Posty

Wyświetlam posty z etykietą podbój

Krwawe dziedzictwo białasów

Szeroko pojęta prawica, zwłaszcza, jeśli nie kryje swego rasizmu, uwielbia mówić o „cywilizacji białego człowieka”. Ów biały człowiek – w domyśle mężczyzna (kobiety bowiem pełnić mają rolę służebną) i chrześcijanin (w polskim wydaniu, oczywiście katolik) – ma być jakoby „lepszy” niż cała reszta ludzkości, zwłaszcza zaś „lepszy” od osób czarnoskórych: wyżej rozwinięty, bardziej cywilizowany, itd. Rzecz jasna, są to jedynie rasistowskie brednie, stanowiące, w jakiejś przynajmniej mierze, dziedzictwo tego, że państwa białego człowieka, czyli europejskie, swego czasu miały kolonie jak świat długi i szeroki. Ale wcale nie świadczy to o cywilizacji, lecz wręcz przeciwnie – o straszliwym barbarzyństwie, którym był kolonializm. Wiązał się on przecież nierozerwanie z krwawymi podbojami, ludobójstwem (ofiarami którego padli rdzenni Amerykanie czy liczni mieszkańcy Afryki, nie wspominając o takich na przykład Indusach), niewolnictwem – przez długi czas formalnym – czy terrorem politycznym. Wła...

Na fundamencie krwi

Główne powody, dla których USA wspierają faszystowski Izrael, mają oczywiście charakter stricte biznesowy; chodzi przede wszystkim o zyski z handlu bronią oraz zakorzenienie wpływów korporacji zachodnich na Bliskim Wschodzie. Na to nakłada się polityczna chęć wbicia klina w świat islamski i podzielenia go… co się, niestety, udało. Ale owa wzajemna sympatia między amerykańskim imperium, a jego (bodaj jedynym prawdziwym) sojusznikiem wynikać też może z pewnych powiązań mentalnych, biorących się z tego, że oba państwa mają podobną historię. I jedno bowiem, i drugie powstało na fundamencie krwi ludów podbitych oraz zniewolonych przez Europejczyków. W przypadku Stanów Zjednoczonych chodzi oczywiście o rdzennych Amerykanów, przez stulecia mylnie nazywanych Indianami, niemal doszczętnie wybitych najpierw przez brytyjskich i, w mniejszym nieco stopniu, francuskich kolonizatorów, potem – w XIX wieku – przez niepodległe USA, które zdobywały zbrojnie kolejne terytoria na kontynencie północn...