Posty

Wyświetlam posty z etykietą koronawirus

Zbrodnia zostawiona w spokoju

Zapewne pamiętamy – choć wiele osób bardzo chciałoby zapomnieć – że pięć lat temu o tej porze od pewnego już czasu panowała pandemia Covid-19. Jedni ludzie (w tym ja) ciężko chorowali, inni umierali (też straciłem bliską osobę), innym udawało się uniknąć zarażenia ub przechodzili chorobę bezobjawowo. PiS-owski nie-rząd, idąc śladem wielu innych, podejmował wyjątkowo nieskuteczne, a wręcz szkodliwe działania w kwestii walki z pandemią. O ile jeszcze liczbowe ograniczenia klientów w sklepach bądź urzędach, maseczki czy kwarantanny uznać należało za sensowne (mniej lub bardziej, ale w pewnym zakresie owszem), o tyle lockdown, bezsensowny zakaz wchodzenia do lasów i parków, zamykanie kin, teatrów czy innych instytucji kultury (ale kościoły były otwarte) i im podobne działania nie tylko nie pomagały w zatrzymaniu szerzenia się koronawirusa, ale jeszcze rozwojowi zarazy sprzyjały, poprzez chociażby niszczenie zdrowia u ludzi. Z kolei obostrzenia mocno waliły w gospodarkę, doprowadzając zw...

Lewica vs koronawirus

W minioną sobotę specjalną, bo poświęconą walce z pandemią COVID-19 i ogólnie reformie służby zdrowia, zorganizowały ugrupowania tworzące sejmowy klub Lewicy (czyli Nowa Lewica i Lewica Razem oczywiście). Czas wybrany został odpowiednio, bo zmagamy się z piątą (o ile mi się rachuba nie porypała) falą pandemii, wskaźniki zakażeń biją rekordy, szpitale i inne punkty opieki zdrowotnej znowu są zaklajstrowane, pacjenci umierają, setki tysięcy osób trafiły na kwarantannę… Mówiąc krótko, jest źle… bardzo, ale to bardzo delikatnie rzecz ujmując. Winę za ponury ów stan rzeczy ponosi – jak wielokrotnie pisałem – głównie nie-rząd Bezprawia i Niesprawiedliwości. To bowiem on od blisko już dwóch lat podejmuje decyzje, większość spośród których nie tylko nie przyczynia się do zastopowania rozprzestrzeniania się koronawirusa, ale jeszcze sprzyja zakażeniom i ciężkiemu przebiegowi choroby. Wymienić tu należy przede wszystkim bezsensowne, dziurawe lockdowny (nie stawiały tamy wirusowi, utrudniały za...

Podzięka od nie-rządu

Jestem zaszczepiony przeciwko COVID-19; pisałem już o tym kilkakrotnie, wyjaśniając powody, dla których podjąłem decyzję o podstawieniu ramienia pod strzykawkę. W minioną sobotę przyjąłem trzecią dawkę, określaną jako przypominająca. I jak każdemu, kto się na nią zdecydował, także i mnie Ministerstwo Zdrowia (Choroby?) przysłało SMS-a z podziękowaniem. Hm, z jednej strony to dobrze, że władze państwowe doceniają, choćby i w tak banalnej formie, postawę obywatelską, bo (nie chwaląc się) przyjęcie szczepionki przeciwko chorobie trzebiącej populację jest wyrazem takowej. Z drugiej strony, jak we wszystkich działaniach Bezprawia i Niesprawiedliwości, także i tu widać ocean obłudy. Przykładowo, zastanawiam się, czy owa akcja SMS-owa nie jest przypadkiem marnotrawieniem środków publicznych. Wszakże osoby, które się zaszczepiły (nieważne, iloma dawkami, bo to jest uzależnione chociażby od grupy wiekowej, jak też od konkretnego preparatu), cechują się wysokim poziomem świadomości, wiedzy, ...

Kolęda i kasa

Firma administrująca blokami w mojej miejscowości wywiesiła ogłoszenie, by samemu odczytać liczniki zużycia wody i podać te dane telefonicznie. Chodzi rzecz jasna o minimalizowanie zagrożenia epidemicznego. I dobrze, mądre to działanie. Pochwalam. Koronawirus wciąż szaleje, zgony się mnożą (mamy jeden z najwyższych wskaźników umieralności na świecie – dzięki, PiS-ie, za nieudolność, i dzięki, antyszczepionkowcy, za zatruwanie ludzkich umysłów durnymi teoriami spiskowymi!), toteż trzeba zachowywać ostrożność, ot, choćby przy załatwianiu spraw o charakterze czysto organizacyjnym. Niestety, księża z lokalnej parafii (a podejrzewam, że wszystkich innych działających w Polsce też) po rozum do głowy nie poszli, skutkiem czego wizyta duszpasterska odbędzie się w tym roku tak, jak to było wcześniej. Czyli przyjdzie kapłan razem z ministrantami lub scholistkami i do drzwi naszych zapuka. Tylko przed rokiem zamiast tradycyjnej „kolędy” organizowano msze dla mieszkańców; nie poszedłem, ale sa...

Życzenia na (ponure) święta

Tegoroczne obchody Bożego Narodzenia (choć oczywiście uszanować trzeba tych, co świętują Solstycja, Yule, jakieś inne święta… lub nie celebrują niczego i będą mieli po prostu weekend) zapowiadają się ponuro, znacznie w każdym razie bardziej, niźli w poprzednich latach. Z winy PiS-u, acz nie tylko. Przecież to nieudolność (celowa?) i niekompetencja nie-rządu Jarosława Kaczyńskiego (dla niepoznaki z Morawieckim Mateuszem na czele), jak również zniszczenie przez jego mafię/sektę – w ślad za innymi ugrupowaniami prawicy postsolidarnościowej – polskiej służby zdrowia, spowodowały, że pod względem umieralności na COVID-19 (k)raju nad Wisłą plasuje się w ścisłej światowej czołówce; DZIENNIE choroba ta zabija u nas blisko osiemset osób! Acz przyznać trzeba, iż w wypadku obecnej fali współwinę za owe zgony ponoszą również antyszczepionkowcy, poprzez szerzenie antyintelektualnych bredni zniechęcający ludzi do szczepienia, czyli do ratowania życia sobie oraz innym. Ci, co zmarli, mają lepiej…...

Kary i zachęty

Trzeba być ślepym, głuchym, a przede wszystkim głupim, by nie (chcieć) dostrzegać, że mamy poważny problem z koronawirusem. Liczba zakażonych wciąż utrzymuje się na poziomie zaliczających się do najwyższych w skali świata, śmierć znów zbiera swoje żniwo… Tym razem jest to winą nie tylko nieudolności PiS-owskiego nie-rządu – choć oczywiście jego odpowiedzialność za ponury stan rzeczy jest ogromna i bezdyskusyjna – lecz także zmasowanych kampanii antyszczepionkowców, zniechęcających obywatelki i obywateli do tego, co mogłoby powstrzymać zarazę, czyli szczepień. Bezprawie i Niesprawiedliwość nic z tym fantem nie robi, z dwóch powodów. Jednym pozostaje rywalizacja o elektorat z Konfederacją, a neonazistowska ta koalicja jest programowo przeciwka szczepieniom, zwłaszcza, jeśli miałyby być obowiązkowe, wśród jej działaczy nie brak oszołomów kwestionujących istnienie COVID-19. Drugi wygląda tak, że liczni spośród wyznawców PiS-u też nie rozumieją wartości zdrowotnej szczepionek, a nie-rządz...

Obowiązek szczepień

Austria szykuje się do wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19. I dobrze, bo przecież koronawirus nie zniknie, lecz przeciwnie, zostanie z nami już chyba na zawsze, i stale będzie mutował, toteż jedyną metodą, byśmy sobie z nim poradzili, jest nabycie odporności zbiorowej. A najprostszą i najskuteczniejszą drogą ku temu są szczepienia właśnie. Identycznie zresztą było z innymi chorobami zakaźnymi; te, co przez stulecia, a nawet tysiąclecia dziesiątkowały całe społeczności ludzkie, wyeliminowane zostały lub przynajmniej zneutralizowane dzięki masowym szczepieniom, w przypadku części schorzeń obowiązkowym (w niektórych państwach przynajmniej). Jeśli chodzi o COVID-19, to bodaj najczęściej stosowana przez rządy metoda walki z tą pandemią, czyli lockdown, zawiodła. Tymczasowe zamykanie firm, instytucji publicznych oraz ośrodków kultury i sportu nie zapobiegło rozprzestrzenianiu się paskudnego mikroba; przeciwnie, raczej wygenerowało kolejne fale zarazy, bowiem ludzie sied...

Nieskończona głupota

Słyszałem kiedyś taki dowcip: „Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do wszechświata nie ma pewności”. Cóż, nieskończoności (lub skończoności) wszechświata nie mam jak zweryfikować, ale żeby się przekonać, iż głupota ludzka faktycznie JEST nieskończona, wystarczy poszperać w internecie (najlepiej oczywiście na portalach społecznościowych) oraz prawackich mediach, posłuchać niektórych prawicowych politykierów (ze szczególnym uwzględnieniem tych z Konfederacji), publicystów tudzież kapłanów rozmaitych wyznań albo… swoich znajomych i/lub krewnych (przynajmniej ja mam, niestety, takich). Nieskończoność tejże głupoty wyraża się w negowaniu faktów, co może okazać się nad wyraz szkodliwe, a wręcz zabójcze. I tak, odkąd tę chorobę wykryto w Chinach pod koniec 2019 roku (mogła jednak hulać po świecie już od iluś tam lat, tylko z braku wiedzy jej nie diagnozowano lub brano za inne schorzenia), COVID-19 zaraziło się w skali naszej kochanej planety 181 mln osób – wedle of...

Dlaczego się szczepię

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jutro przyjmę drugą dawkę szczepionki przeciwko COVID-19 firmy Moderna (w sumie cieszę się, że akurat taka mi się trafiła, gdyż – już po pierwszym szczepieniu – dowiedziałem się, iż ta konkretna marka udostępniła patent swojego preparatu i nie będzie ścigała sądownie producentów, którzy go wykorzystają). Cieszę się na to szczepienie z kilku powodów. Pierwszym jest ten, że po przyjęciu dawki numer dwa będę miał spokój. Przynajmniej na rok, bo może się okazać, iż szczepienie przeciwko koronawirusowi – tak jak przeciw grypie – będzie trzeba regularnie powtarzać . To wszelako kwestia przyszłości, w dodatku niepewnej, zatem szkoda sobie tym teraz nerwy szargać. Drugim powodem, dla jakiego zdecydowałem się na szczepienie, jest to, iż nie muszę za nie płacić. Serio, to ważna kwestia, uważam bowiem, że szczepionki – w każdym razie, te przeciwko najczęściej występującym chorobom zakaźnym (np. grypie), jak i te, co mogą spowodować zastopowanie pandemi...

Przykład niebezpiecznej ciemnoty

Fajny miał pomysł pan prezydent miasta Wałbrzych (gospodarczo zniszczonego przez prawicę postsolidarnościową, ale to inna historia), z zawodu będący lekarzem. Otóż, wyszedł on z inicjatywą obowiązkowych szczepień dla mieszkańców tejże dolnośląskiej aglomeracji. Idea owa spodobała się najwyraźniej większości wałbrzyskich radnych, którzy przyjęli odpowiednią uchwałę. Tę, niestety, uchylił PiS-owski wojewoda, toteż w życie nie weszła. Co jeszcze gorsze, u części wałbrzyszan pomysł obowiązkowych szczepień wywołał istną furię. Grożą teraz swojemu prezydentowi śmiercią, wyzywają go od doktora Mengele (zaiste chory absurd; Mengele przeprowadzał w Auschwitz odrażające eksperymenty i mordował ludzi, prezydent zaś Wałbrzycha chciał ludzkie życia ratować) i – jednym tchem! – do… Żyda (dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, przy czym co do wszechświata nie ma pewności, a na nieskończoność ludzkiej głupoty dowód stanowią przytoczone wyzwiska), gromadzą się pod jego domem; samorz...

Covidowa pazerność kapitalistów

Firma produkująca autobusy – kiedyś polska, później odsprzedana, jeśli dobrze pamiętam, Hiszpanom – przedstawiła plany zwolnień. Na liście tej znalazły się osoby chore (w tym na COVID-19) oraz te, co uległy wypadkom. Mówiąc krótko, kapitaliści-właściciele tegoż przedsiębiorstwa wolą wywalić na bruk proletariusza, któremu pogorszył się stan zdrowia, niż posłać go na chorobowe (jak to czynią normalni, zdrowo myślący pracodawcy). W sprawie interweniowali: Piotr Ikonowicz oraz polityczki i politycy Lewicy: Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Tadeusz Tomaszewski i Katarzyna Ueberhan. Pracownicy z listy na razie jeszcze z roboty nie wylecieli… ale obawiają się tego. Co przeraża, Piotr Ikonowicz podczas konferencji prasowej poinformował, iż do jego kancelarii zgłasza się po pomoc wielu pracowników w podobnej sytuacji. Czyli osób, które boją się, że jeśli zachorują i z tego powodu poproszą firmę o wolne, to pracę stracą. Przypuszczam, że dotyczy to głównie pracowników zatrudnionych na śmieciówkach,...

Epidemia depresji

Każdego dnia bombardowani jesteśmy przez media coraz to nowymi informacjami o koronawirusie, zwłaszcza, ile osób się zaraziło (prawdziwej skali epidemii i tak nie znamy), ile zmarło (nie zaskakuje mnie, że ostatnio przestano wyszczególniać spośród tej grupy pacjentów z chorobami współistniejącymi, bo takie dane mówiłyby wprost, iż wysoka umieralność jest wynikiem całkowitego lub częściowego zaprzestania leczenia schorzeń niecovidowych, czyli lockdownu w służbie zdrowia, świadczącego o tragicznej w skutkach niekompetencji PiS-owców), ile szczepień wykonano, itd. Słuchając tego wszystkiego, można by pomyśleć, że ludziska przestali chorować i umierać na coś innego niż COVID-19. A to przecież nieprawda. Nowotwory, zawały, wylewy, niewydolność nerek i im podobne schorzenia zbierają śmiertelne żniwo, powodując przy okazji, iż koronawirus staje się tym groźniejszy. Mamy zatem w Polsce całą masę epidemii. W tym epidemię depresji – nad wyraz poważnej, często śmiertelnej choroby. W skali świ...

Życzenia na pandemiczną Wielkanoc

No i coraz bliżej Wielkanoc. Podobnie jak przed rokiem, spędzimy ją w pandemicznej atmosferze, ograniczeni przez lockdown. Ten, na szczęście, nie jest aż tak porąbany jak zeszłoroczny (PiS-owcy nie zamknęli lasów i parków), niemniej jednak i tak nie przyczyni się on do ograniczenia skali pandemii COVID-19, a wręcz może wywołać czwartą jej falę, no i spowoduje ogromny przyrost śmiertelności na tę i inne choroby. I tu dochodzimy do bardzo smutnej refleksji. Znacząco poszerzyło się oto grono osób, dla jakich nadchodzące święta będą naznaczone tragizmem z powodu śmierci najbliższych – tych, których zabrał koronawirus, i tych, co umarli na inne schorzenia, gdyż kolejne rządy prawicy post-solidarnościowej rozłożyły służbę zdrowia na łopatki, a PiS-owski lockdown doprowadził do zawieszenia licznych terapii. Sam zaliczam się do takiego grona; dla mnie będzie to pierwsza w życiu samotna Wielkanoc; szczęśliwie, mam psa. Dlatego my, którzy jeszcze żyjemy, powinniśmy zachować ostrożność. Nie p...

Kościelny problem

No i od jutra znów pogłębia nam się lockdown. Praktycznie wszystko zostaje zamknięte (docelowo na dwa tygodnie… ale jak długo NAPRAWDĘ to potrwa, nie wiadomo), poza sklepami spożywczymi, drogeriami, kioskami, księgarniami i kilkoma jeszcze instytucjami (większość z zamykanych przedsiębiorstw, swoją drogą, mogłaby spokojnie funkcjonować w reżimie sanitarnym)… i kościołami. W tych ostatnich nie-rząd Bezprawia i Niesprawiedliwości całkowitego lockdownu bowiem nie wprowadza (inaczej, niż przed rokiem, kiedy jednak lockdown katolickich obiektów sakralnych wynikał z decyzji nie tylko rządów poszczególnych państw, ale też władz kościelnych), ograniczając się jedynie do wdrożenia nieco bardziej restrykcyjnych limitów liczby uczestników nabożeństwo. Co nic nie da, bo z całego kraju napływają sygnały, iż dotychczasowe reguły w tym zakresie nie były i nie są w katolickich świątyniach przestrzegane (choć to pewnie zależy od księży z poszczególnych parafii), a zatem i te obowiązujące od jutra też...

Coby taca pełna była

Od najbliższej soboty, 20 marca, faszystowski nie-rząd Bezprawia i Niesprawiedliwości znów wprowadza ogólnokrajowy lockdown (jak i wcześniejsze, nielegalny), rzekomo służący ograniczeniu skali pandemii COVID-19. Potrwa on do 9 kwietnia, żeby 10 PiS-owcy mogli bez przeszkód odbyć miesięcznicę smoleńską. Podobnie, jak to było na przełomie lat 2020 i 2021, ograniczona zostanie działalność galerii handlowych, zamknięte będą kina, teatry, galerie sztuki i inne ośrodki kultury, kasyna, obiekty sportowe, baseny… I jak poprzedni lockdown doprowadził do trzeciej, trwającej właśnie fali pandemii, tak ten, co zacznie się pojutrze, poskutkuje falą czwartą. Naturalną bowiem konsekwencją zniechęcania wielu obywatelek i obywateli do spędzania czasu wolnego poza domem (nie wszyscy lubią spacerować, biegać, jeździć na rowerze czy wędkować, a głównie takie formy rozrywki na świeżym – o ile jeszcze takowe w Polsce mamy – powietrzu będą przez trzy tygodnie – i oby nie dłużej! – możliwe) będzie to, że bl...

Koronawirus i śmiecie

Media nas straszą, że w Polsce coraz lepiej ma się angielska odmiana koronawirusa, bardziej zaraźliwa od klasycznej jego wersji. Jak przewidywali epidemiolodzy, zakażeń przybywa, co wynika nie tylko z mutacji mikroba, ale też z tej banalnej przyczyny, że sezon mamy chorobowy. Właśnie w okresie przedwiośnia i wiosny nasz układ odpornościowy jest osłabiony po zimie i dopiero zaczyna nabierać sił; jeżeli PiS-owski nie-rząd (i inne europejskie) popełni śmiertelny w skutkach błąd z zeszłego roku i znów ograniczy nam możliwość poruszania się po świeżym powietrzu podczas wiosennych miesięcy, właśnie z powodu niewykształcenia immunologii naszych organizmów kolejne fale COVID-19 nie tylko nadejdą, ale będą jeszcze tragiczniejsze niż dotychczasowe. To, że od jesieni zmagamy się z narastającą liczbą zakażeń, a co gorsza, przybywa osób ciężko przechodzących tę chorobę lub na nią umierających, jest odwleczonym w czasie efektem tego, iż przed rokiem kazano nam siedzieć w domach. Tak, ludzie, którz...