Posty

Wyświetlam posty z etykietą rok szkolny

Szkoła i purpuraci

Rok szkolny zbliża się wielkimi krokami. W szkołach publicznych planowane są ważne zmiany. Nic zatem dziwnego, że uaktywnili się polscy biskupi i kardynałowie. Oto Konferencja Episkopatu Polski jęczy o dwóch rzekomych problemach, jakie mają ujawnić się po 1 września. Boli ich, że w szkołach PUBLICZNYCH (podkreślenie, jak z pewnością się domyślacie, nieprzypadkowe) będzie „zaledwie” jedna godzina katechezy tygodniowo. Purpuraci chcieliby po staremu – dwie. Apelują zatem, że „młodzi ludzie zasługują na więcej”. Drugim czynnikiem, który wyprowadza ich z równowagi, jest to, że edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa (nareszcie!). Popatrzymy zatem na owe bóle po kolei. Jeśli chodzi o zredukowanie liczby godzin szkolnej katechezy do jednej tygodniowo (powinno być zero, ale dziecko Hanny Suchockiej i Jana Pawła II w postaci konkordatu nie pozwala), to hierarchowie bredzą coś o moralności; nauczanie religii katolickiej w szkołach publicznych ma ją jakoby poprawiać, przeto im takich lekcji...

Szkoła i kapitaliści

Kończą się wakacje, jeszcze nieco ponad tydzień i osoby uczniowskie znów pójdą do szkół. Na powrót zacznie się dziesięciomiesięczne oduczanie samodzielnego, krytycznego myślenia, kucie pod testy i ich bezmyślne zdawanie, bo do tego (mimo niewielkich zmian, jakie w ostatnich latach wprowadzono) sprowadza się polski system wątpliwej edukacji. Jeszcze w lipcu, jak zauważyłem, poszczególne sieci handlowe zaczęły reklamować i sprzedawać wyprawki szkolne, od przyborów czy zeszytów po elektronikę, odzież i i obuwie. Zaraz na początku września rozpocznie się sezon na podręczniki, gdy tylko nauczyciele ogłoszą, z jakich na lekcjach będzie się korzystało. Acz już teraz niektóre przynajmniej księgarnie sieciowe oferują promocyjne ceny. Są nawet specjalne meble dla uczniów. Krótko mówiąc, kapitaliści z różnych branż zacierają ręce. Rok szkolny, a zwłaszcza jego początek, kiedy to rodzice robią największe zakupy, jest czasem pieniężnych żniw. Biznes związany ze szkołą jest wszakże o tyle spe...

Połowa drogi do koszmaru

Zaczął się nam sierpień, połowa zatem wakacji – szkolnych przynajmniej – radośnie sobie minęła. Nowy rok szkolny zbliża się wielkimi krokami; biorąc pod uwagę, kto w (k)raju nad Wisłą odpowiada za wątpliwą edukację, i jak bardzo sfera ta została w ostatnich latach zniszczona, spodziewać się należy, że miesiące od września do końca czerwca dla jeszcze większej niż dotychczas liczby osób uczniowskich będą jeszcze gorszym koszmarem, przybędzie młodych ludzi zmagających się z różnorakimi problemami psychicznymi, a nadmiar lekcji tudzież zadań domowych zaszkodzi ich zdrowiu fizycznemu. Mówiąc krótko, drogie dzieci i młodzieży, szykujcie się na kolejną traumę! Która już się z wami wita, mimo iż w szkolne podwoje wstąpicie dopiero za kilka tygodni. Oto bowiem branża handlowa na zbliżającym się końcu wakacji JUŻ zaczęła trzepać kasiorę. Popularna sieć dyskontów – zapewne nie ona jedna (innych nie sprawdzałem), a jeśli nawet, to pozostałe na dniach do niej dołączą – już ogłasza wielką ak...