Moda na Palestynę
Wśród polityków i celebrytów (liczni spośród których uważają się za elity intelektualne) zaczęła się w ostatnich dniach moda na dostrzeganie tego, co dzieje się w Palestynie, a zwłaszcza w Gazie. Oceny sytuacji są różne, do czego zaraz przejdziemy, niemniej na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że nastąpiło jakieś przebudzenie. To wszelako jeno pozory. Do polityków Lewicy nie mam tu większych uwag; cieszę się, że w końcu nazwali ludobójstwo po imieniu, dobrze by też było, aby pani Żukowska przeprosiła za medialne wspieranie zbrodniarzy po 7 października 2023 roku, kiedy to faszyści rozpoczęli popełnienie trwającej do dziś masowej zbrodni. Magdalena Biejat od samego początku trafnie oceniała, co dzieje się w Palestynie, teraz też wprost podaje fakty. Podobnie rzecz się ma z politykami Razem. Gorzej wypada Platforma Obywatelska, a konkretnie pan premier Tusk. Potępił on wprawdzie na swoim profilu w jednym z mediów społecznościowych mordowanie dzieci, słusznie oczywiście, niemniej w t...