Posty

Wyświetlam posty z etykietą ZSRR

Wielkie oszustwo

„ Za kapitalizm nie siedziałbym nie tylko osiem i pół roku, ale nawet miesiąca, tygodnia” – powiedział kiedyś profesor Karol Modzelewski, działacz opozycji w czasach PRL (to on wymyślił nazwę związku zawodowego „Solidarność” i zaliczał się do głównych postaci zgromadzonego wokół niej ruchu), a po 1989 r. wielki krytyk dzikiego kapitalizmu i obrońca praw ludzi przez system ów nieludzki pokrzywdzony. Dlaczego warto przypomnieć ów cytat? Ano, z tej przyczyny, iż dzisiaj 13 grudnia, czyli rocznica – konkretnie czterdziesta trzecia – wprowadzania stanu wojennego, zadaniem którego było zwalczenie ruchu wyrosłego wokół „Solidarności”, obrosłego dziś legendą. A właśnie słowa prof. Modzelewskiego wyrażają, jak wielkim oszustem była tzw. „opozycja demokratyczna”, zgrupowana wokół NSZZ „Solidarność”. Acz, zaznaczyć warto, nie od samego początku. W 1980 roku, kiedy związek ów powstawał, celem faktycznie było wywalczenie lepszych warunków bytowych i wdrożenia w życie idei socjalizmu; postulaty...

Radzieckie science-fiction

Kilka tygodni temu rodziłem porządki w garażu, celem posegregowania i wywiezienia na skup (w mieście powiatowym, bo w mojej miejscowości takowego nie ma) zgromadzonej tam przez lata makulatury, która zalegała, zabierając cenne miejsce na ważniejsze przedmioty. Uzbierało się tego grubo ponad sto pięćdziesiąt kilogramów. Pośród zupełnie już niepotrzebnych papierów znalazłem kilka perełek: książeczki z Serii z Tygrysem i z cyklu Życie na gorąco , statut Stronnictwa Demokratycznego, przepowiednie Sybilli (serio!) i parę innych. Wszystko to pozycje wydane oczywiście w świetlanej epoce poprzedniego ustroju. Ma się rozumieć, książeczki te zachowałem z zamiarem czytania ich w wolnym czasie, chociażby podczas długich jesiennych wieczorów. Na razie sięgnąłem po pozycję Groźna planeta . Jest to wybór siedmiu opowiadań science-fiction, skompletowanych i przetłumaczonych przez Tadeusza Goska, autorami których są radzieccy pisarze: Jurij Nikitin, Władimir Firsow, Kirył Bułyczow, Dymitr Bielenkin...

Pół wieku temu

Tak się zastanawiam, czy nasze kochane media, ze szczególnym uwzględnieniem tych liberalnych (bo PiS-owskie fałszują rzeczywistość, więc niczego dobrego po nich nie oczekuję) wspomną o dzisiejszej rocznicy, nieco zapomnianej, a bardzo ważnej. Otóż, w grudniu 1970 roku oficjalną wizytę w Polsce złożył kanclerz Republiki Federalnej Niemiec (czyli ówczesnych Niemiec Zachodnich), Willy Brandt. Dokładnie pół wieku temu, 7 grudnia 1970 r. wykonał on bardzo ważny gest, klękając pod pomnikiem Powstania w Getcie Warszawskim. Oddał w ten sposób hołd pomordowanym przez III Rzeszę Żydom, a pośrednio także innym ofiarom hitlerowskiego totalitaryzmu. To zachowanie kanclerza ponoć zostało nie najlepiej przyjęte w jego ojczyźnie, która miała wówczas poważny problem z rozliczeniem się z krwawego nazistowskiego dziedzictwa (w tamtym okresie, zaledwie dwadzieścia pięć lat po zakończeniu II wojny światowej, rana była zresztą bardzo świeża). Co najmniej równie istotny jest drugi aspekt tej wizyty, czyli ...

Obchody tragedii

No i przyszła, jak co roku. 1 Sierpnia, czyli rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Z tej okazji z ust polityków z Andrzejem Dudą, ksywa Adrian , na czele, i wielu niedouczonych publicystów, płyną potoki wazeliny, niestety, częstokroć suto doprawionej mitami, manipulacjami oraz kłamstwami. A obywatele oddają cześć Powstańcom w swoim zakresie; zauważyłem, że modne stało się dodawania na zdjęcia profilowe na Facebooku nakładek odwołujących się do Powstania. Zasadniczo nie mam nic przeciwko temu. Powstańcom, którzy walczyli (nie mieli zresztą wyboru, podlegali bowiem rozkazom; gdyby ich nie wykonali lub zdezerterowali, zostaliby rozstrzelani przez własnych kolegów i koleżanki), rzeczywiście należy się chwała, cześć i szacunek. Podobnie jak wszyscy inni żołnierze, którzy stawili zbrojny opór nazistowskiej III Rzeszy, są oni i pozostaną Bohaterami. Co innego dowódcy Armii Krajowej i politycy Państwa Podziemnego, jacy o wybuchu powstania zdecydowali; posłanie ludzi do walki z u...