Posty

Wyświetlam posty z etykietą Urząd Pracy

Uczciwość i kompetencja

Wobec organów samorządu i państwa, z jakimi się stykam lub przynajmniej mogę zetknąć (urzędy, sądy, policja, gminne spółki, itd.) mam prawo żywić pewne oczekiwania – jak każda osoba obywatelska. Wynika to z tego, że posiadam polskie obywatelstwo i płacę w Polsce podatki. A czego oczekuję od tychże organów? W zasadzie dwóch jedynie rzeczy: uczciwości i kompetencji. Ta pierwsza polega głównie na przestrzeganiu prawa oraz procedur. I elementarnej zasady uczciwości. Innymi słowy, poszczególne instytucje, urzędy, spółki, itd. publiczne nie mogą ani mnie, ani nikogo innego oszukiwać, okradać, manipulować, orzynać czy traktować z buta. W żadnym razie nie wchodzi w grę upokarzanie. Korupcja we wszelkich swych formach (łapownictwo, kumoterstwo, nepotyzm) w ogóle odpada. Elementem tejże uczciwości jest i to, że jeśli w wyniku działań danej instytucji publicznej zostanę w taki czy inny sposób poszkodowany, otrzymam od niej rekompensatę. Niekoniecznie pieniężną; często wystarczyć może zwykł...

Walka droga i nieskuteczna

Jeżeli mieliście kiedykolwiek bliższy kontakt z instytucją zwaną Urzędem Pracy, tzn. jeśli byliście tam zarejestrowani jako bezrobotni lub poszukujący pracy, prawdopodobnie wiecie, że liczyć na znalezienie z jej pomocą zatrudnienia można, owszem, ale jest to wysoce naiwne. Tak naprawdę jedynym sensem owej rejestracji jest to, że ma się ubezpieczenie zdrowotne, dzięki czemu można korzystać z publicznej służby zdrowia, oczywiście za cenę stawienia się raz na jakiś czas w urzędzie i przyjęcia lipnej, niemającej nic wspólnego z Waszymi kwalifikacjami oferty pracy (jej odrzucenie spowoduje wykreślenie z rejestru, dzięki czemu statystyki bezrobocia się poprawią). Do podobnego wniosku doszła niedawno Najwyższa Izba Kontroli, która sprawdziła, jak działały Urzędy Pracy w ciągu kilku minionych lat. Wnioski zawarte w raporcie są niewesołe, ale też niezbyt odkrywcze. Otóż, okazuje się, że programy oferowane przez omawianą instytucję, np. staże, kursy czy roboty interwencyjne, jakkolwie...