Posty

Wyświetlam posty z etykietą fake news

Fake newsy

Od paru ładnych lat mówi się o fake newsach , czyli fałszywych, spreparowanych wiadomościach, rozpowszechnianych celem dezinformacji, oszkalowania kogoś czy wywołania u odbiorców pożądanego przez nadawcę działania, np. oddania głosu na daną partię lub polityka. Mówiąc krótko, jest to forma manipulacji. Na fake newsy najłatwiej jest się natknąć w internecie, zwłaszcza na portalach społecznościowych, gdzie bardzo szybko rozchodzą się plotki i, no właśnie, fałsze. Odróżnić je od sprawdzonych, rzetelnych informacji jest nieraz naprawdę trudno, o czym będzie w dalszej części tekstu. O tworzenie i rozpowszechnianie fake newsów oskarżana jest przede wszystkim Rosja. I zapewne słusznie, ale nie jest ona jedynym takim ośrodkiem. Sfabrykowane pseudo-informacje szerzą praktycznie wszyscy: wielki biznes, partie polityczne z całego świata, rządy, organizacje przestępcze i terrorystyczne… Słowem, każdy, kto ma w tym interes finansowy, polityczny, militarny, osobisty czy jakikolwiek inny. Nierz...

O dezinformacji

Człowiek to jednak głupia istota. I nie chodzi mi tu o zwykłą omylność; nikt z nas, ludzi, nie jest nieomylny, każdy za to popełnia błędy. Umysł każdego człowieka jest też ograniczony, nie ma bowiem osoby ludzkiej, która byłaby zdolna nauczyć się wszystkiego i wszystko pojąć. Problem leży w tym, że wielu z nas głupieje na własne życzenie, nie korzystając z przyrodzonej cechy naszego gatunku, jaką jest myślenie. Myślenie krytyczne, zakładające m. in. zdolność i chęć do weryfikowania informacji. Dlatego nawet bardzo inteligentnego, lecz nierobiącego ze swojej inteligencji użytku człowieka łatwo można zmanipulować. Stąd sztuka dezinformacji. I tak, mój znajomy kilka lat temu obejrzał w telewizji film „dokumentalny” (cudzysłów nieprzypadkowy) o Adolfie Hitlerze. Padła tam informacja, jakoby lidera nazistów wspierał Bank Światowy. Tyle, że powstał on już PO ZAKOŃCZENIU II wojny światowej, a zatem i PO śmierci Hitlera. W Dwudziestoleciu Międzywojennym nie było żadnych instytucji r...

Książę Vlad i czarny PR

Żyjemy w epoce fake news , czyli fałszywych informacji, rozpowszechnianych celowo, czy to aby poprawić wizerunek danej osoby lub instytucji, czy też aby wizerunek ów zeszmacić lub zniszczyć; w tym drugim przypadku mamy do czynienia z tzw. czarnym PR-em. W związku z tym do wszystkich wiadomości, jakie do nas docierają za pomocą mediów (NIE TYLKO internetu, ale też radia, telewizji czy prasy!) podchodzić musimy z wielką ostrożnością. Nie jest to wszelako zjawisko nowe; przeciwnie, już od setek, a może i tysięcy lat rozpowszechniano fałszywe informacje celem pomocy lub, częściej, zaszkodzeniu komuś. Niektóre przykłady czarnego PR-u okazały się zaskakująco trwałe, a nawet miały gigantyczny (pozytywny, dodajmy) wpływ na literaturę, teatr, kinematografię i inne dziedziny sztuki. Zajmiemy się dziś jednym z nich, bodaj najsłynniejszym. Dawno, dawno temu, bo w XV wieku, żył sobie książę Vlad – wedle niektórych numeracji III, wedle innych IV (nie wiem, która jest poprawna) – hospodar Woło...