Posty

Wyświetlam posty z etykietą barbarzyństwo

Uległość faszystowskich solidaruchów

Już na pierwszy rzut oka widać, jak bardzo PiS-owcy (oraz ich nazistowscy koledzy z Konfederacji) są ulegli wobec Trumpa. Wręcz go ubóstwiają. Kiedy wygrał wybory, posłowie Bezprawia i Niesprawiedliwości tudzież Konfederacji wystąpili w Sejmie w charakterystycznych czapeczkach, oddając hołd swemu bożyszczu. Od tamtej pory zarówno oni sami, jak też ten ich Alfons zajmują bezkrytyczną wobec USA oraz Trumpa pozycję. Jeden z prezydenckich ministrów, oczywiście PiS-uar pełną gębą, domagał się nawet ostatnio wysłania polskich wojsk na pomoc Stanom Zjednoczonym i Izraelowi w Iranie (na razie zapowiadane jest zawieszenie broni, bo Trumpowi spada poparcie z powodu spadku cen, a Izrael jest w coraz marniejszej kondycji). Skąd jednak to wiernopoddaństwo się bierze? Ano, między innymi z historii. Otóż, jak wiemy, mafia/sekta Kaczyńskiego Jarosława wywodzi się z targowicy lat 80., która wyrosła wokół ówczesnej „Solidarności”. Ów antypolski, antyspołeczny i – jak okazało się po 1989 roku – antyd...

Zniszczony grób

W Strefie Gazy nieustannie trwa izraelskie ludobójstwo. Ostatnio faszystowski premier Binjamin Netanjahu zakazał działalności na tamtym okupowanym ternie organizacji Lekarze Bez Granic. Chodzi oczywiście o (dalsze) odcinanie mieszkających tam Palestyńczyków od pomocy medycznej; to kolejny element masowej zbrodni, zmierzającej do eksterminacji lokalnej ludności. Nie tylko jednak mordowani są tam ludzie, nie tylko budynki mieszkalne są bombardowane i burzone. Oto faszyści zrujnowali czterdzieści z sześćdziesięciu gazańskich cmentarzy; pozostałych dwadzieścia zapewne czeka w kolejce do dezintegracji. Ostatnim, jak dotąd, takim czynem było – ponowne, dodajmy – zrujnowanie cmentarza Al-Batsh. Skala destrukcji była naprawdę duża: faszyści zbezcześcili setki grobów, z których wydobyli ludzkie szczątki i wyrzucili je poza mogiły. Czemu służą takie akty barbarzyństwa? Ano, mają one swój jasno określony cel. Otóż, jak wiemy, izraelscy okupanci dążą do całkowitego zajęcia Strefy Gazy i usu...

Debata o gwałceniu

Izraelscy terroryści zgwałcili aresztowanego Palestyńczyka przy użyciu ostrych narzędzi. Człowiek ten w ciężkim stanie trafił do szpitala, jego oprawcy zostali zatrzymani, co oznaczało, iż poziom ich okrucieństwa musiał być nazbyt wysoki nawet jak na krwawe izraelskie standardy. Po tym, jak trafili na dołek, wybuchły protesty. Rozwścieczeni obywatele o nazistowskich zapatrywaniach wszczęli niezłą awanturę. A w izraelskich mediach odbyła się debata, czy można gwałcić Palestyńczyków. Serio! Poważni (a przynajmniej chcący za takowych uchodzić) dziennikarze oraz analitycy publicznie rozmawiali o tym, czy powinno się popełniać jedną z najokrutniejszych możliwych zbrodni na ludziach. Przy czym dali tym samym do zrozumienia, że Palestyńczyków niekoniecznie uznają za ludzi, a jeśli nawet, to gorszego gatunku, niższej kategorii. Skoro bowiem w ogóle dopuszcza się możliwość stosowania wobec nich najbrutalniejszej przemocy seksualnej, bezczeszczenia ich intymności oraz godności już przez sam f...

Talibowie i izraelscy faszyści

W roku 2001 afgańscy talibowie wysadzili największy na świecie wykuty w kamieniu posąg Buddy, datowany na VI wiek naszej ery. Świat zachodni zareagował wielkim oburzeniem – i w stu procentach słusznie, gdyż był to akt nie tylko fanatyzmu religijnego, ale też zwyczajnego, odrażającego barbarzyństwa i zdziczenia. Warto zauważyć, że przeciwko temu ohydnemu działaniu talibów protestowały również liczne środowiska muzułmańskie z całego świata. Przez ostatnie trzy miesiące 2023 roku i pierwsze dni stycznia 2024 (na czym się oczywiście nie skończyło, ponieważ zbrodnia trwa nadal) izraelskie wojska nie tylko wymordowały ponad 30 tys. osób w Strefie Gazy, co jest jednym z najgorszych ludobójstw tego stulecia, o ile nie najgorszym, ale też zrównały ją z ziemią. Potwierdzono zniszczenie 198 historycznych miejsc w Gazie, a zapewne ucierpiało znacznie więcej. Destrukcji systematycznie poddawane są zabytki, miejsca kultu (meczety i kościoły), muzea, a nawet liczące wiele setek lat drzewa oliwne, ...

Dzicz i kobiety

Pamiętacie Andrzeja Leppera i jego wstrętną wypowiedź: „Jak można zgwałcić prostytutkę?” oraz jeszcze wstrętniejszy chichot, jaki jej towarzyszył? Słowa te mocno zbulwersowały co bardziej świadome i wrażliwe osoby obywatelskie – słusznie oczywiście. Pamiętacie, jak hitlerowiec o nazwie Janusz Korwin-Mikke, jeden z najbardziej zdegenerowanych typów na polskiej scenie politycznej (na szczęście podobno już z nich schodzący), porównywał gwałcenie kobiet do… picia wódki z gwinta i promował „edukację seksualną” dziewczynek u pedofila na kolanach? Brakuje w naszym arcybogatym języku słów, które w dostatecznym stopniu oddałyby odrazę, jaką wywołują te wypowiedzi… a zwłaszcza wszystko, co się za nimi kryje. A ostatnio grono politycznych – konkretnie prawicowych – „ekspertów” od kobiet, dziewcząt i seksu (zwłaszcza niedobrowolnego) poszerzyło się o dwóch kolejnych dzikusów. Oto Kaczyński Jarosław, prezes Bezprawia i Niesprawiedliwości, podzielił się swoją opinią na temat niskiej dzietności w...

Lewica przeciwko gwałtom

Sejmowa Lewica zaproponowała wprowadzenie do polskiego prawa nowe definicji gwałtu. Byłby to każdy kontakt seksualny, na jaki druga osoba wprost nie wyraziłaby świadomej zgody. Czyli na przykład stosunek – oczywiście taki, na który nie uzyskałoby się wcześnie świadomego przyzwolenia – z osobą pod wpływem alkoholu, narkotyków czy innych substancji psychoaktywnych, mających wpływ na postrzeganie rzeczywistości, uznany zostałby za ni mniej, ni więcej, a gwałt i byłby ścigany z urzędu; mówiąc wprost, nie można by bezkarnie wykorzystać np. pijanej w sztok dziewczyny i przyjąć za linię obrony to właśnie, że była w sztok pijana. Ów pomysł lewicowych parlamentarzystek i parlamentarzystów bardzo mi się oczywiście podoba, szczególnie, że stanowi element dążenia do pełnego wdrożenia w życie postanowień Konwencji Stambulskiej… z przestrzeganiem której nie jest w (k)raju nad Wisłą zbyt różowo, a PiS-owskie władze (konkretnie, zerowcy) niedawno planowały wręcz jej wypowiedzenie. Jasne, na życie ...

Barbarzyńcy po prawej

Spotkałem się kiedyś na łamach jakiegoś artykułu prasowego z twierdzeniem, jakoby w Polsce toczył się bój między dwoma cywilizacjami/kulturami politycznymi: zachodnią (uznającą prawa człowieka, demokrację, podmiotowość jednostki, ograniczoną władzę) i wschodnią/turańską (niedemokratyczną, uznającą silną władzę, podporządkowanie jednostki zbiorowości i władcy, mającą za to problem z uznaniem praw człowieka). Tę pierwszą reprezentuje oczywiście Lewica i (częściowo przynajmniej) KO, tę drugą – oczywiście Bezprawie i Niesprawiedliwość wraz z innymi ugrupowaniami skrajnie prawicowymi. Koncepcja ta jest niewątpliwie ciekawa i warta zainteresowania… Niemniej jednak kompletnie nie zgadzam się z jednym z kluczowych jej elementów. Mianowicie, PiS-u, Konfederacji, ONR-u, Młodzieży Wszechpolskiej ani innych partii tudzież organizacji prawackich nie da się zaliczyć do ŻADNEJ cywilizacji, ani w znaczeniu kultury politycznej, ani jakimkolwiek innym. To barbarzyńcy, których – owszem – odziano w garn...

Legalna przemoc w dzikim kraju

Na początek taka mała dygresja, a zarazem wiadomość – wypłata funduszy unijnych dla poszczególnych państw powiązana będzie z przestrzeganiem przez nie praworządności. Oczywiście, jest to wymierzone w Węgry Orbana oraz imitację Polski rządzoną przez Kaczyńskiego za pośrednictwem Morawickiego i Dudy. Z jednej strony to dobrze, gdyż takie rozwiązanie, tzn. zewnętrzna presja finansowa, może ograniczyć dyktatorskie zapędy Bezprawia i Niesprawiedliwości, z drugiej… no cóż, jeżeli PiS nie ugnie się przed tą presją i pieniążków z UE nie będzie, to nie ucierpią na tym politykierzy, lecz my, obywatele. Jednakże (przechodzimy do meritum) jest w Polsce grupa osób, które cierpią tak czy owak, bez względu na fundusze unijne. Chodzi oczywiście o kobiety, a także o (niektóre przynajmniej) dzieci. Prawa przedstawicielek płci żeńskiej są podważane praktycznie od początku lat 90., kiedy to zaostrzono ustawodawstwo antyaborcyjne, a potem wprowadzano inne rozwiązania, np. chorą „klauzulę sumieni...

Dar od Roberta

Robert Biedroń, kandydat Lewicy na prezydenta, jeszcze w niedawnych przecież czasach, kiedy mógł prowadzić normalną kampanię wyborczą, odwiedził Leszno. W tamtejszym Banku Żywności spotkał panią Czesławę, wolontariuszkę-emerytkę. Pożaliła się ona panu Robertowi, że rozwalił jej się tapczan, a na nowy jej nie stać z powodu zbyt niskiej emerytury, marzy zatem o nowym. Tak, są w Polsce ludzie żyjący w takiej nędzy (dziękujemy, panie Balcerowicz!), i to bynajmniej nie tylko seniorzy. Lewicowy kandydat obiecał pomoc – i rzeczywiście, dostarczył pani Czesławie w tym tygodniu nowy tapczan. Pewnie stałoby się to szybciej, gdyby nie PiS-owski zakaz przemieszczania się, dopiero niedawno zniesiony. Ktoś może powiedzieć, że to tylko gest pod publiczkę, element kampanii. Pewnie tak, ale też realna pomoc dla konkretnej osoby. TYLKO dla jednej – powiedzą malkontenci. Zgoda, ale pani Czesławie ta pomoc na pewno nie jest obojętna. No i dobrze, że chociaż jeden polityk spełnia swoje obietnice....

Przyczółek cywilizacji

No i wybory za nami. Dobra wiadomość jest taka, że Lewica wróci do Sejmu. Ewentualnie jeszcze jedna – w izbie niższej polskiego parlamentu najprawdopodobniej zabraknie nader zdegenerowanej pod względem moralnym i etycznym jednostki o nazwie Stanisław Piotrowicz. Niestety – i to już o wiele gorsza informacja – moralnych, etycznych tudzież intelektualnych degeneratów w Sejmie i Senacie będzie wielu, ponieważ Bezprawie i Niesprawiedliwość zwyciężyło ze znaczą przewagą, w parlamentarnych ławach zasiądą też najprawdopodobniej przedstawiciele jeszcze bardziej barbarzyńskiej wersji PiS-u, czyli Kukiz’15 (startowali z list Polskiego Stronnictwa niezbyt Ludowego), oraz neonaziści i korwinowcy z Konfederacji. Niestety, słaby wynik zanotowała Koalicja Obywatelska. Potwierdziło się to, o czym kiedyś pisałem, że zachowawczość, czyli np. obawa przed poruszaniem tematów uznanych przez media za „kontrowersyjne”, bywa w polityce zabójcza. Koalicjanci przejechali się na niej identycznie, ...

Kapitalizm, media i nienawiść

W ostatnich dniach z oczywistych przyczyn dużo w mediach mówi się o nienawiści i mowie nienawiści, określanej z angielska jako hate . Za winnych rozprzestrzenienia się tychże plag i będącej ich skutkiem gdańskiej tragedii analizatorzy winią polityków (czy raczej politykierów, bo właśnie takie miano jest tu bardziej ma miejscu). I słusznie, bo wszak wielu politykierów kieruje się nienawiścią i stosuje hate – że wymienię tylko: „mordy zdradzieckie”, „komunistów i złodziei”, „element animalny”, wieszanie portretów europosłów PO, akt zgonu prezydenta Adamowicza wystawiony przez Młodzież Wszechpolską (i podobno wysłany adresatowi przez pewnego obecnego wiceministra) za jego życia – a działacze ugrupowań skrajnie prawicowych niczego innego w swojej politycznej ofercie nie mają. Inni eksperci i opiniotwórcy wskazują na Kościół katolicki – i też w dużej mierze słusznie, ponieważ nie brakuje biskupów, księży tudzież przedstawicieli świeckich organizacji przykościelnych, którzy nienawiścią z...

Cywilizowany jak dżihadysta

Jedynym z wyznaczników cywilizacji – zarówno jako etapu rozwojowego ludzkości, jak też poziomu umysłowego, emocjonalnego i moralnego poszczególnych społeczeństw tudzież jednostek ludzkich – jest podejście do przyrody i środowiska naturalnego. Polska pod tym względem wypada, niestety, blado. Po 1989 roku staliśmy się złomowiskiem oraz śmietniskiem Europy i świata (proces ów gwałtownie przyspieszył pod rządami Bezprawia i Niesprawiedliwości), panująca nam niemiłościwie partia przyzwoliła na masowy rabunkowy wyręb lasów (bynajmniej nie tylko Puszczy Białowieskiej; odwołanie Szyszki patologii owej bynajmniej nie wstrzymało), jesteśmy jednym z europejskich centrów masowej zbrodni pod nazwą hodowla zwierząt futerkowych, w wielu kręgach społecznych wciąż jest u nas przyzwolenie na przemoc wobec zwierząt, a kiedy pójdziemy do lasu czy na łąkę, bez trudu dostrzeżemy tam od czorta śmieci, wyrzucanych przez niefrasobliwych, zdziczałych rodaków. Tymczasem lider dżihadystycznej grupy asz...

Popyt, podaż i zdziczenie

Dalece nie wszystkie jednostki nazywane istotami/osobami ludzkimi zasługują na miano Homo sapiens (człowiek ROZUMNY). U bardzo wielu wciąż nad rozumem przeważa zdziczenie objawiające się m. in. w bezmyślnym realizowaniu najbardziej prymitywnych, hedonistycznych (przy czym chodzi mi tutaj o głupi hedonizm) popędów. A system się na tym pasie… Ale po kolei. Wczoraj w parafii w mojej miejscowości był odpust. Jak co roku, z tej okazji zjechali się handlarze, którzy chcieli zarobić parę złotych na utrzymanie. Większość zarabiała zupełnie uczciwie i w sposób cywilizowany, sprzedając czy to słodycze (smaczne zresztą), czy to zabawki; właśnie wokół takich stoisk grupowali się cywilizowani klienci, na miano Homo sapiens w pełni zasługujący. Ale było kilku takich sprzedawców, których metoda zarabiana na życie budzie we mnie znaczące wątpliwości etyczne, niewiele mniejsze niż te, jaki odczuwam wobec dilerów narkotykowych. Chodzi oczywiście o handlujących petardami i fajerwerkami, które gen...