Posty

Wyświetlam posty z etykietą Irak

Niewiarygodny sojusznik

W ostatnich dniach pełno jest opinii, że USA porzuciły Ukrainę. Wynikają one z tego, że administracja Trumpa wstrzymała resztki pomocy dla tego naddnieprzańskiego państwa. Tak naprawdę jednak, pomoc owa zaczęła się zmniejszać jeszcze pod koniec kadencji Joego Bidena, a Europa, Środkowo-Wschodnią oczywiście wliczając, z orbity zainteresowań Stanów, coraz mocniej skupionych na Pacyfiku, wypadać zaczęła jeszcze za Baracka Obamy. Żadnego wszelako zaskoczenia w tym nie ma. USA osiągnęły swój cel, którym było osłabienie polityczne i militarne Rosji, do czego wojna się przyczyniła, i teraz dążą do tego, aby za wschodnią flanką NATO znów zrobiło się spokojnie; jak pisałem wczoraj, Trump z Putinem podzielili też strefy wpływów w Ukrainie. Tyle, że w odróżnieniu od poprzedników, amerykański prezydent nie zachowuje się w sposób dyplomatyczny, lecz usiłuje wpłynąć na Wołodymyra Zełeńskiego drogą wymuszeń, zupełnie jak Adolf Hitler w latach 30. Wcześniej Stany Zjednoczone sukcesywnie porzucały...

Śmierć mitu

Strefa Gazy i w ogóle całe terytorium Palestyny. Granica polsko-białoruska. Granica USA i Meksyku. Oraz w zasadzie całe terytorium tych pierwszych. Morze Śródziemne. Irak po 2003 r. Liczne państwa afrykańskie. To tylko niektóre miejsca, gdzie radośnie sobie umarł mit zachodniej (chodzi o szeroko pojęty Zachód) demokracji, poszanowania praw człowieka, humanitaryzmu tudzież otwartości... czyli cywilizacji. To bowiem zachodnie państwa oraz organizacje międzynarodowe pozwoliły na popełnianie licznych zbrodni, takich jak ludobójstwo w Palestynie i licznych innych krajach, bądź same je popełniły. Reszta, jak to mówią, jest milczeniem, więc tak to tutaj zostawię.

Dwie dekady zbrodni

Mija właśnie dwadzieścia lat od początku jednej z największych tragedii, a zarazem masowej zbrodni w dotychczasowej historii XXI wieku, popełnionej przez wyjątkowo agresywne, terrorystyczne imperium wraz z jego sojusznikami tudzież marionetkami. Czyli od inwazji na Irak, zwanej też drugą wojną w Zatoce Perskiej. Zaczęła się ona 20 marca 2003 roku i trwała około osiemnastu lat (aczkolwiek tak naprawdę stanowiła sumę różnorodnych konfliktów, spowodowanych inwazją), jej zaś ponure skutki odczuwane są nadal, między innymi w Europie, dokąd próbują dostać się uchodźcy. Ale po kolei. Dwadzieścia lat temu imperialistyczne wojska USA, Wielkiej Brytanii, Australii i, niestety, Polski (zgadnijcie, kto był sojusznikiem tych pierwszych, a kto marionetką?) na rozkaz zbrodniczego amerykańskiego prezydenta, George’a W. Busha, zaatakowały Irak rządzony przez Saddama Husajna (tak, był on masowym mordercą, ale też niegdysiejszym sojusznikiem/agentem USA) pod pretekstem posiadania przez to państwo bron...

Wojny dwie

Supermocarstwo atomowe, rządzone przez oderwanego od rzeczywistości przygłupa, dokonuje, wespół z koalicjantami zanęconymi oszukańczą propagandą, inwazji na państwo uznane za wrogie. Trwają bombardowania – również przy użyciu zakazanych prawnie pocisków, np. ze zubożonym uranem – całe miasta obracane są w gruzy, giną tysiące ludzi, w tym kobiety i dzieci. Dochodzi do licznych zbrodni wojennych, okupacyjni żołnierze popisują się okrucieństwem wobec ludności cywilnej, a jednocześnie rabują, co tylko się da. Konflikt grozi militarną i polityczną destabilizacją całego regionu, w skrajnym zaś przypadku doprowadzić może wręcz do wybuchu III wojny światowej. Wszystko to jest oczywiście propagandowo uzasadnione szczytnymi celami, przekaz medialny krajów dokonujących inwazji od lat obrzydzał na całym świecie obraz ich ofiary. Tak naprawdę chodzi o położenie łapy na lokalnych surowcach i innych bogactwach, zwiększenie zysków koncernów zbrojeniowych, poprawę notowań polityków imperialistycznych t...

Uczeń i mistrzowie

Dla wielu ludzi z całego świata potępiających – jak najbardziej słusznie – zbrodniczy imperializm USA i ich sojuszników z NATO oraz spoza niego, putinowska Rosja wydawać się mogła atrakcyjna jako tama dla niego. Wynikać to mogło z kilku czynników. Jednym było kojarzenie obecnego rosyjskiego państwa z ZSRR – który faktycznie oferował alternatywną wobec amerykańskiej wizję gospodarki i społeczeństwa. Inny stanowiło zapewne przekonanie, iż Putin, jako były oficer KGB, ma w sobie cokolwiek z komunisty. No i Moskwa wykazywała o wiele mniej agresji niż Stanu Zjednoczone; poza Czeczenią, Gruzją, wsparciem dla Serbów, zaangażowaniem w Syrii i obecnie Ukrainą nie prowadziła wojen, podczas gdy amerykańskie imperium od lat rujnuje cały Bliski Wschód, a wcześniej przyczyniło się chociażby do krwawej wojny w Jugosławii. Podejście takie było i jest mylne. Dzisiejsza Rosja nie ma, niestety, nic wspólnego ze Związkiem Radzieckim, który często jest potępiany przez jej prominentów z Władimirem Putinem ...

Susza i głód

Ludzie uciekają z Bliskiego i Środkowego Wschodu oraz Afryki Północnej przed wieloma tragediami. Oto jedna z nich: Irak to państwo zrujnowane NATO-wską (w tym, niestety, z polskim udziałem) inwazją z 2003 r., eksploatacją gospodarczą przez zachodnie koncerny, prowadzoną równolegle z próbą wdrożenia nieludzkiego neoliberalnego porządku gospodarczego, wojnami domowymi i terroryzmem, jakie stanowiły następstwo owej inwazji. A teraz jeszcze na kraj ów spadło kolejne tragiczne nieszczęście. Mianowicie straszliwa susza dotknęła Nizinę Niniwy – obszar o rozmiarach mniej więcej Województwa Opolskiego, stanowiący najżyźniejszy (dotychczas) teren w Iraku, żywiący pozostałe prowincje tego państwa. Niestety, obecnie rolnictwo – a właśnie w tamtym miejscu najprawdopodobniej je wynaleziono – jest tam w zaniku. Zbóż ani innych roślin na terenie Niziny Niniwy praktycznie na da się już uprawiać, i nic w tym dziwnego, skoro temperatury sięgają 50 stopni Celsjusza (nawet jak na klimat Iraku wartości o...

Dym nad ambasadą

Dziś wyjdziemy poza Polskę i udamy się z wizytą na Bliski, a raczej Środkowy Wschód, konkretnie do Bagdadu, stolicy Iraku. Przez kilka ostatnich dni zlokalizowana w tymże mieście ambasada USA oblegana była przez demonstrantów, a na jej teren wdarli się, i to prawdopodobnie kilkukrotnie, bojownicy szyickiej milicji, którzy narobili sporo szkód, wzniecili też pożary. Amerykańscy żołnierze stacjonujący w placówce obronili ją przy użyciu (oficjalnie) gazu łzawiącego, milicjanci szyiccy i demonstranci odstąpili ponoć od oblężenia, niemniej jednak ambasada do odwołania wstrzymała swoją działalność. Oblężenie owo było formą protestu przeciwko amerykańskim nalotom na cele związane z ową szyicką milicją; przypomnę tylko, że w tego typu atakach giną w większości osoby cywilne, w tym kobiety i dzieci, toteż absolutnie nie dziwię się, iż ludzie przeciwko nim protestują. Prezydent Donald Trump o sprowokowania szyickiego ataku na ambasadę w Bagdadzie oskarżył Iran, który ma jakoby wspiera...