Posty

Wyświetlam posty z etykietą fanatycy

Wojenna ścieżka talibów

W wielu miejscach na świecie leje się krew, całe jej morza. Strefa Gazy i w ogóle okupowana Palestyna, Ukraina, Etiopia (konkretnie Tigraj), Sudan, ostatnio w Meksyku kartele narkotykowe toczyć zaczęły regularną wojnę z organami państwa… A dosłownie w ostatnich godzinach wybuchł nam nowy konflikt zbrojny, między Afganistanem i Pakistanem. Warto mu się przyjrzeć bliżej. Afganistanem, jak wiemy, od kilku lat – czyli od momentu wycofania się wojsk amerykańskich – rządzą (po raz drugi w historii tego kraju) talibowie – polityczny ruch fanatyków religijnych, wywodzący się ze szkół koranicznych. Tym razem ich rządy są nieco bardziej… no, nie łagodne, lecz cwane niż w drugiej połowie lat 90. ubiegłego wieku. Nie zaganiają więc przemocą talibańskie bojówki ludzi do meczetów, ale i tak jest obowiązek uczestniczenia w życiu religijnym. Kobiety pozbawiane są praw stopniowo (ostatnio wprowadzono regułę, że można je bić, pod warunkiem, iż nie zostaną trwałe ślady), nie zaś z dnia na dzień. Chcą...

Jak rozpalono piekło

Wkrótce do Sejmu trafić ma projekt ustawy całkowicie zakazującej aborcji; w jego założeniach traktowana ona będzie jak morderstwo, co oznacza, iż wyrok za nią sięgnie dwudziestu pięciu lat pozbawienia wolności lub nawet dożywocia. Chore! I tym bardziej przerażające, iż już teraz polskie prawo antyaborcyjne jest jednym z najbardziej restrykcyjnych, czyli po prostu okrutnych, sadystycznych, w skali świata; nie przypadkiem określa się je nad wyraz trafnym mianem piekła kobiet. Warto w tym miejscu przypatrzeć się, jak owo piekło rozpalono, i kto za to odpowiada. A zatem trochę historii: W roku 1956, w ramach destalinizacji, znacząco zliberalizowano przepisy dopuszczające możliwość przerwania ciąży, określając cztery ku temu przesłanki: 1) zagrożenie dla zdrowia i życia kobiety; 2) ciężkie, nieodwracalne uszkodzenie płodu; 3) ciąża w wyniku przestępstwa, np. gwałtu; 4) przyczyny społeczne. Czwarty ów czynnik sprawiał, iż ówczesne regulacje fanatycy religijni i prawacy nazywali „abor...

Rozmyślania o fanatyzmie

Kiedy spoglądamy na krwawe, zbrodnicze działania organizacji terrorystycznych typu ISIS, często mówimy: „To fanatycy religijni”. Podobnie rzecz się ma z osobami przynależącymi do różnych sekt. A także z wyznawcami (niektórymi przynajmniej) PiS-u, innych ugrupowań skrajnie prawicowych, Rycerzami Chrystusa, itd. – ich wszystkich często nazywa się fanatykami. Słusznie i trafnie. Fanatyzm (od łacińskiego fanaticus – „zagorzały”, „szalony”) to postawa przejawiająca się w bezkrytycznym, pozbawionym jakiegokolwiek dystansu przywiązaniu do wyznawanych idei i zasad (religijnych, politycznych, społecznych, ekonomicznych, osobistych, itd.), co łączy się ze skrajną nietolerancją wobec przekonań czy rozwiązań alternatywnych, totalnym brakiem gotowości do dyskusji i dialogu i odmowie przyznania racji innym osobom. Mówiąc krótko, fanatyzm to ślepe, głuche i bezrozumne przywiązanie do swoich przekonań. A fanatyk to ktoś, kto takowe przywiązanie wykazuje. Oblicza tej patologii mogą być różne. Są, ja...