Posty

Wyświetlam posty z etykietą opieka

Kapitalistyczne mordownie zwierząt

W miniony weekend społeczeństwem polskim – a w zasadzie bardziej świadomą i wrażliwą jego częścią – wstrząsnęła afera schroniska dla zwierząt w Bytomiu. Popularna piosenkarka ujawniła, zebrawszy dowody, że panować tam miały naprawdę fatalne warunki, takie, że określenie „obóz koncentracyjny” samo ciśnie się na usta. Oczywiście był to (jest) obóz skomercjalizowany, schronisko jako takie służyło nie pomaganiu psom czy kotom, ale dojeniu pieniędzy. Jak na razie odwołano dyrektorkę, władze miasta zapowiedziały kontrole; zobaczymy, co będzie dalej, acz spodziewam się, iż prominenci zaczekają, aż sprawa ucichnie i nie zrobią nic. Schronisko w Bytomiu nie jest, zaznaczyć trzeba, jedyną taką mordownią w Polsce, gdzie cierpienia i śmierć zwierząt się komercjalizuje pod pozorem niesienia im pomocy. W licznych tego typu placówkach warunki są fatalne, od zwierzaki nikt nie dba, w przeciwieństwie do liczenia pieniędzy już to ze środków publicznych, już to płynących od darczyńców. Rzecz jasna...

Chore dziecko

Cóż to się stało! Gloryfikująca dziki kapitalizm i neoliberalizm telewizja TVN24 zainteresowała się patologią polskiego rynku pracy i nawet pokazała materiał na ten temat. Dobry materiał, swoją drogą. Otóż, okazuje się, że tylko 7 proc. polskich pracowników nie boi się prosić szefa o wolne w celu opieki nad chorym dzieckiem. Pozostali obawiają się, że usłyszą, iż wolnego nie dostaną, a jeśli nawet dostaną, to wraz z sugestią lub informacją wprost, że potem mogą do roboty już nie wracać. Niestety, ale tak wygląda polski rynek pracy i polski kapitalizm. Ludzie, którzy na papierze mają prawo do określonego świadczenia, nie korzystają z niego, gdyż w praktyce im się to uniemożliwia. Toż to łamanie prawa, jeśli się komuś uniemożliwia wziąć wolne na chore dziecko. I narażanie tegoż dziecka na niebezpieczeństwo. Nie wspominam już o tym, że takie działanie „pracodawców” jest skrajnie niehumanitarne. To traktowanie ludzi jako bezosobowej siły roboczej, która ma li tylko zasuwać na i...