Posty

Wyświetlam posty z etykietą 11 Listopada

Wina umiarkowanych

Jutro 11 Listopada, czyli o cztery dni spóźnione (wobec faktów historycznych) Święto Niepodległości (czy jest sens świętować przejęcie – w niezbyt zresztą legalny sposób – władzy przez Józefa Piłsudskiego sto cztery lata temu, to inna sprawa, zwłaszcza, że nasze obecne państwo więcej ma wspólnego, szczególnie terytorialnie, z tym, które odrodziło się w latach 1944-45, aniżeli z tamtym, co powstawać zaczęło w roku 1918). Z tej okazji przedstawiciele nie-rządu oraz opozycji – zarówno realnej, jak i udawanej – samorządów, organizacji społecznych, służb mundurowych tudzież zwykli obywatele oddadzą się, o ile zechcą, patriotycznym uniesieniom. Niektórzy już się im oddają od kilku dni, na przykład podczas szkolnych akademii okolicznościowych. I wszystko byłoby w miarę okej, nawet pomijając fakt, że data święta z faktami historycznymi dotyczącymi odzyskania niepodległości zbyt wiele wspólnego nie ma… Niestety, spodziewać się należy, że jak co roku zrobi się naprawdę paskudnie. Od lat bowi...

O wymyślonym święcie

Do napisania niniejszej notki zainspirowały mnie teksty autorstwa Piotra Gadzinowskiego, zamieszczone w Fatach po Mitach oraz Dzienniku Trybunie . A że temat jest interesujący, to chyba warto, bym spojrzał na niego z własnej perspektywy. Jak się pewnie domyśliliście, notka będzie o dniu jutrzejszym, czyli 11 Listopada, kiedy to w (k)raju nad Wisłą obchodzimy Święto Niepodległości… co niewiele ma wspólnego z upamiętnieniem faktów historycznych; już prędzej wynika z ich przeinaczania. Ale po kolei. W zasadzie, to KAŻDE święto – tak państwowe, jak też religijne – jest w większym bądź mniejszym stopniu „wymyślone”, odnosi się bowiem do abstrakcji, czyli najczęściej wydarzeń dawno minionych, a wręcz do legend, jakie wokół nich narosły. I tak, Boże Narodzenie w dniach 25-26 grudnia zaiste niewiele ma wspólnego z przyjściem na świat Jezusa Chrystusa (według historyków i biblistów, urodził się on najprawdopodobniej wiosną, przy czym pamiętać należy o licznych głosach kwestionujących, jako...