Posty

Wyświetlam posty z etykietą praworządność

Strefa płatnego parkowania

W Katowicach zwiększono, terytorialnie oczywiście, strefę płatnego parkowania. No cóż, bywa. Podniesiono też opłaty. To źle, niemniej trudno nie zauważyć, iż wszystko drożeje. Nie da się tego pochwalić, niemniej tak wyglądają fakty. Zmianie uległ również system nakładania kar. Otóż, po strefie jeździ auto ze skanerem i skanuje tablice rejestracyjne zaparkowanych pojazdów. Przejazd powtarza co kilka minut; jeśli przy danym aucie wyświetli się, że nie zapłacono za miejsce parkingowe, kara zostanie nałożona automatycznie. Nie będzie wszelako bloczka z informacją o ponurym owym fakcie, umieszczonego za wycieraczką. Kierowca, aby się dowiedzieć, czy będzie mu trzeba zabulić, musi wejść na specjalną stronę i odszukać numer swojego samochodu w rejestrze. No dobra, sama idea stref płatnego parkowania w dużych miastach nie budzi we mnie większych wątpliwości, pod warunkiem wszakże, że ceny są rozsądne, a wprowadzanie tego rozwiązania idzie w parze z poprawą funkcjonowania komunikacji publi...

Demokracja i byt

Politycy opozycji (zarówno prawdziwej, czyli Lewicy, jak i udawanej, czyli całej reszty, poza ewentualnie Zielonymi, niestety należącymi do KO), przychylni jej medialni komentatorzy oraz świadomi obywatele dużo mówią, od lat zresztą, że głównym zadaniem po odsunięciu PiS-u od władzy będzie ratowanie/odbudowa (to drugie jest właściwsze) demokracji i praworządności. W tym celu nie wystarczy jednak oderwać mafię/sektę Kaczyńskiego od stołków, zreformować sądownictwo i przywrócić jego realną niezawisłość, rozdzielić stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, cofnąć wszelkie patologiczne PiS-owskie zmiany w prawie, przestrzegać Konstytucji… Owszem, to wszystko i wiele innych działań jest niezbędnych, podobnie jak prawna likwidacja skrajnej prawicy (z PiS-em włącznie) oraz czasowe ograniczenie możliwości działania umiarkowanej (w Polsce nie ma demokratycznych ugrupowań prawicowych… i nigdy nie było). Odbudowanej – jeśli oczywiście uda się do tego doprowadzić – demokracj...

Prawa człowieka i PiS

Profesor Hanna Machińska – wybitna prawniczka i obrończyni praw człowieka, zwolniona niedawno (zapewne pod PiS-owskim naciskiem) z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich – w wywiadzie udzielonym tygodnikowi Polityka (nr 51 [3394] z 14 grudnia 2022 r., str. 24-25) wspomina, że Organizacja Narodów Zjednoczonych, po okresowym sprawdzeniu, wydała raport o stanie przestrzegania praw człowieka w Polsce, a w nim znalazły się 233 zalecenia dla naszych władz. Pani profesor uznaje to – jak najbardziej słusznie – za ostrzeżenie od ONZ. Stwierdza również, że jeśli chodzi o praworządność i przestrzeganie praw człowieka, nigdy jeszcze (k)raj nad Wisłą nie wypadał w międzynarodowych raportach tak źle jak obecnie, pod PiS-owskim nie-rządem. Nie dziwi mnie to, niemniej warto zauważyć kilka rzeczy. Otóż, Polska należy od Organizacji Narodów Zjednoczonych od 1945 roku; zaliczana jest do grona państw założycielskich. Co ważne, w latach 1944-89 budowano u nas i rozwijano ustrój nazywany propagandowo „soc...

Nie zapominajmy o zbrodniach

Parlament Europejski przegłosował powołanie komisji śledczej do spraw Pegasusa. Przypominam, że chodzi o izraelski program szpiegujący, oficjalnie zaprojektowany do inwigilacji organizacji terrorystycznych, ale w Polsce kupiony przez PiS-owski nie-rząd w celu nielegalnego gromadzenia informacji o politykach opozycji. I bardzo dobrze, że taka komisja zacznie działać – oby sprawnie! – ponieważ rzecz całą należy wyjaśnić i naświetlić; tak, powinny się tym zająć organa unijne, bo na rzetelność polskich, przyznam szczerze, nie liczę. No właśnie, Pegasus i jego – na co wskazują wszelkie znaki na ziemi i niebie – nielegalne użycie przez klerofaszystów od Kaczyńskiego nie schodziło z medialnych czołówek. Teraz sprawą mało kto się w (k)raju nad Wisłą interesuje, wojna u naszych sąsiadów przysłoniła tę aferę oraz wiele innych przestępstw, zbrodni tudzież nieudolnych działań Bezprawia i Niesprawiedliwości. Toteż warto przypomnieć przynajmniej niektóre spośród nich. W dalszym ciągu każdego dni...

Wolne sądy i dobre prawo

W miniony weekend w licznych miastach (bynajmniej nie tylko największych, co daje pewną nadzieję, jeśli chodzi o rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Polsce) odbyły się demonstracje w obronie niezawisłego sądownictwa, a w zasadzie domagające się przywrócenia tejże niezawisłości, w znacznej mierze uszczuplonej na skutej PiS-owskich deform z ostatnich czterech lat. I bardzo dobrze, że takie manifestacje się odbywają. Świadczą one, iż świadomość społeczna w (k)raju nad Wisłą, dotycząca spraw ustrojowych czy praw obywatelskich (NASZYCH praw, bo wszak jesteśmy obywatelami!), powoli, bo powoli, ale wzrasta; podobnie zresztą rzecz ma się ze świadomością klimatyczną, o której pisałem ostatnio. Nie ma też wątpliwości, że bez niezawisłego, prawidłowo funkcjonującego sądownictwa – trzeciej władzy – państwo, zwłaszcza takie, co mieni się demokratycznym, nie może dobrze działać, a prawo nie będzie egzekwowane. Sprawa wydaje się w tym względzie jasna, a fakt, że coraz Polaków demonstruje...