Posty

Wyświetlam posty z etykietą Rzecznik Praw Dziecka

Nowa nadzieja dla dzieci

Dziś będzie o czymś pozytywnym. Oto Koalicja Obywatelska, Polska 2050, PSL i Nowa Lewica uzgodniły – zgodnie z wcześniejszą umową – że ich wspólną kandydatką na stanowisko Rzecznika Praw Dziecka będzie Monika Horna-Cieślak, adwokatka i działaczka społeczna. Zapowiada się, że będzie ona odpowiednią osobą w odpowiednim miejscu. Swoją pracę na rzecz młodych ludzi rozpoczęła w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, obecnie prowadzi kancelarię zajmującą się wyłącznie reprezentowaniem skrzywdzonych dzieci. Brała udział przy tworzeniu najistotniejszych w ostatnim czasie ustaw dotyczących bezpieczeństwa dzieci i kobiet, czyli anty-przemocowych 1.0 i 2.0 (zakładających natychmiastową izolację sprawcy of ofiary) i „ustawy Kamilka”, nakładającej na wszystkie instytucje, w których przebywają dzieci, nowe standardy ochrony. Ma też na koncie wiele innych zasług na polu działań na rzecz praw dzieci. Jeśli chodzi o jej wizję sprawowania urzędu RPD, to chce, aby był on otwarty, oparty na debatach, w który...

Niedorzecznik zwęszył krew

Jak wiemy, od 2018 roku funkcję Rzecznika Praw Dziecka pełni niejaki Mikołaj Pawlak, z wykształcenia trawnik… eee… znaczy się, prawnik, specjalista od prawa kanonicznego. A sprawuje się na tym urzędzie tak, że bywa szyderczo – i wielce trafnie! – określany niedorzecznikiem. Nic dziwnego, i to nie tylko dlatego, że facet nie posiada stosownej do owej funkcji specjalizacji zawodowej (co ma prawo kanoniczne do praw dziecka?). Przede wszystkim, jest on katolickim fanatykiem religijnym, a jego poglądy społeczne i polityczne są skrajnie konserwatywne, bliskie faszyzmowi. Zaraz po mianowaniu na Rzecznika Praw Dziecka stwierdził, że jest zwolennikiem kar fizycznych i pochwalił się (tak, mówił o tym z autentyczną dumą!), że sam został sprany przez rodziców po tym, jak podpalił swojego brata. Bez komentarza. Jest za to zaciekłym przeciwnikiem rozwodów i separacji (nawet, jeśli toksyczny związek rodziców wyrządza poważne szkody u dzieci), aborcji oraz wszelkich praw reprodukcyjnych (jakżeby inac...

Dla dzieci czy dla oprawców?

Kiedy w zeszłym roku bracia Sekielscy nakręcili i udostępnili film Tylko nie mówi nikomu , wydawało się (przynajmniej co naiwniejszym komentatorom), że Kościół katolicki wreszcie podejmie próbę oczyszczenia się z pedofilii księży, i że tematem tym zajmą się politycy. Oczywiście Kościół nie zrobił nic poza wygłoszeniem kilku ładnie brzmiących oświadczeń oraz zorganizowanie lipnej konferencji prasowej, na której zaniżono liczę przypadków molestować i gwałtów oraz ich ofiar. A politycy… No właśnie. Bezprawie i Niesprawiedliwość, jak wiadomo, stoi po stronie episkopatu i duchowieństwa, toteż nie uczynić nic przeciwko nim. Niby postanowiło o powołaniu komisji, jaka miała zająć się pedofilią w ogóle… czyli nie tylko księży; chodziło więc rzecz jasna o rozmycie ich odpowiedzialności. Jej uruchomienie odkładane jest wszakże już od ośmiu miesięcy; pojawiły się komunikaty, iż w najbliższym czasie w ogóle nie zacznie ona działać, z powodu oczywiście epidemii. No, ale Rzecznik Praw D...

Rzecznik krzywdy dziecka

Rzecznik Praw Dziecka, Mikołaj Pawlak, zapowiedział, że wybierze się z „gospodarską wizytą” na lekcje wychowania seksualnego. Przedmiot ten jest jednym z tych zajęć, których w polskim szkolnictwie dramatycznie brakuje. Dominująca od 1989 roku (z krótkimi przerwami na rządy lewicy) ideologia prawicowa, niestety, odcisnęła piętno na naszym systemie edukacji, toteż dzieci w szkołach nie dowiadują się zbyt wiele o ludzkiej płciowości, stosunkach, rozmnażaniu, orientacjach seksualnych, itd. Niemniej jednak, są szkoły, w których edukację seksualną wdrożono; zajęcia są nieobowiązkowe, uczestniczą w nich uczniowie, którzy chcą – lub wolę taką wyrazili ich rodzice. I właśnie im zamierza przyjrzeć się pan rzecznik o skrajnie konserwatywnych poglądach. Obawia się bowiem, iż dzieciaczki dowiedzieć się mogą o „ideologii gender” (która przecież nie istnieje), będzie im się „promowało homoseksualizm” (jak można promować coś, z czym się człowiek rodzi, to nie mam pojęcia), i tym podobne...

Rasistowski pan rzecznik

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Walki z Rasizmem. Bardzo dobrze, gdyż rasizm – nietolerancja, a wręcz nienawiść ze względu na odmienny kolor skóry, tożsamość etniczną bądź religijną oraz przynależność kulturową – wciąż stanowi jedną z najgorszych plag świata, rak trawiący gatunek ludzki. Był, i nadal jest, podwaliną różnych chorych ideologii skrajnie prawicowych, z faszyzmem oraz nazizmem na czele. Ideologie te zresztą się odradzają, co jest nader niebezpieczne tak dla poszczególnych społeczeństw, jak też dla całej ludzkości. Zwyrodniałe, pseudonaukowe „teorie” rasistowskie służyły za usprawiedliwienie dla największych zbrodni w historii, z kolonializmem, handlem niewolnikami i Holocaustem na czele. Obecnie również na występujących w poszczególnych społeczeństwach tendencjach rasistowskich pasą się (przy okazji tendencje owe szerząc wśród obywateli) prawaccy politykierzy o odchyleniu dyktatorskim, tacy jak: Trump, Orban, Kaczyński, liderzy ISIS oraz innych organizacji terroryst...