Posty

Wyświetlam posty z etykietą Narodowy Bank Polski

Podwyżki spasionego solidarucha

Janusz Glapiński, solidaruch i mianowany jeszcze przez PiS prezes Narodowego Banku Polskiego, przyznał sobie – a Zarząd NBP oczywiście to przyklepał – ogromną podwyżkę, wynoszącą 191 tys. zł w ciągu roku. Dzieje się to w czasie, kiedy inflacja (znowu) szaleje, ludzie nie mają pieniędzy na jedzenie i inne podstawowe artykuły ani opłaty, gospodarka kuleje coraz mocniej, wiele zaś osób straszliwie ucierpiało w wyniku powodzi. Dalej, przesłuchania rozpoczyna Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej, mająca przygotować wniosek o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Posiedzenie było zamknięte, ale dobór świadków sugerował, iż komisję ową interesować może skupowanie obligacji Skarbu Państwa przez NBP w czasie pandemii. Taak czy owak, facet powinien ponieść odpowiedzialność polityczną, a i karna by nie zaszkodziła. Przypomnijmy, że jego zabawy stopami procentowymi przyczyniły się do nagłego i gwałtownego wzrostu inflacji przed kilku laty. Oczywiście chodziło o wspomożenie ka...