Posty

Wyświetlam posty z etykietą zaświaty

Aplikacja dla łowców duchów

Dosłownie dziś dowiedziałem się, że istnieje – i cieszy znaczną popularnością – aplikacja na telefon, przeznaczona dla… badaczy zjawisk paranormalnych. Konkretnie, dla osób zajmujących się duszami zmarłych i próbującymi nawiązać z nimi kontakt. Nazywa się ona GhostTube i można ją pobrać za darmo… acz dodatkowe opcje, jak to zwykle bywa, są płatne. Za pomocą narzędzi znajdujących się w wyposażeniu każdego smartfona pozwala ona (jakoby) wykryć ducha, a ściślej rzecz ujmując, symptomy świadczące o jego obecności, takie jakie zmiany w polu elektromagnetycznym. W sprzyjających okolicznościach można też z duchem porozmawiać, przy użyciu dostępnych w apce zwrotów; istnieje możliwość dodawania własnych, ale, jak się pewnie domyślacie, trzeba za to zapłacić. Jakaś wersja tegoż programu pozwala nawet z pomocą kamerki telefonu określić, że w danym miejscu stoją lub poruszają się niewidzialne człekokształtne postaci. GhostTube stworzona została przez parę badaczy zjawisk paranormalnych i, jak...

Zaświaty

Dzisiaj trochę sobie pofilozofujemy, a w zasadzie pomarzymy. Człowiek, odkąd wykształciła się u niego wyobraźnia i zdolność kreatywnego myślenia, zastanawia się, co stanie się po śmierci. Czy koniec biologicznej egzystencji, ustanie wszelkich procesów życiowych w organizmie oznacza zarazem zanik świadomości/duszy, czyli po prostu zapadnięcie w niebyt? Czy też przeciwnie – świadomość/dusza istnieje dalej i trafia w jakieś inne miejsce, co nazywane jest zaświatami, życiem pozagrobowym, itd. Odpowiedź na to zagadnienie od tysiącleci znaleźć próbują liczne filozofie oraz religie, nie wspominając o dziełach literatury i sztuki. Wizje tychże zaświatów oraz w ogóle tego, co dzieje się z nami po zgonie, były i są bardzo różne. Przyjrzyjmy się kilku spośród ni Hinduiści, buddyści i wyznawcy innych religii dharmicznych wierzą w reinkarnację, czyli – upraszczając – w to, że po śmierci odradzamy się pod postacią innego bytu, np. zwierzęcia; ów cykl narodzin i śmierci to samsara i trwa, aż dusz...