Posty

Wyświetlam posty z etykietą marnotrawstwo

Cmentarny przesąd

Wprawdzie Dziady/Halloween dopiero pojutrze, Wszystkich Świętych w sobotę, natomiast Zaduszki w niedzielę, niemniej sezon odwiedzin grobów już trwa w najlepsze. Coraz więcej osób przybywa na cmentarze, czy to celem zrobienia porządków, czy to, aby zapalić znicze przed świątecznym weekendem i uniknąć w ten sposób korków. W każdym razie, warto zatrzymać się na chwilę przy cmentarnej tematyce. Istnieje mianowicie przesąd, wedle którego nie należy niczego zabierać z cmentarza i wynosić poza jego bramę, a już na pewno nie wolno brać czegokolwiek do domu. Można bowiem w ten sposób rzekomo ściągnąć na siebie nieszczęście lub wręcz śmierć. Z tego samego powodu nie powinno się też robić zdjęć w miejscu pochówku. Cóż, fotografie na cmentarzu robić mi się zdarzało – przedstawiały grób rodziców i robiłem je na potrzeby krewnych. A co do zabierania przedmiotów, postępuję tak co roku. Konkretnie, zbieram znicze z nagrobka rodziców i biorę je do domu celem umycia. Podobnie czynię z tackami. Dzi...

Jadłodzielnie

Minęło nam oto Boże Narodzenie/Solstycja/Jule/Gody, przy czym te ostatnie, wedle niektórych źródeł mówiących o Słowianach i ich religii, trwały kilkanaście dni i kończyły się w okolicach 6 stycznia, uznajmy zatem, że niech sobie jeszcze trwają. W każdym razie, jak co roku wielu ludziom zostało to, czego w dwa świąteczne dni (trzy, licząc z Wigilią, która w tym roku wypadła w ustawowo wolną od pracy niedzielę) nie zjedli. I, niestety, większość z tego wyląduje na śmietniku. Innymi słowy, znów będziemy mieli do czynienia z marnowaniem żywności na ogromną skalę. Zjawisko owo patologiczne jest charakterystyczne nie tylko dla Polski, lecz dla chyba wszystkich państw kapitalistycznych, większość obywateli których sterowana jest przy użyciu przekazu reklamowego, nakazującego kupować więcej i więcej, i nie tylko w okresie świątecznym. Dlatego jeszcze przed świętami pojawiło się w mediach (społecznościowych tudzież innych) wiele apeli, aby niezjedzonej żywności – tej przynajmniej, jaka ma dł...

Aby nie zmarnować

Z powodu inflacji (niedawno o tym pisałem) wiele osób zamierza zrobić mniejsze zakupy świąteczne niż w latach poprzednich. Są wśród nich i ludzie, z którymi bezpośrednio rozmawiam. Ja również postaram się ograniczyć wydatki na żarcie; zresztą, oszczędzać na jedzeniu nauczyłem się jeszcze w najlepszym okresie życia, czyli na studiach. Wszelako inflacja inflacją, ale odkąd rozwinęła się u mnie jaka taka świadomość, nabywanie więcej żywności, niż zdołam przejść, wydaje mi się bezsensowne, toteż ani w święta, ani w dni powszednie tego nie robię. Jednakowoż w polskiej (i zapewne nie tylko) kulturze jest tradycja wystawnych świąt. Nawet, jeśli ograniczamy (na ile to możliwe, rzecz jasna) wydatki, to i tak mamy wdrukowane w umysły, że trzeba nabyć więcej jedzenia, napojów i im podobnych produktów niż w pozostałe dni roku, a jeżeli nie więcej, to przynajmniej lepszej jakości. To w sumie logiczne; święta są wszak po to, by sobie odpocząć, ale też nacieszyć się życiem, chociażby lepszymi potra...

Kara za głód

Jednym z najtragiczniejszych paradoksów współczesnego kapitalizmu – w skali światowej – jest to, że mamy gigantyczną nadprodukcję żywności, która jest marnowana, zwłaszcza w krajach globalnej Północy (tak, w Polsce też), podczas gdy miliardy ludzi głodują, a miliony corocznie umierają z głodu. Nie dlatego, że brakuje dla nich jedzenia, lecz z tej przyczyny, iż ono do nich nie trafia, gdyż dla właścicieli koncernów produkcyjnych i dystrybucyjnych byłoby to nieopłacalne. Stanowi to jeden z licznych powodów, dla których obecny kapitalizm jest tak odrażającym i zabójczym systemem. Lepiej wyrzucić i zmarnować, niż komuś dać – oto zbrodnicza kapitalistyczna reguła. Mało tego, osoba potrzebująca bywa karana za to, że system doprowadził ją do złej, a często wręcz tragicznej sytuacji. Przykładem jest to, co we wrześniu tego roku wydarzyło się w Białymstoku. Oto trzydziestojednoletnia mieszkanka owego miasta ukarana została dwustuzłotowym mandatem za to, że wybierała żywność wyrzuconą do poje...