Posty

Wyświetlam posty z etykietą samobójstwa

Prawo do godnej śmierci

Dobra wiadomość jest taka, że w ostatnich latach liczba samobójstw w Polsce nieco spadła, poniżej pięciu tysięcy rocznie. To oczywiście wciąż bardzo dużo, prawie dwukrotnie więcej niż ofiar śmiertelnych wypadków drogowych. Tendencja spadkowa jest jednakże zjawiskiem pozytywnym, i oby się utrzymała. Czy to dlatego, że żyje się lepiej? Wątpię, egzystencja w (k)raju nad Wisłą nieodmiennie pozostaje niewdzięczną, ciężką i bezsensowną wegetacją, z winy, ma się rozumieć, nieludzkiego systemu kapitalistycznego oraz jego integralnych patologii, a także za sprawą antyludzkich działań państwa. Przyczyny spadku liczny samobójstw tkwią zapewne w tym, że lepsza niż jeszcze kilka-kilkanaście lat temu jest profilaktyka. Działają (acz pytanie, jak długo jeszcze, bo rząd gotów byłby je zlikwidować) Centra Zdrowia Psychicznego, gdzie można w miarę szybko i ZA DARMO uzyskać pomoc psychiatryczną lub psychologiczną, co w razie depresji, załamania czy innego kryzysu ratuje życie; sam korzystam z usług ta...

Jak zabija system

Jako że znów moje zdrowie psychiczne i życie są zagrożone, o czym pisałem wczoraj, szukałem informacji na temat samobójstw. I znalazłem taki oto, prosty, lecz bardzo merytoryczny (co potwierdzam również na bazie własnego doświadczenia) tekst: https://isp.policja.pl/isp/infolinia-psychologicz/27,dok.html . Jak sądzę, jest on przeznaczony głównie dla policjantów, aby mogli udzielać pomocy podczas interwencji w razie prób samobójczych, niemniej informacje w nim zawarte są naprawdę rzetelne i bazujące na wiedzy psychologicznej. Nie będę go tutaj całego omawiał, skupię się na wymienionych w owej analizie czynnikach ryzyka popełnienia samobójstwa. Są to: 1) strata kogoś bliskiego na skutek śmierci, rozwodu, separacji; 2) przeżywanie poważnych problemów osobistych i zawodowych; 3) nadużywanie alkoholu lub picie ryzykowne; 4) doznanie fizycznego i/lub psychicznego urazu; 5) przewlekła, nieuleczalna choroba; 6) trudności finansowe, pogorszenie warunków socjalnych; 7) nieutrzymywanie k...

Aby ratować dzieci i młodzież

Jednym z najbardziej przerażających trendów występujących w kapitalistycznej Polsce jest rokroczny wzrost liczby (zarejestrowanych, bo ilu z różnych przyczyn nie zgłoszono odpowiednim organom, oczywiście nie wiemy) prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży. W 2023 r. padł kolejny rekord pod tym względem – 2139 w skali całego kraju. Tendencja wzrostowa w tym zakresie nader wyraźnie zarysowała się pod nie-rządami Bezprawia i Niesprawiedliwości. Rzecz jasna, aby to zweryfikować, potrzebne byłyby stosowne badania, niemniej przypuszczam, iż nie ma w tym przypadku. Negatywne (nie wiem, czy były jakiekolwiek pozytywne) konsekwencje PiS-owskich deform systemu ciemnoty (oświatą nazwać się tego nie da) – chociażby chaos związany z likwidacją gimnazjów i rekrutacją podwójnego rocznika do szkół średnich, liczne niewiadome odnośnie matur tudzież pozostałych egzaminów, przeładowanie postawy programowej (na szczęście ma zostać odchudzona) i zbyt dużo zadań lekcji w szkołach oraz zadań domowych, n...

Zabójczy przedmiot?

W jednym z katechizmów adresowanym do osób uczniowskich (o ile czegoś nie poplątałem) trzecich klas podstawówki pojawiła się deklaracja: „Wolę umrzeć, niż zgrzeszyć!”. Następuje ona po obietnicach: „Będę się często spowiadał i przystępował do Komunii Świętej”, „Będę święcił dni święte, przede wszystkim niedziele”, „Moimi przyjaciółmi będą: Jezus i Maryja”. Cóż, deklaracja o spowiedzi może budzić wątpliwości; przybywa argumentów psychologicznych na rzecz szkodliwości tej procedury dla osób małoletnich. Kult Jezusa i Maryi to kwestia wolności sumienia i wyznania, ale przyjaźnić się jest lepiej z ludźmi żywymi, a jeszcze lepiej – ze zwierzętami. Święcenie dni świętych jest jak najbardziej okej, przy czym dzieci należy uczyć, że ma ono na celu odpoczynek, regenerację sił, a udział w obrzędach religijnych to już wybór każdego człowieka. Niemniej zdanie: „Wolę umrzeć, niż zgrzeszyć” (przypisywane Dominikowi Savio) wywołało falę przerażenia oraz oburzenia wśród całej masy świadomych osób...

Spot z wisielcem

Była sobie kiedyś Polska Partia Pracy, która chciała być reprezentacją polskich robotników. Niestety, nie udało jej się, już to z braku funduszów (niestety, ale działalność polityczna w państwie kapitalistycznym wymaga znacznych środków finansowych, co zresztą stanowi tylko jeden z licznych powodów, dla których kapitalizm jest systemem antydemokratycznym), już to dlatego, że nie umiała zaprezentować jednolitego stanowiska ideologicznego i miotała się od poglądów radykalnie prawicowych po radykalnie lewicowe. W końcu zakończyła swoją działalność. Miała jednak naprawdę ciekawe spoty wyborcze. Szczególnie zapamiętałem jeden – aczkolwiek bardzo ponury – z kampanii parlamentarnej Anno Domini 2011. Jest on nadal stuprocentowo aktualny. Po kolei wszelako. Filmik przestawiał żyjącego w skrajnym ubóstwie obywatela, najpewniej emeryta lub rencistę. Zaparza on trzy tanie herbaty z jednej torebki, podczas gdy w tle Donald Tusk przemawia z włączonego telewizora, jak to wspaniale żyje się pod j...

Mordercze szczucie

W Polsce lawinowo przybywa próba samobójczych, również wśród dzieci i młodzieży. Dane w wymiarze ogólnym przerażają, ale mrożą krew bardziej niż ciekły azot, kiedy przyjrzymy się im szczegółowo. Oto według informacji udostępnionych przez parlamentarną Lewicę, ponad pięćdziesiąt procent (SIC!!!) młodych osób LGBT+ w Polsce próbowało odebrać sobie życie. Skóra cierpnie. Powodem jest oczywiście mowa nienawiści i powszechne zaszczuwanie, jakiego ofiarami ludzie ci padają praktycznie bez przerwy. Słowa odmawiające im człowieczeństwa („To nie ludzie, tylko ideologia”) oraz poczucia godności, określające ich „wrogami”, „zagrożeniem”, „zboczeńcami”, itd. płyną z politycznych mównic (w tym tych prowizorycznych, rozstawianych na wiecach i demonstracjach), kościelnych ambon, medialnych łamów… Homofobia, transfobia oraz inne formy nietolerancji i nienawiści wobec osób LGBT+ są powszechne. Zły przykład idzie z góry, rzecz jasna od skrajnie prawicowych politykierów (PiS, Konfederacja, Roman G...

Dziecko nie chce żyć

W minionym roku padł zarazem wyjątkowo ponury i przerażający rekord. W Polsce zanotowano łącznie 2031 (ta, DWA TYSIĄCE TRZYDZIEŚCI JEDEN!!!) prób samobójczych dzieci i młodzieży, z czego aż 150 (tak, STO PIĘĆDZIESIĄT!!!) zakończyło się zgonem. Ile było niezarejestrowanych, tzn. niezgłoszonych na policję ani inne służby tudzież instytucje, nie wiadomo, acz obstawiam, że sporo. Warto zauważyć, że liczba dziecięcych i młodzieżowych zamachów na własne życie rośnie w (k)raju nad Wisłą z roku na rok, niemniej liczba prób śmiertelnych przez lata oscylowała wokół setki rocznie. Zaszła zatem zmiana na gorsze… a obawiam się, iż ponura i tragiczna owa tendencja będzie się utrzymywała. Powodów jest zapewne wiele, aby je dokładnie określić, należałoby przeprowadzić badania. Niemniej, wśród przyczyn niemal na pewno występują między innymi takie: kondycja bytowa rodziny – w tym i dzieci (pogarszająca się w ostatnich latach na skutek nieudolnych rządów PiS-u, że nie wspomnę o naturalnych patologia...

Nieakceptowalny

Wielu obywateli patrzy z nadzieją na Donalda Tuska, jako na tego, kto może pokonać Bezprawie i Niesprawiedliwość. Oczywiście, odsunięcie od władzy mafii/sekty Kaczyńskiego jest niezbędne, niemniej pan Tusk mojej nadziei w tym względzie nie wzbudza. Nie chodzi tylko o to, że pod względem ideologicznym od Kaczyńskiego Jarosława prawie wcale się on nie różni – obaj są zacofanymi, klerykalnymi prawicowcami postsolidarnościowymi, pachołkami kapitału, kleru i USA, traktującymi Polskę jako koryto i gardzącymi jej obywatelami – toteż, gdyby nawet PO/KO pod jego przewodnictwem wygrała wybory i utworzyła rząd, nic w (k)raju nad Wisłą się nie zmieni… w każdym razie, nie na lepsze. Ten mój deficyt nadziei w stosunku do pana Tuska bierze się również z prostego faktu, iż ma on bardzo duży elektorat negatywny, czyli grono wyborców, którzy nigdy nie oddadzą głosu ani na niego, ani na PO, ani na żadną listę wyborczą, którą by firmował (dlatego wspólna lista opozycji nie powinna powstać, gdyż byłaby prz...

Pamięci doprowadzonych do śmierci

Dziś święto zmarłych: słowiańskie (Dziady) i celtycko-anglosaskie (Halloween, które jednakże kojarzymy z jego zamerykanizowaną, skomercjalizowaną i rozrywkową formą). Pojutrze zaś będzie katolickie – Zaduszki. Skoro już przy tym jesteśmy, to w Kościele katolickim Wszystkich Świętych jest wspomnieniem ogółu kanonizowanych, to zaś, że tego dnia odwiedzamy groby naszych bliskich zmarłych, zanosząc na nie chryzantemy, stroiki, inne ozdoby i paląc znicze, wywodzi się z religii prasłowiańskiej, NIE JEST zatem zwyczajem chrześcijańskim. Tak czy owak, w tych dniach wspominamy ludzi, którzy od nas odeszli, opuszczając ten łez padół. Im właśnie poświęcona jest niniejsza notka. Konkretnie zaś tym, na których śmierć sprowadziły zbrodnicze rządy prawicy postsolidarnościowej z lat 1989-93, 1997-2001 i od 2005 roku do chwili obecnej. A należy tu mówić o prawdziwych ludobójstwach. Wymienić należy chociażby: 1) Ofiary śmiertelne planu Balcerowicza – ich liczba trudna jest do określenia; wynosi co ...

Pętla na szyję

Glapiński Adam, prezes Narodowego Banku Polskiego, zapowiedział kolejną podwyżkę stóp procentowych, co będzie następnym – którym to już z rzędu? – ciosem w osoby spłacające kredyty; w wielu wypadkach ciosem śmiertelnym, o czym napiszę nieco dalej. Zarazem sprzeciwił się propozycji wprowadzenia tzw. „wakacji kredytowych”, czyli możliwości czasowego zawieszenia spłaty pożyczki, po to rzecz jasna, by podreperować swoje finanse i móc spłacać ją dalej. Uzasadnił to tym, że gdyby rozwiązanie takie weszło w życie, inflacja jeszcze by wzrosła. Aha… Z milczeniem spotyka się (i pewnie tak pozostanie) postulat Lewicy, by zamrozić WIBOR, co też ulżyłoby kredytobiorcom. Wiadomo, interes finansjery (zaliczającej się wszak do grona kapitalistów) ważniejszy jest niż cokolwiek innego, a właśnie ona korzysta na podwyżkach stóp procentowych. Im bowiem wyższe raty kredytów, tym większe zyski mają banki, czy raczej ich udziałowcy. Przy tym wszystkim Rada Polityki Pieniężnej (organ decyzyjny NBP) od dawn...

Pies zamordowanego

Albo kot, albo jakikolwiek inny zwierzak; wszystkie one wszak cierpią po utracie bliskiego. Ale po kolei. W ostatnich dniach świat obiegły przerażające zdjęcia przedstawiające ludzi pomordowanych w Buczy (Ukraina, obwód kijowski). Zbrodni tej najprawdopodobniej dopuścili się rosyjscy żołnierze, acz propaganda Moskwy oczywiście temu przeczy, zarzucając Ukraińcom prowokację (niespecjalnie w to wierzę). Jak było, niech rozstrzygnie Międzynarodowy Trybunał Karny, gdyż to on powołany jest do sądzenia sprawców ludobójstw. W każdym razie, zbrodnia popełniona w Buczy jest wyjątkowo okrutna, zaś jej dokumentacja fotograficzna – wstrząsająca. Zdjęciem, które bodaj najboleśniej rozdziera serce, jest to przedstawiające psa stojącego przy zwłokach zastrzelonego opiekuna. Tak, zwierzęta również cierpią na wojnach. Giną, zostają ranne i tracą ukochanych – zarówno przedstawicieli swoich gatunków, jak też ludzkich opiekunów, czego tragicznym przykładem jest wspomniany wyżej psiak z Buczy, uwieczni...

Ludobójstwo bez wojny

Od kilku tygodni wszystkie prawie media informują nas dzień w dzień, że Rosja popełnia w Ukrainie zbrodnię ludobójstwa. Tak zapewne jest, wszak trwa tam wojna, a jednym z głównych elementów tej tragedii jest mordowanie ludzi na wielką skalę. Szkoda jednak, że ośrodki masowego przekazu milczą na temat innych zbrodni tego typu: w Jemenie, Syrii, Palestynie, Mjanmie (dawna Birma) i wielu innych miejscach świata. Może dlatego, że za większość z nich odpowiadają USA i/lub ich sojusznicy…? Nie trzeba jednak wojny między państwami bądź domowej, by ludobójstwo mogło zostać popełnione. W Polsce konfliktu zbrojnego nie było od połowy lat 40. ubiegłego wieku, a kolejnych ludobójstw od przeszło trzech dekad dopuszczają się amerykańskie marionetki, czyli prawica postsolidarnościowa. Ale po kolei. Ludobójstwo (termin prawniczy wprowadzony po II wojnie światowej przez polskiego prawnika, Rafała Lemkina) jest zbrodnią przeciwko ludzkości, polegającą na celowym wyniszczeniu całych lub części narodó...

Kwestia przyzwoitości

W minionym roku w Polsce drastycznie, bo o ponad pięćset, wzrosła liczba prób samobójczych dokonanych przez dzieci i młodzież – tzn. tych, o których dane ma policja, a tę rodziny takich młodych desperatów nie zawsze zawiadamiają, woląc zataić tragedię np. ze wstydu albo strachu przed konsekwencjami prawnymi. Przeraża nie tylko sama liczba tychże zamachów (w większości, na szczęście nieudanych, acz pamiętać trzeba, że udanych było grubo ponad sto) na własne życie, ale też fakt, iż dokonują ich nawet SIEDMIOLETNIE dzieci!!! Przyczyn jest oczywiście wiele (deforma Zalewskiej i wywołany przez nią stres z powodu zniszczonych perspektyw życiowych, lockdownowy chaos w szkolnictwie, pogorszenie warunków bytowych spowodowane przez lockdown, utrata bliskich zmarłych na COVID-19, itd.), ale wniosek jeden – ze zdrowiem psychicznym młodocianych obywatelek i obywateli Polski jest coraz gorzej; należy wręcz stwierdzić, że sytuacja jest kryzysowa. A kryzys pogłębia jeszcze to, że psychiatra dziecię...

Pomnik ofiar kapitalizmu

W mojej miejscowości stoi Pomnik Ofiar Faszyzmu, upamiętniający jej mieszkańców zamordowanych przez hitlerowskiego okupanta podczas II wojny światowej. Ile podobnych momentów jest w Polsce i na świecie, przyznam szczerze, nie wiem, ale ludzie, którym życie odebrały zbrodnicze rządy Hitlera, Mussoliniego, Franco, Salazara, Pinocheta i im podobnych kanalii, upamiętniani byli wielokrotnie. I bardzo dobrze! Niedawno doszedłem do wniosku, że w podobny sposób należałoby uhonorować ofiary śmiertelne kapitalizmu – a system ów, odkąd wyewoluował z feudalizmu na przełomie XVII i XVIII stulecia, doprowadził do przelania takich ilości krwi, że nie pomieściłyby jej zapewne wszystkie istniejące na naszej planecie akweny. Ot, przykładowo, na skutek nierównomiernego, wysoce niesprawiedliwego podziału bogactwa (1 proc. ludzkości posiada więcej niż pozostałe 99 proc. razem wzięte, a połowa przedstawicieli naszego gatunku za swoją pracę nie otrzymuje NIC), stanowiącego naturalną patologię kapitalizmu,...

System i i samobójstwa

Moim rodzicom, większość życia (zwłaszcza zawodowego) których przypadła na Polskę Ludową/PRL, nie mieściło się w głowie, że ktoś może targnąć się na swoje życie z przyczyn społeczno-ekonomicznych (bezrobocie, zła praca, bieda, brak perspektyw życiowych, przepracowanie stanowiące skutek wyzysku, itd.); chyba trochę lepiej rozumieli tych, co dokonywali samopodpaleń w akcie protestu politycznego. Z kolei ja, który większość swoich lat przeżyłem w kapitalistycznej III RP, samobójców ekonomicznych rozumiem doskonale; taką formę zgonu uważam za nieledwie naturalną. Ta pokoleniowa, skrajna różnica w spojrzeniu na ów temat wynika prawdopodobnie między innymi z tego, że więcej niż swoi śp. rodzice wiem o depresji, jej przyczynach i często śmiertelnych skutkach; żaden ze mnie, przyznaję, specjalista, ale interesowałem się ta chorobą, jako że jestem na nią narażony, podobnie jak miliardy innych ludzi. Główną jednak przyczyną tejże różnicy w poglądzie na tę przyczynę samobójstw, jest doświadcze...

Tragiczne konsekwencje

Mamy dzisiaj 10 września, czyli Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. Obchodzi się go corocznie od 2003 roku, a ustanowiony został z inicjatywy Międzynarodowego Towarzystwa Zapobiegania Samobójstwom (IASP), działającego we współpracy z Międzynarodową Organizacją Zdrowia (WHO). Celem jest zwrócenie uwagi na samobójstwa jako na najczęstszą (w skali świata) przyczynę przedwczesnych zgonów, jakim można było zapobiec. Chodzi przede wszystkim o zwiększenie wiedzy na temat owej kwestii społecznej, jak również o upowszechnienie wsparcia psychologicznego u osób mających myśli samobójcze. Przyczyn podejmowania decyzji o zgonie z własnej ręki jest multum. Można wyróżnić systemowe – czyli wynikające z funkcjonowania jednostki ludzkiej w ramach nieludzkiego systemu kapitalistycznego i z działalności władz państwowych bądź religijnych – jak też pozasystemowe, czyli związane z życiem osobistym. Niektóre są specyficzne dla danego regionu lub państwa; przykładowo, w Korei Południowej przybywa pró...