Kapitalistyczna (nie)sprawiedliwość
Mama z dziećmi robiła zakupy w dyskoncie popularnej sieci handlowej. Jedno spośród jej progenitury zjadło bułkę za (o ile mnie pamięć nie myli) 33 gr, czego rodzicielka, jak twierdzi, nie zauważyła (całkiem możliwe; za tę cenę bułeczka musiała być naprawdę mała). Rzecz przyuważył jednak personel, doszło do interwencji ochrony, przyjechała policja na sygnale… Tymczasem sprawę można było załatwić prosto i spokojnie, pokazując pani na nagraniu z monitoringu, że dziecko spożyło pieczywo; wówczas 33 gr doliczone zostałyby do rachunku przy kasie i tyle. O sytuacji tej zrobiło się głośno w całej Polsce, głównie za sprawą niezawodnych portali społecznościowych – i prawidłowo, bo naprawdę była ona paskudna. Sieć przeprosiła klientkę; przynajmniej tyle dobrze. Patrząc na tę sytuację z pewnego dystansu, mogę wykrzesać pewne zrozumienie dla personelu dyskontu – acz reakcja w tym konkretnym przypadku wydaje się zdecydowanie zbyt ostra. Polityka Bezprawia i Niesprawiedliwości, zwłaszcza sprzyjanie...