Posty

Wyświetlam posty z etykietą wychłodzenie

Zabójcze wychłodzenie

W Łodzi w ostatnich dniach zmarło z wychłodzenia cztery osoby. I nie, w tym konkretnym wypadku nie byli to ludzie w kryzysie bezdomności (którzy oczywiście każdej zimy zamarzają w Polsce na śmierć; jest to jedna z tragicznych, lecz w pełni naturalnych i logicznych konsekwencji istnienia nieludzkiego systemu kapitalistycznego), lecz lokatorzy mieszkań w starych kamienicach. Jak można się domyślać, zarówno owe budynki, jak i lokale są w fatalnym stanie technicznym, jedyną zaś możliwością ich ogrzania jest włączenie piecyka elektrycznego. To z kolei potencjalnie jest niebezpieczne (groźba pożaru), no i biorąc pod uwagę ceny energii elektrycznej – a mamy bodaj najdroższy prąd na świecie! – zabójcze dla portfela. Lokatorzy mieszkań w sypiących się budynkach nie są przecież krezusami, więc oszczędzają. I kończy się to fatalnie dla ich zdrowia, a czasami nawet życia. Tak, można mieć dach nad głową i zamarznąć na śmierć. I wcale nie musi to być lokal w jakiejś zrujnowanej budowli. Ceny og...

Zima, śmierć i kapitalizm

Według danych Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, już pięćdziesiąt dziewięć osób zmarło z wychłodzenia w ciągu tej zimy, konkretnie, licząc od 1 listopada ubiegłego roku. W większości chodzi tu oczywiście o ludzi bezdomnych, ale bynajmniej nie tylko oni są zagrożeni przez mrozy. Tak naprawdę zamarznąć na śmierć może każdy: ofiara wypadku, turysta, który zgubi się gdzieś na szlaku, pozostawione bez opieki dziecko… Nie każdy zatem zgon spowodowany wychłodzeniem uwarunkowany jest kwestiami systemowymi; za częścią tych tragedii stoją ludzkie błędy i ludzka głupota. Ale nie oszukujmy się – zima stanowi największe zagrożenie dla osób pozbawionych dachu nad głową. A bezdomność jak najbardziej JEST kwestią systemową, jedną z naturalnych patologii nieludzkiego systemu kapitalistycznego. Zjawisko to było często spotykane w Dwudziestoleciu Wojennym, kiedy większość polskiego społeczeństwa żyła w gigantycznej biedzie, gospodarka zaś – oczywiście kapitalistyczna, acz z silnymi elementami f...