Posty

Wyświetlam posty z etykietą nierówności społeczne

Kaszel biednego dziecka

Naukowcy ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego (SUM) przebadali ponad 3,2 tys. uczniów podstawówek w Województwie Śląskim. I co im wyszło? Ano to, że dzieci z rodzin o niższym statusie społeczno-ekonomicznym częściej chorują na astmę i inne schorzenia układu oddechowego. Częściej niż u nieco zamożniejszych kolegów i koleżanek występuje u nich przewlekły kaszel i świszczący oddech. Powód? Oczywiście ubóstwo; niekoniecznie nawet skrajne. Problem zaczyna się już w okresie płodowym, choćby dlatego, że przyszła mama musząca oszczędzać na wszystkim spożywa tanie jedzenie kiepskiej jakości i zażywa mniej witaminy D (tak, ceny tego typu preparatów też poszły ostro w górę i nie zamierzają się zatrzymać), co negatywnie przekłada się na odporność jej dziecka; mówiąc prosto, po narodzeniu będzie ono bardziej chorowite. Dalej, im mniejsza zamożność, tym gorsze dla zdrowia warunki życia. Tanie i często zużyte odzież i obuwie nie zapewniają dostatecznej ochrony przed chłodem, co oczywiście sprzyja...

Szerszy kontekst

Po tym, jak policjant brutalnie zamordował czarnoskórego obywatela, George’a Floyda (25 maja 2020 roku), w Stanach Zjednoczonych wybuchły zamieszki, demonstracje oraz inne formy wystąpień społecznych; trwają one do tej pory, lecz przybierają łagodniejszą, bardziej pokojową formę. Sytuacja była i jest napięta; manifestacje tłumione były brutalnie przez policję (aczkolwiek trafiali się też policjanci, co przyłączali się do manifestujących), a prezydent Trump groził posłaniem na ich uczestników – których w propagandzie swej załganej uznał rzecz jasna za „wielkie zło” – wojska (wedle niektórych medialnych doniesień, faktycznie pojawiło się ono na ulicach). Jak pisałem niedawno, to, co dzieje się w USA, stało się przyczynkiem do rozwijającej się na świecie dyskusji o rasizmie i brutalizmie państwowego aparatu represji. Niestety, w polskich mediach głównego nurtu temat ów jest tylko jednym z wielu newsów; znacznie więcej mówiono, pamiętam, o koronawirusie w Chinach. A jeśli już si...

Żadnego pożytku

Zbliża się szczyt w Davos, w którym udział weźmie przynajmniej sto dziewiętnaście najbogatszych osób tego świata; ich łączny majątek szacowany jest na około pół biliona dolarów. Tymże krezusom kłaniali się będą ekonomiści i politycy rządzący państwami, formalnie z demokratycznego nadania. Tymczasem Fundacja Oxfam, zajmująca się badaniem poziomu nierówności społeczno-ekonomicznych na naszym łez padole, opublikowała swój najnowszy raport, za 2019 r. Wynika z niego, że dokładnie 2153 miliarderów posiada majątek większy niż 4,6 mld najbiedniejszych ludzi na świecie, oczywiście łącznie. Skala niesprawiedliwego podziału bogactwa w wymiarze globalnym z roku na rok jest, według badaczy Oxfam, coraz większa; podnoszą oni, iż nierówności te stanowią jedno z największych zagrożeń dla ludzkości. Postulują oni wprowadzenie globalnego podatku dla najbogatszych, który trochę zasypałby tę przepaść międzyklasową i pomógł najuboższej części ludzkości – tym miliardom, które umierają z głodu i chor...

Mądrość Kena Loacha

Warto jest poznawać zdanie ludzi mądrych, a szczególnie warto – wybitnych. Zwłaszcza, kiedy wypowiadają się na ważne społecznie tematy, o problemach, które dotykają nas wszystkich. Toteż dziś znów nie będę pchał się ze swoimi opiniami, oddam za to głos autorytetowi. Ponownie będzie to reżyser filmowy, nie byle jaki, bo sam Ken Loach, jeden z najwybitniejszych twórców światowego kina, a jednocześnie zwolennik najlepiej opisującej świat doktryny filozoficznej i teorii naukowej, czyli marksizmu. Wszystkie przytoczone niżej cytaty pochodzą z wywiadu Nie wystarczy sadzić drzewa, jakiego Ken Loach udzielił Januszowi Wróblewskiemu, a który ukazał się w tygodniku Polityka nr 46 (3236) z 13 listopada 2019 r., str. 92-93. Mówi zatem Loach: Nie ulega wątpliwości, że największe i najbardziej dramatyczne zmiany następują w systemie organizacji pracy służącej eksploatacji zatrudnionych pracowników, co często uniemożliwia normalne życie i skazuje na jeszcze większą biedę. Ludzie z dolnyc...

Opinia koreańskiego reżysera

Dziś nie będę pchał się ze swoim komentarzem, oddam głos pewnemu bardzo mądremu człowiekowi. Który mówi tak: W sytuacji, kiedy kilka procent społeczeństwa dysponuje majątkiem równoważnym majątkowi całej reszty, przekonanie, że klasa (powinno być „warstwa”, ale nie czepiajmy się szczegółów socjologicznego nazewnictwa – przyp. W. K.) niższa pasożytuje na wyższej, staje się powszechne (…). Przeciętnemu człowiekowi wydaje się, że nie jest majętny nie z winy tego, kto mu płaci, tylko z winy tego, kto zaniża stawki, decyduje się brać mniejsze wynagrodzenie za tę samą pracę. (…) Niechęcią pała się ogólnie do mniej wykwalifikowanych pracowników, którzy z różnych powodów gotowi są wziąć mniej za fuchę. Dotyczy to w równym stopniu tych, którzy wykonują proste prace fizyczne (…) , jak i tych, którzy w przetargach oferują usługi po niższych cenach. Jest coś przerażającego i jednocześnie śmiesznego w tym, że my, ludzie oferujący swoje usługi i towary, wolimy zwalczać siebie nawzajem i ob...

Polska nierównościami stoi

Jest dziedzina, w której Polska przoduje na tle pozostałych państw członkowskich Unii Europejskiej. Ale nie ma się, niestety, czym chwalić, bowiem chodzi o nierówności społeczne, innymi słowy – to, czy bogaci się bogacą, a biedni biednieją, czy też przepaść między nimi jest powoli zasypywana. Niestety, w (k)raju nad Wisłą n a zaledwie 10 proc. najbogatszych obywateli przypada aż 40 proc. dochodu narodowego. Wyliczenia takie przedstawili badacze z Laboratorium Nierówności na Świecie ( World Inequality Lab ), czyli ośrodka naukowego, jednym z twórców którego jest Thomas Piketty, autor książki Kapitał w XXI wieku , zarazem jeden z najwybitniejszych badaczy oraz krytyków współczesnego kapitalizmu i jego patologii, w tej liczbie nierówności społecznych właśnie. Czyli polski poziom dysproporcji między obywatelami najmniej, a najbardziej z amożnymi jest wyższy niż w takiej na przykład Francji, gdzie ludzie mieszkający poza metropoliami ubożeją w przyspieszonym tempie, a że na sku...