jest kilka. Pierwszy, najbardziej oczywisty (dla ludzi myślących, w każdym razie), jest taki, że masowe szczepienia są najlepszym sposobem na walkę z chorobami zakaźnymi; wiele zaraz pomogły one wyrugować lub przynajmniej osłabić na tyle, że przestały dziesiątkować nasz mało wspaniały gatunek; niestety, sytuacja od pewnego czasu znów się pogarsza na skutek działań antyszczepionkowców. Są one też jedynym jak na razie sposobem na zakończenie pandemii COVID-19. Leku bowiem na tę chorobę jeszcze nie wynaleziono (być może skuteczny jest jakiś już obecny na rynku farmaceutycznym, ale bez testów klinicznych nie da się tego określić), toteż tylko szczepienia pozostają, jeśli nie chcemy, by kolejne fale pandemii oznaczały kol...

Oszołomy z krwią na rękach

Nie chciałem wracać do tego tematu, bo ileż można pisać o ludzkiej głupocie. A jednak chyba trzeba… W ciągu kilku ostatnich dni w mediach ujawniły się oszołomy (płci obojga), niekiedy wręcz – o zgrozo! – z tytułami naukowymi, lansujące fałszywe teorie, jakoby stosowane w Polsce i ogólnie Unii Europejskiej szczepionki przeciwko COVID-19 były niebezpieczne. Nie dlatego jednak, że mogą powodować powikłania typu gorączka czy osłabienie (te są zupełnie naturalne i ostrzegają przed nimi również w punktach szczepień, udzielając porad, jak w razie ich wystąpienia postąpić), ale z tej przyczyny, iż mają jakoś tam patologicznie wpływać na nasze DNA. Rzecz jasna, jest to taka sama brednia jak ta głosząca, że światem rządzą kosmici-jaszczury przybierający postacie polityków i celebrytów (poważnie, są tacy, co w to wierzą!), toteż na zdrowy rozum nie należałoby się tym aintelektualnym guanem przejmować. Problem w tym, iż tezy te głoszone są w ramach głównego przekazu dnia, i to jako „prawda”. To b...

Nieskończona głupota

Słyszałem kiedyś taki dowcip: „Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do wszechświata nie ma pewności”. Cóż, nieskończoności (lub skończoności) wszechświata nie mam jak zweryfikować, ale żeby się przekonać, iż głupota ludzka faktycznie JEST nieskończona, wystarczy poszperać w internecie (najlepiej oczywiście na portalach społecznościowych) oraz prawackich mediach, posłuchać niektórych prawicowych politykierów (ze szczególnym uwzględnieniem tych z Konfederacji), publicystów tudzież kapłanów rozmaitych wyznań albo… swoich znajomych i/lub krewnych (przynajmniej ja mam, niestety, takich). Nieskończoność tejże głupoty wyraża się w negowaniu faktów, co może okazać się nad wyraz szkodliwe, a wręcz zabójcze. I tak, odkąd tę chorobę wykryto w Chinach pod koniec 2019 roku (mogła jednak hulać po świecie już od iluś tam lat, tylko z braku wiedzy jej nie diagnozowano lub brano za inne schorzenia), COVID-19 zaraziło się w skali naszej kochanej planety 181 mln osób – wedle of...