Posty

Wyświetlam posty z etykietą potępienie

Twarde opinie nudnego papieża

Kiedy Robert Francis Prevost wybrany został na papieża i przybrał imię Leon XIV, padło wiele opinii, że będzie to pontyfikat raczej biorący na wstrzymanie, zdecydowanie nie tak wyróżniający się światopoglądowo, jak ten papieża Franciszka, który miał nader wyraziste poglądy w kwestiach społecznych, ekonomicznych czy ekologicznych (nie zmienia to faktu, że w ostatnich latach urzędowania pogubił się i nieco za mocno stanął po stronie Rosji jako agresora). I tak się stało. Pontyfikat Leona XIV jest pozbawiony większych ozdobników, papież zdecydowanie nie jest medialną gwiazdą (może to i dobrze), nie pozuje ani na jakiegoś radykalnego konserwatystę, ani na postępowca. Całość jest tak wyważona, że aż nudna i bezbarwna. Wręcz trudno zauważyć, że na czele państwa Watykan i Kościoła katolickiego w ogóle ktoś stoi. Od reguły tej jest wszelako pewien znaczący wyjątek, za który muszę Leona XIV pochwalić. Mianowicie, zajmuje on twarde antywojenne stanowisko, negatywnie odnosi się do trwających ...

Groźby za uznanie

Izraelskie ludobójstwo, popełniane na Palestyńczykach w Strefie Gazy, które zaczęło się w październiku ubiegłego roku, a tak naprawdę jest kolejną odsłoną terroru stosowanego od 1948 r., trwa bezustannie. Świat przestaje być na nie obojętny, o czym świadczą nie tylko coraz liczniejsze (również, z czego się cieszę, w Polsce) demonstracje pro-palestyńskie czy wystąpienia studentów domagających się zaprzestania zbrodni, ale też reakcje ONZ, Międzynarodowego Trybunału Karnego i kolejnych państw, nawet tych z Globalnej Północy, dotychczas generalnie wspierających Izrael. Jako pierwsza przywozicie zachowała się Republika Południowej Afryki, składając skargę do MTK na masowe zbrodnie popełniane przez faszystów izraelskich, następnie dyplomatyczne działania podejęło kilka krajów latynoamerykańskich… a potem już poszło. W ostatnich dniach Norwegia i Irlandia, a nieco wcześniej Hiszpania ogłosiły, że uznają państwo palestyńskie. Przedstawiciele ich władz potępili przy okazji masowe zbrodnie p...

Kler i nauczyciele

Nauczyciele strajkują, a mimo to egzaminy gimnazjalne odbywają się bez większych przeszkód; media aż ociekały obawą o nie, gdy tymczasem – warto zauważyć – egzaminy dzieciom i młodzieży nie są do niczego potrzebne, wiedzę bowiem sprawdzają w co najwyżej znikomym zakresie, toteż służą jedynie systemowi, głównie do celów rekrutacyjnych i administracyjnych. Strajk i podnoszone przez jego uczestników postulaty oczywiście popieram. Cieszę się również z wyrazów wsparcia dla nauczycieli, jakie płyną od (części) rodziców i uczniów (niektórzy też zastrajkowali, solidaryzując się z pedagogami), a także od przedstawicieli innych grup zawodowych. Co warte odnotowania, strajkujący otrzymali też ostrzeżenie od lekarzy rezydentów; radzą oni nauczycielom, by nie pozwolili się rządowi oszukać (chodzi o to, że rezydenci wywalczyli sobie kiedyś podwyżkę… i na oczy jej nie zobaczyli). Niestety, są i wyrazy dezaprobaty, a nawet potępienia. Co ciekawe, sporo ich padło ich z ust zawodowych funkcjo...