Posty

Wyświetlam posty z etykietą Agnieszka Dziemianowicz-Bąk

Skończyć z niewolnictwem i pasożytnictwem

W tym tygodniu pod obrady Sejmu trafia projekt bardzo ważnej ustawy. Jeśli wejdzie ona w życie – a przy tym mam nadzieję, że nie zostanie okrojona, ani okaleczona przez prawicę z koalicji rządowej oraz niby-opozycji – może przynieść zbawienne skutki dla polskiego rynku pracy, lecząc go z jednej z najgorszych patologii, jakie go trapią. Będzie doskonałym rozwiązaniem zwłaszcza dla młodych ludzi: studentów i absolwentów. Projekt, dodajmy, przygotowała młodzieżówka Lewicy, a dopracowała ministra pracy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, również oczywiście z tejże formacji (pozostałe elementy koalicji rządowej są zbyt prokapitalistyczne, by zająć się tematem). O co chodzi? Ano, o zakaz bezpłatnych staży. Czyli, jak zresztą wielokrotnie na tych łamach pisałem, ogromnej patologii polskiego (i nie tylko, bo w innych krajach europejskich też występuje, a i w stali świata raczej wyjątku nie stanowi) rynku pracy, zarazem współczesnej formy niewolnictwa/pańszczyzny i kapitalistycznego pasożytnictwa ...

Siły pozytywne

Powiedzmy sobie szczerze – obecnemu rządowi Donalda Tuska wiele można zarzucić. W znacznej mierze stanowi wielkie rozczarowanie. Zbrodnia wobec osób uchodźczych na granicy polsko-białoruskiej popełniana jest nieustannie, prawa człowieka są łamane. System publicznej opieki zdrowotnej się rozsypuje, w NFZ brakuje środków. Prawa kobiet wciąż są ignorowane, prawa z kolesi osób LGBT+ wdrażane pozostają w niewielkim jeno zakresie. Klerykalizm ma się świetnie, na Kościół katolicki idą z naszych podatków gigantyczne środki. Kapitaliści cieszą się zbyt dużą swobodą wyzyskiwania (acz to akurat wkrótce nieco się zmieni) i okradania państwa. Ludzie zamarzają we własnych mieszkaniach. Polityka zagraniczna to padanie na kolana przed USA, Izraelem, Watykanem i międzynarodowym kapitałem. Mendy zaszczuwają osoby obywatelskie. Mafie mieszkaniowe robią, co chcą. Ministrze Barbarze Nowackiej nie udaje się przeprowadzić korzystnych reform systemu edukacji. W ogóle większość ministrów jest albo marna, alb...

Zbyt zimno w pracy

Pracownicy jednej z działających w Polsce sieci handlowych podnieśli alarm. Okazuje się bowiem, że tej zimy (a nie zdziwiłbym się, gdyby był to kolejny taki rok z rzędu) pracują w fatalnych, szkodliwych dla zdrowia warunkach termicznych. Temperatura w pomieszczeniach, gdzie przebywają, wykonując swe obowiązki, nie przekracza kilku stopni powyżej zera. Innymi słowy, marzną. Toteż zaprotestowali, jak najbardziej słusznie. Uzyskali wsparcie organizacji społecznych i polityków partii Razem, z Adrianem Zandbergiem na czele. Z kolei ministra pracy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy, przypomniała, iż jeśli pracodawca nie zapewnia odpowiednich – to znaczy nieszkodliwych dla zdrowia i życia – warunków, pracownicy mają PEŁNE PRAWO odmówić wykonywania swoich obowiązków. Zobaczymy, jak się sprawy potoczną; chodzi o to, aby trochę dogrzać. Sprawa, wbrew pozorom, nie jest banalna, wychłodzenie bowiem grozi nawet śmiercią, o czym przekonały się niedawno cztery osoby w Łodzi (pisałem o tym not...

Plany odśmieciowienia

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej planuje reformę, która w polskich warunkach jawi się jako naprawdę istotna. Miałaby ona mianowicie zwiększać kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy, która zyskałaby prawo do zamieniania umów cywilnoprawnych, w oparciu o które zatrudnieni są pracownicy, w umowy o pracę. Oczywiście nie o wszystkie umowy cywilnoprawne – najczęściej zlecenia i o dzieło, a także B2B – miałoby chodzić, lecz o śmieciowe, czyli te, które stosowane są w sytuacji, gdy POWINNA obowiązywać umowa o pracę. Jest to, jak wiemy, jedna z najpowszechniejszych w Polsce form wyzysku, bardzo lubiana przez kapitalistów, którzy mogą w ten sposób przerzucać na pracownika koszty pracy (w całości w przypadku umów o dzieło i częściowo przy umowach zlecenia), pozbawiać go praw, np. do urlopu czy strajku, a także sprawiać, że czas jego pracy nie będzie regulowany. Odkąd ministerstwo ogłosiło takie plany, wśród klas pasożytniczo-wyzyskujących i ich prawicowych apologetów rozlega się pełe...

Klasowy rozjazd w rządzie

W fabryce metalowych części do kominów Jeremias (należącej do niemieckiego kapitału, czyli ulokowanej w Polsce celem pozyskania taniej siły roboczej) w Gnieźnie trwa strajk. Robotnicy domagają się 800 zł podwyżki i poprawy warunków pracy. Strajkują mimo zastraszania ich przez „pracującą” dla właścicieli zakładu amerykańską kancelarię prawniczą Littler (wbrew polskiemu prawu twierdzącą, że strajki są nielegalne, a działalność związków zawodowych zbrodnią jest niesłychaną) oraz aparat terroru w postaci policji, czyli granatowych. Wspierają ich politycy lewicowi, w tym ministra pracy i polityki społecznej, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Pojechała ona do Gniezna i przemówiła do strajkujących, przypominając im, że prawo do strajku w Polsce jak najbardziej przysługuje pracownikom. Poparła też ich postulaty. Oczywiście, nie uczyniła tego jako osoba prywatna, lecz jako przedstawicielka rządu. Czyli, mówiąc krótko, dała strajkowi rządowe wsparcie. Należy ją za to pochwalić, przy czym po prostu...

Misja na nowy rok

I nie tylko na nowy. Ale po kolei. W rok 2024 weszliśmy z nowym rządem. Na jego czele stoi, po raz trzeci w swojej karierze, Donald Tusk, tym razem wszelako koalicja rządowa składa się z wielu ugrupowań, zróżnicowanych ideologicznie, od prawa do lewa. Już samo to sprawia, że nie będzie łatwo. Ale zagrożenie leży gdzie indziej. O ile w nowej Radzie Ministrów część stanowisk obsadzona jest bardzo dobrze (wszystkie osoby ministerskie z Lewicy plus Adam Bodnar i Barbara Nowacka), a co do reszty, czas pokaże, o tyle najsłabszym jej punktem jest, czy raczej może się okazać, sam premier. Dlatego noworoczną misją obywatelską powinno być uważne patrzenie mu na ręce. Na razie, trzeba przyznać, idzie dobrze. Odblokowane zostały fundusze unijne (ale powiedzmy sobie szczerze – gdyby na tym polu pan Tusk zawiódł, nadawałby się nie tyle na emeryturę, ile na śmietnik historii), nowy minister szkolnictwa wyższego (z Lewicy, co mówi samo za siebie) rozwiązał konflikt w Poznaniu, gdzie studenci wal...