Posty

Wyświetlam posty z etykietą niesprawiedliwość

Kapitalistyczna (nie)sprawiedliwość

Mama z dziećmi robiła zakupy w dyskoncie popularnej sieci handlowej. Jedno spośród jej progenitury zjadło bułkę za (o ile mnie pamięć nie myli) 33 gr, czego rodzicielka, jak twierdzi, nie zauważyła (całkiem możliwe; za tę cenę bułeczka musiała być naprawdę mała). Rzecz przyuważył jednak personel, doszło do interwencji ochrony, przyjechała policja na sygnale… Tymczasem sprawę można było załatwić prosto i spokojnie, pokazując pani na nagraniu z monitoringu, że dziecko spożyło pieczywo; wówczas 33 gr doliczone zostałyby do rachunku przy kasie i tyle. O sytuacji tej zrobiło się głośno w całej Polsce, głównie za sprawą niezawodnych portali społecznościowych – i prawidłowo, bo naprawdę była ona paskudna. Sieć przeprosiła klientkę; przynajmniej tyle dobrze. Patrząc na tę sytuację z pewnego dystansu, mogę wykrzesać pewne zrozumienie dla personelu dyskontu – acz reakcja w tym konkretnym przypadku wydaje się zdecydowanie zbyt ostra. Polityka Bezprawia i Niesprawiedliwości, zwłaszcza sprzyjanie...

Upadek patriarchatu

Dziś 8 Marca, czyli Międzynarodowy Dzień Kobiet. Święto wywodzące się z USA, lecz ustanowione w Danii (z okazji zjazdu II Międzynarodówki), obchodzone każdego roku. Ma ono jak najbardziej socjalistyczny oraz oczywiście feministyczny rodowód. Oprócz oddawania należnej czci czy też wyrazów zwyczajnej sympatii przedstawicielkom płci żeńskiej, ideą tego dnia jest przypominanie o prawach kobiet oraz konieczności walki z ich łamaniem (przy czym o prawa te należy się troszczyć zawsze, nie tylko w jeden dzień w roku). A to jest, niestety, powszechne na całym świecie. Wciąż w licznych państwach i regionach kobieta traktowana jest jako własność mężczyzny. Żony, siostry, córki nie mogą podejmować samodzielnych decyzji, a czasami wręcz wykonywać takich czynności jak wyjście z domu bez męża, brata, ojca. O ich życiu osobistym, ze szczególnym uwzględnieniem zawarcia związku małżeńskiego, decydują męscy „opiekunowie”. Przyznanie im praw wyborczych traktowane jest jako abstrakcja, a praw reprodukcyj...

Wolne sądy i dobre prawo

W miniony weekend w licznych miastach (bynajmniej nie tylko największych, co daje pewną nadzieję, jeśli chodzi o rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Polsce) odbyły się demonstracje w obronie niezawisłego sądownictwa, a w zasadzie domagające się przywrócenia tejże niezawisłości, w znacznej mierze uszczuplonej na skutej PiS-owskich deform z ostatnich czterech lat. I bardzo dobrze, że takie manifestacje się odbywają. Świadczą one, iż świadomość społeczna w (k)raju nad Wisłą, dotycząca spraw ustrojowych czy praw obywatelskich (NASZYCH praw, bo wszak jesteśmy obywatelami!), powoli, bo powoli, ale wzrasta; podobnie zresztą rzecz ma się ze świadomością klimatyczną, o której pisałem ostatnio. Nie ma też wątpliwości, że bez niezawisłego, prawidłowo funkcjonującego sądownictwa – trzeciej władzy – państwo, zwłaszcza takie, co mieni się demokratycznym, nie może dobrze działać, a prawo nie będzie egzekwowane. Sprawa wydaje się w tym względzie jasna, a fakt, że coraz Polaków demonstruje...

Filmy antykapitalistyczne

Dziś Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień, toteż z tej okazji warto się trochę odstresować poprzez oderwanie na chwilę od bieżących wydarzeń politycznych i analizy patologii nieludzkiego systemu ekonomicznego. Chociaż, od tego drugiego tak do końca się dzisiaj nie oderwę, bo przedstawię krótką listę swoich ulubionych filmów o wymowie antykapitalistycznej. Czyli takich, które kapitalizm i jego okrutne prawidła krytykują. Lista owa, zaznaczam, jest subiektywna i niepełna. Przykładowo, nie widziałem jeszcze takich filmów jak Parasite (reż. Bong Joon-ho) czy Joker (reż. Todd Philips), więc nie mogę ich tu ocenić. No to – kamera… akcja! 1) Elizjum (reż. Neill Blomkamp) – mój ulubiony film science-fiction . Ziemia w XXII wieku jest zniszczona i zanieczyszczona. Najbogatsi kapitaliści uciekli z niej do tytułowej stacji kosmicznej, gdzie mają (za cenę inwigilacji) wszelkie luksusy, a także nieograniczony dostęp do kapsuł medycznych, które leczą każde schorzenie i uszkodzen...

Obrazek z II RP

Wielkimi krokami zbliża się 11 listopada, w Polsce obchodzony jako Święto Niepodległości. Częściowo słusznie, ponieważ 11 listopada 1918 roku zakończyła się formalnie I wojna światowa, w wyniku której Polska mogła odrodzić się po ponad stu dwudziestu latach niebytu państwowego (choć gdyby nie Rewolucja Październikowa i anulowanie przez bolszewików traktatu rozbiorowego, droga do powstania suwerennego państwa polskiego najprawdopodobniej zostałaby zamknięta, a nawet jeśli nie, to byłaby o wiele bardziej wyboista), no i tego dnia władzę przejął Józef Piłsudski… niestety, obalając powstały 7 listopada Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej pod przewodnictwem Ignacego Daszyńskiego, czyli pierwszy niezależny od zaborców organ władzy wykonawczej. Świętowali zatem będziemy nie tyle odzyskanie niepodległości, lecz sto pierwszą rocznicę zamachu stanu przeprowadzonego przez Piłsudskiego… Poza tym, mowa tu o powstaniu II Rzeczypospolitej Polskiej, która przetrwała niecałe dwadzieścia jed...