Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kodeks Pracy

Unia Europejska i praca

Czy w kapitalistycznej Polsce dzieje się coś dobrego w zakresie relacji praca-kapitał tudzież w sferze praw pracowniczych? Wbrew pozorom, owszem. W ostatnią środę, 8 lutego, Sejm uchwalił dość daleko (jak na nasze warunki, rzecz jasna) idącą nowelizację Kodeksu Pracy. Wprowadzone zmiany, co ciekawe, są korzystne dla pracowników. Głosowało czterystu trzydziestu dziewięciu posłów i posłanek, z czego przeciw było sześć osób i tyle samo się wstrzymało. Czyżby nagłe nawrócenie prawicy – która przecież dominuje w izbie niższej naszego, pożal się Cromie, parlamentu – na lewicowość? Skądże. Po prostu Sejm musiał znowelizować Kodeks Pracy, gdyż ciążył na nim obowiązek wdrożenia do nadwiślańskiego prawa dwóch unijnych dyrektyw: w sprawie przewidywalnych i przejrzystych warunków pracy w Unii Europejskiej oraz tzw. „rodzicielskiej”. Nasi nie-kochani nie-rządzący nie spieszyli się z tym reformowaniem, obowiązek wdrożenia owych dyrektyw minął bowiem… w sierpniu ubiegłego roku; niezbicie świadczy t...