Posty

Wyświetlam posty z etykietą zaszczucie

Plastikowy krzyżyk

Na początek przepraszam za brak wczorajszej notki. Spowodowany był przyczynami medycznymi. A teraz przejdźmy do dzisiejszego tematu, stało się bowiem coś, o czym szkoda byłoby nie napisać. Oto Polską wstrząsnęła kolejna afera z religią w tle – przynajmniej na pierwszy rzut oka, okazało się bowiem, iż religijny element został do niej sztucznie dodany. W jeden ze szkół nauczycielka wyrzuciła do śmieci plastikowy krzyżyk; bawiły się nim osoby uczniowskie, przeszkadzając jej w prowadzeniu lekcji, no to pozbyła się problemu. Nie był to żaden symbol religijny, lecz zabawka, według łatwo dostępnych informacji, fragment stroju na Halloween. Ale, jak to w (k)raju nad Wisłą, ruszyła krucjata. I to na wielką skalę. Po mediach, zwłaszcza prawicowych, migiem się rozniosło, jakoby nauczycielka „sprofanowała krzyż”; wszem wobec informowano, że w koszu znalazł się zdjęty ze ściany krucyfiks, co było nieprawdą. Organizowano demonstracje, na których bogobojne osoby wykrzykiwały nienawistne hasła. W...

Hańba pozostanie

Chyba najlepszą wiadomością dzisiejszego dnia jest uniewinnienie przez Sąd Rejonowy w Białymstoku Piątki z Hajnówki. Czyli pięciorga osób, które udzieliły pomocy rodzinie uchodźców, za co oskarżone zostały m.in. o… przemyt ludzi. Oskarżenie to było straszliwie bzdurne i urągające rozumowi ludzkiemu, że o humanitaryzmie nie wspomnę; sam pomysł, że można kogoś karać za pomaganie, jawnie kojarzy się ze śmiercią za pomoc Żydom podczas okupacji hitlerowskiej. Skojarzenie jest tym bardziej zasadne, że i w tym przypadku w tle była skrajna prawica; na skazanie Piątki z Hajnówki mocno naciskało (m)Ordo Iuris, a prokuratura zachowywała się iście po gestapowsku. Na szczęście, sąd zachował się tak, jak powinien i oskarżonych uniewinnił. Nie zmienia to jednak faktu, że sam proces – niejedyny taki, bo jeszcze inni aktywiści pomagający uchodźcom stają przed sądami! – nigdy nie powinien był się odbyć, a to, iż się odbył, stanowi niezmywalną hańbę dla Rzeczypospolitej Polskiej. Jest też elementem w...

Kolczasty symbol

Przedwczoraj minęła nam czterdziesta piąta rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych między NSZZ „Solidarność”, a PZPR-owską władzą. Był to kres ruchu robotniczego, zorganizowanego we wzmiankowanym związku zawodowym, i początek nacjonalistycznej, antypolskiej targowicy finansowanej przez CIA i Watykan. Z tej okazji postsolidarnościowy premier Donald Tusk wygłosił przemówienie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ani tym bardziej nagannego, gdyby nie fakt, że przemawiał na tle płotu z drutu kolczastego na naszej wschodniej granicy, wznoszenie którego rozpoczęło Bezprawie i Niesprawiedliwość, a jaki ma rzekomo powstrzymać uchodźców. Tychże premier Tusk, śladem swoich PiS-owskich przyjaciół, odczłowieczył, sprowadzając ich do pozycji „broni” w rzekomej „wojnie hybrydowej”, jakoby toczonej przez Białoruś i Rosję. Nic nie wspomniał o tym, że są to ludzie uciekający do Europy przed wojnami właśnie, terroryzmem, prześladowaniami, nędzą, głodem… Nie, pan Tusk przedstawił ich jako wielkie zagro...

Konieczność wielkich porządków

Oczywiście kibicuję Waldemarowi Żurkowi, ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu, w jego misji. Mam szczerą nadzieję, że spisze się lepiej niż swój poprzednik, Adam Bodnar, który nie zrobił porządku po PiS-ie w sądownictwie ani tym bardziej prokuraturze; zabierał się do tego wyjątkowo niemrawo i chyba nie zdawał sobie sprawy, ile pomiot Bezprawia i Niesprawiedliwości robił szkód, jakie krzywdy wyrządzał osobom obywatelskim. Tymczasem minister Żurek, z zawodu sędzia, zaliczany do tzw. sędziów niezłomnych, którzy zetknęli się bezpośrednio z PiS-owskimi represjami, nie kryje zamiaru usuwania ze stanowisk neo-sędziów, mianowanych przez Bezprawie i Niesprawiedliwość; pierwsze kroki w tym zakresie zostały już podjęte. Przypomnijmy, że chodzi o ludzi, którzy na fotele sędziowskie wprowadzeni zostali nielegalnie, a mimo to wydają wyroki (niezgodne z prawem), co rodzi gigantyczny chaos prawny. Ich usunięcie powinno być jedną z głównych składowych reformy sądownictwa, działające...

Szczucie odwracające

Jak wiemy, jawnie skrajna prawica, wspierana przez tę, co dotychczas udawała umiarkowaną (czyli głównie PO/KO i klękające przed księdzem PSL), szczuje na obcokrajowców. Przede wszystkim na uchodźców (ludzi uciekających przed wojną, prześladowaniem, terroryzmem, głodem, itd.) i migrantów, ale obrywa się też turystom czy studentem z wymiany. Niedawno o tym pisałem. Efektem są napady, pobicia, groźby, zniszczone mienie, a także strach o życie swoje czy bliskich. Czemu jednak służy owo szczucie, i dlaczego przybrało na sile w ostatnich latach, szczególnie zaś miesiącach? Odpowiedź jest oczywista, co nie zmienia faktu, że warto ją przypomnieć. Otóż, każda polityczna prawica, zarówno umiarkowana, jak też skrajna, działa w interesie kapitalistów oraz nieludzkiego systemu kapitalistycznego. Ten zaś, o czym również dopiero co wspomniałem, popada w coraz głębszy kryzys. Wyraźnie widać to po sytuacji branży motoryzacyjnej na Zachodzie: poszczególne firmy upadają, wielkie natomiast koncerny...

Rzeczpospolita zaszczuwająca

Dziś trzydziesta szósta rocznica Wyborów Czerwcowych, które umożliwiły dojście do władzy klerykalnej prawicy solidarnościowej – tej samej, z której wywodzą się dzisiejsze PiS i PO (post-solidarność, solidaruchy). Odpowiada ona za zniszczenie gospodarki (plan Balcerowicza, prywatyzacja zakładów pracy, likwidacja PGR-ów, itd.), znaczące osłabienie systemu publicznej opieki zdrowotnej, bezrobocie, pauperyzację, bezdomność, śmierć łącznie kilku milionów ludzi, ogromną migrację zarobkową oraz masę innych nieszczęść. Do tego dochodzi łamanie praw człowieka, zwłaszcza kobiet, osób LGBT+ czy uchodźców. Z roku na rok kolejne ekipy postsolidarnościowe – nieważne, czy pod logiem PiS-u, czy PO/KO – zmieniają Polskę w coraz paskudniejsze państwo. Państwo, które nie radzi sobie z narastającymi problemami społecznymi, za to jest wyjątkowo skuteczne w zaszczuwaniu ludzi, zwłaszcza oczywiście słabszych. Zaszczuta może zostać osoba z problemami zdrowotnymi. Przykładowo, seniora z demencją nader łat...

Zaszczuty człowiek

Jak się czuje człowiek, którego patologie dzikiego kapitalizmu – na czele z bezpłatnymi stażami i umowami śmieciowymi oraz długotrwałym bezrobociem – doprowadziły do depresji? Którego administracja mieszkaniowa zaszczuła prawie na śmierć (zresztą wszystko przed nią, bo nie ustaje w wysiłkach) przy pomocy państwowego aparatu terroru? Którego nie-rządy PiS-u doprowadziły do próby samobójczej (niestety nieudanej) i pozbawiły szczęścia? Ano, tak: Zaszczuty ów człowiek ma psa i jest to JEDYNY POWÓD, dla którego ma w ogóle siłę wstać rano i zdobyć się na jakąkolwiek aktywność. Do kategorii aktywności wliczane jest także leczenie depresji; bez terapii śmierć nastąpiłaby już dawno. Tak, choroba ta wycieńcza nie tylko psychikę, ale też organizm; dotknięty nią człowiek dosłownie nie ma na nic siły, wykonanie nawet relatywnie prostych czynności zdaje się nieraz przekraczać możliwości fizyczne. I często rzeczywiście je przekracza. Zaszczuty ów człowiek ma też pracę. Z płacą bywa różnie – niek...