Posty

Wyświetlam posty z etykietą obłuda

Podwójne standardy oburzenia

Kilka dni temu w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej papież Franciszek powiedział: „Kiedy widzisz, że jesteś pokonany, że sprawy nie układają się dobrze, musisz mieć odwagę negocjować (…). Najsilniejszy jest ten, kto patrzy na sytuację, myśli o ludziach, ma odwagę białej flagi i negocjuje”. Chodziło mu po prostu o to, że Ukraina powinna się poddać i zaprzestać dalszej obrony przed Rosją. Media (nie wiem, jak zagraniczne, ale polskie prawie wszystkie) zaskowyczały z oburzenia, podobnie jak liczni internauci. Pojawiła się cała masa postów nie tyle krytykujących, ile wylewających pomyje na głowę Kościoła katolickiego i władcę absolutnego najmniejszego państwa świata w jednej osobie. W sumie, trudno się dziwić; Franio w dziedzinie owej wojny znów się skompromitował. Jego wypowiedzi, niby to nawołujące do pokoju, w praktyce wprost wskazują, iż stoi on po stronie agresora. Jednakże w tym całym oburzeniu widać podwójne standardy. Otóż, ci, co wkurzają się na Frania, zdają się nie dostrz...

Cmentarna rewia mody

Pojutrze Wszystkich Świętych. W Kościele katolickim jest to wspomnienie osób kanonizowanych (istniejących realnie oraz mitycznych), jak i (o ile coś mi się nie pokiełbasiło) beatyfikowanych. W polskiej tradycji ludowej jest to również dzień tradycyjnego wspominania zmarłych antenatów, przyjaciół tudzież znajomych, odwiedzania ich grobów, palenia zniczy, ustawiania na nagrobkach chryzantem oraz wiązanek i kultywowania innych zwyczajów przejętych z przedchrześcijańskiej tradycji słowiańskiej. A zarazem najbardziej wyjazdowe święto w roku, toteż polskie drogi znów będą zakorkowane (jak to dobrze, że groby najbliższych osób mam w swojej miejscowości). Co do tego ostatniego, władze poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego próbują, niektóre od kilku już ładnych lat, wdrażać dobre skądinąd pomysły, takie jak darmowa komunikacja publiczna na cmentarze. A w centrach handlowych, sklepach, na placach targowych czy stoiskach przycmentarnych ruch panuje coraz większy, ludzie bowiem zaop...

Życie za kasę

Afera wizowa jednoznacznie świadczy, co dla PiS-u jest ważne. Kasa. Ona i tylko ona. Masz, drogi uchodźco, pieniądze – duże oczywiście – to możesz sobie ot, tak kupić polską wizę i wjechać do Unii Europejskiej. Nie masz, to umieraj sobie w lesie, zostań wywalony do Białorusi, pobity przez strażników granicznych, traf do obozu koncentracyjnego… Jeśli będziesz miał szczęście, uratują cię aktywiści. Szlak przez lasy (czy raczej to, co z nich zostało po PiS-owskich rabunkowych wyrębach) Europy Wschodniej i Środkowej ci nie pasuje? W takim układzie zawsze możesz płynąć przepełnionym dziurawym pontonem przez Morze Śródziemne… no, ale wówczas raczej utoniesz. Jeżeli jesteś uchodzącą niemającym pieniędzy na łapówkę za wizę, kierujące się katolickim „miłosierdziem” polskie władze oraz liderzy największego ugrupowania pseudo-opozycyjnego objadą cię w medialnych komentarzach od „terrorystów”, „zbrodniarzy”, „fanatyków”, „gwałcicieli”, „zboczeńców”, „leniów, którzy chcą żyć na socjalu” (jakby w...

Rezygnacja

W Warszawie 63 proc. ślubów zawieranych jest w Urzędzie Stanu Cywilnego, a nie w kościele. Czyli mają one świecki charakter. W tym samym mieście jedynie 19 proc. osób uczniowskich w klasach maturalnych uczestnicy w katolickiej katechezie; podobny trend widoczny jest w innych polskich miastach (w podstawówkach na lekcje religii uczęszcza więcej dzieci i młodzieży niż w szkołach średnich, gdyż wiąże się to z tradycjonalizmem lub lękiem przed ostracyzmem ich rodziców/dziadków/opiekunów). Przybywa placówek podobno edukacyjnych, w których osoby uczniowskie nie chcą uczestniczyć w wigiliach klasowych/szkolnych, łamaniu się opłatkiem i im podobnych religijnych uroczystościach (to łamanie się pochodzi jeszcze z przedchrześcijańskiej religii słowiańskiej, więc z tego bym nie rezygnował, ale to już moje zdanie). Na portalach społecznościowych łatwo znaleźć wpisy osób nieżyczących sobie, by domy ich odwiedzali księża z wizytą duszpasterską; słusznie, też nie zamierzam przyjmować, forsy nawet dla ...

VAT-em w zwierzaki

No i mamy kolejny przykład dowodzący, jak bardzo obłudną (co w sumie dla prawicy typowe) partią, a w zasadzie mafią, jest Bezprawie i Niesprawiedliwość, i jak ogromnie szkodliwe dla WSZYSTKICH organizmów żywych są ponure rządy tejże formacji. Ministerstwo Finansów ogłosiło oto projekt nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług, czyli o VAT. Liberałowie i politycy sejmowej tzw. „opozycji” lamentują, że zamiast obniżyć ową daninę – zgodnie z zapowiedzią wyborczą sprzed trzech przeszło lat – PiS utrzyma ją na dotychczasowym poziomie. Cóż, lamenty same w sobie są uzasadnione; jakkolwiek jestem wielkim zwolennikiem progresywnych podatków dochodowych, to uważam, iż podatki pośrednie (czyli VAT i akcyza) powinny być możliwie najniższe, a na dobra i usługi związane ze zdrowiem i innymi podstawowymi potrzebami życiowymi – zerowe. Wówczas bowiem ceny towarów i usług będą niskie, co napędzi konsumpcję, na czym z kolei zyska i gospodarka, i budżet państwa. Niestety, Bezprawie i Nies...

Jarosław i zwierzęta

Był taki czas, kiedy żywiłem szacunek wobec Jarosława Kaczyńskiego. Oczywiście, nie z powodu jego osiągnięć politycznych (by tych nie ma, chyba że za osiągnięcia uznać zdemolowanie trójpodziału władzy, rządów prawa w Polsce, budowę de facto faszystowskiego modelu władzy czy doprowadzenie do tego, iż jesteśmy państwem coraz bardziej izolowanym politycznie w Europie i na świecie), lecz dla jego miłości do zwierząt. Szacunek mój nie tylko stopniał, ale też przeistoczył się w pogardę w grudniu 2016 roku, gdy Jarosław Kaczyński uśmiechał się na widok policji pałującej i rzucającej o ziemię demonstrantów po to, by on mógł sobie przejechać z Sejmu na Żoliborz. Niemniej jednak, nawet wówczas uważałem, że miłość do zwierząt jest tym, co w Jarosławie Kaczyńskim pozostało ludzkie i dobre, ostatnim elementem człowieczeństwa, jakiego żądza władzy i zemsty na przeciwnikach politycznych (niekoniecznie w tej kolejności) jeszcze nie zniszczyła. A teraz zastanawiam się, czy przypadkiem nie popełniłe...