Posty

Wyświetlam posty z etykietą Milton Friedman

Najgroźniejszy szalony naukowiec

W literaturze (oraz rzecz jasna w kinie, komiksie czy grach) science-fiction od samego początku tego gatunku, czyli od publikacji w roku 1818 powieści Frankenstein autorstwa Mary Shelley, pojawia się motyw szalonego naukowca, który prowadząc badania i dokonując odkryć, nie liczy się z kwestiami moralnymi, etycznymi, humanitarnymi, społecznymi czy jakimikolwiek innymi, skutkiem czego przekracza wytyczone przez Naturę/Boga granice, powodując tragedię dla siebie i otoczenia, a nawet całej ludzkości. W nowszych dziełach, jakie można przypisać do fantastyki naukowej, np. powieściach nieżyjącego już Michaela Crichtona, szalonego naukowca zastępuje niekiedy szalony kapitalista wykorzystujący – ma się rozumieć, w celach jak najbardziej zarobkowych – pracę naukowców do celów może nie tyle niecnych, ile potencjalnie bardzo groźnych dla świata. Ci powieściowi, filmowi, komiksowi, itd., nieliczący się z niczym badacze i odkrywcy najczęściej zajmując się medycyną, biologią, chemią, fizyką, a w n...