Posty

Wyświetlam posty z etykietą Janusz Palikot

Janusz pasożyt

Osoby poselskie z Razem – która to partia coraz poważniej bierze sobie do serca reprezentowanie interesów proletariatu, z czego należy się tylko cieszyć – wsparły przed kilkoma dniami pracowników browaru należącego do spółki Janusza Palikota, znanego (osławionego?) kapitalisty i byłego politykiera. Od miesięcy nie wypłaca on zatrudnionym osobom pensji, pracownicy skarżą się zatem – trafnie oczywiście – że zostali oszukani; być może ofiarami tegoż oszustwa padli również drobni przedsiębiorcy, kooperujący z Palikotem. Politycy z Razem złożyli stosowne wnioski do prokuratury i Państwowej Inspekcji Pracy o zajęcie się sprawą, w tym o zbadanie legalności form zatrudnienia stosowanych w Palikotowej firmie. Ta straciła płynność finansową w ubiegłym roku, odeszli od niej inwestorzy (nie dziwię się), i to właśnie ma być powodem niewypłacania pensji. Rzecz w tym, że wiadomy kapitalista nie postawił jej w stan upadłości, skutkiem czego pracownicy, którzy orzynani są na tym, co im się po prostu...

Licytacja o grzdyla

Jeśli nie liczyć Rydzyka, co bardziej szurniętych hierarchów i części środowisk kościelnych, jak również skrajnej prawicy, chyba wszyscy grają z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Partie polityczne, instytucje publiczne, firmy różnej wielkości, sportowcy, ludzie kultury, a przede wszystkim „zwykłe” osoby obywatelskie angażują się w ową akcję. I bardzo dobrze, gdyż sama w sobie jest ona szczytna, zaś niesiona przez nią pomoc – realna. Granie z WOŚP przybierać może różne formy: wrzucanie pieniędzy do puszek, wolontariat, udział w licytacjach… No właśnie, wielu darczyńców – zwłaszcza politycy, ludzie kultury, sztuki czy sportu oraz inni znani i lubiani, acz oczywiście nie tylko oni – umożliwia licytowanie cennych bądź kultowych przedmiotów. A czasami własnego towarzystwa. I tak, wylicytować można na przykład pójście na kawę z taką czy inną gwiazdą, oprowadzenie przez polityków po Sejmie, Senacie, siedzibie Rady Ministrów czy Parlamencie Europejskim… Jasne, nie obywa się bez wpadek,...

Palikot, bezdomność, kapitalizm

Pamiętacie Janusza Palikota? To kapitalista z branży alkoholowej; właśnie za jego sprawą upowszechniły się tzw. „małpki”, czyli małe flaszeczki, które odegrały znaczącą, jakże ponurą rolę w rozwoju alkoholizmu w polskim społeczeństwie. Nie tylko biznesową karierę pan Janusz rozkręcał, przez lata parał się bowiem również polityką. Był posłem Platformy Obywatelskiej, z której wystąpił (składając przy tym mandat, co akurat było zachowaniem honorowym… jednym z nielicznych w jego karierze), by założyć własną partię o jakże skromnej nazwie Ruch Palikota, po jakimś czasie przemianowanej na Twój Ruch. Miała to być nowa jakość na polskiej lewicy… i faktycznie formacja zwabiła wiele wartościowych osób, takich jak Wanda Nowicka czy Anna Grodzka, nęcąc je już to antyklerykalizmem, już to pozornie postępowymi postulatami. W praktyce stanowiła projekt PO, obliczony na pokonanie jej największego wroga (PiS, wyjaśnijmy od razu, takowym nie jest), czyli lewicy zgrupowanej wokół ówczesnego SLD. Osobiśc...