Posty

Wyświetlam posty z etykietą fałsz

Przemilczenie

Afera (delikatnie rzecz ujmując), jaka wynikła z ujawnienia akt sprawy Epsteina, nie cichnie, i nic dziwnego, na jaw wyszło bowiem, że kapitaliści i prawicowi politycy, amerykańscy oraz europejscy, popełniali straszliwe, zbrodnicze czyny, w tym zwłaszcza o charakterze seksualnym. A jednym z takich zwyrodnialców był Donald Trump we własnej pazernej osobie. Coś takiego naturalnie TRZEBA nagłaśniać i piętnować. Zachodnie (polskie też) media skupiają się głównie na ofiarach, wyrządzonej im krzywdzie. Słusznie, lecz to zdecydowanie nie wszystko, co wyłania się z owych dokumentów. Coraz zatem liczniejsze ośrodki masowego przekazu publikują analizy o rzekomych powiązaniach Epsteina z Rosją; takowych jednak raczej nie było, mimo iż niektórzy politycy, w tym Donald Tusk, bardzo chcieliby ogłosić, że to Putin podsyłał miliarderom i innym przedstawicielom pseudo-elit dzieci do gwałcenia. Kapitalistyczna ideologia do dopuszcza przecież refleksji, że gigantyczne bogactwo, w uzyskanie którego kap...

Fake newsy

Od paru ładnych lat mówi się o fake newsach , czyli fałszywych, spreparowanych wiadomościach, rozpowszechnianych celem dezinformacji, oszkalowania kogoś czy wywołania u odbiorców pożądanego przez nadawcę działania, np. oddania głosu na daną partię lub polityka. Mówiąc krótko, jest to forma manipulacji. Na fake newsy najłatwiej jest się natknąć w internecie, zwłaszcza na portalach społecznościowych, gdzie bardzo szybko rozchodzą się plotki i, no właśnie, fałsze. Odróżnić je od sprawdzonych, rzetelnych informacji jest nieraz naprawdę trudno, o czym będzie w dalszej części tekstu. O tworzenie i rozpowszechnianie fake newsów oskarżana jest przede wszystkim Rosja. I zapewne słusznie, ale nie jest ona jedynym takim ośrodkiem. Sfabrykowane pseudo-informacje szerzą praktycznie wszyscy: wielki biznes, partie polityczne z całego świata, rządy, organizacje przestępcze i terrorystyczne… Słowem, każdy, kto ma w tym interes finansowy, polityczny, militarny, osobisty czy jakikolwiek inny. Nierz...

Załgana historia Pabianic

Był rok 1933. Ponury okres II Rzeczpospolitej, kraju nędzy, konfliktów społecznych, politycznych, etnicznych i religijnych oraz zawiedzionych nadziei (symbolizowanych przez „szklane domy” z pewnej wybitnej powieści). Od siedmiu lat obóz sanacyjny budował coraz brutalniejszą dyktaturę (aczkolwiek zachowując pozory demokracji, np. wybory parlamentarne). Panował dziki kapitalizm, ze znaczącą domieszką pozostałości po feudalizmie. Robotnicy – jeśli w ogóle znaleźli pracę, bo bezrobocie było ogromne, a sanacyjne rządy, operujące w ramach wolnorynkowych paradygmatów, nie potrafiły sobie z nim poradzić – harowali za marne pieniądze w straszliwych warunkach (ideał rządzącej obecną Polską prawicy postsolidarnościowej, podzielonej na PiS i PO). W pabianickich zakładach włókienniczych postanowiono wdrożyć, niemożliwą do zaakceptowania przez proletariat, deformę polegającą na wydłużeniu czasu pracy, odebraniu prawa do urlopów (z czymś się to kojarzy?) i zmniejszeniu pensji o 15-35 proc. Rob...