Kościół, prawica i wojowniczki
Wielu polskich hierarchów kościelnych oraz duchownych, a także politykierów (politykami nazwać się ich nie da) i publicystów skrajnie prawicowych (prawackich) – od PiS-owców po korwinistów i neonazistów – broni skostniałego, betonowego patriarchatu, czyli modelu społeczeństwa i (zwłaszcza!) rodziny, w którym dominująca jest rola mężczyzny. Owi ideologowie – czy to w sutannach, czy to w garniturach i żakietach, czy to podkoszulkach – głoszą wyższość mężczyzny nad kobietą, a także podziału na społeczne role „męskie” i „żeńskie”; oczywiście te drugie sprowadzać się mają do prokreacji, a raczej inkubacji, gotowania i sprzątania, jak również zajęć „niższych”, niegodnych mężczyzny. Który z kolei swoją żonę traktować może, a nawet musi jako własność, ma też prawo „wychowywać” i ją, i dzieci poprzez bicie. Kościół katolicki, czy raczej jego przekaz ideologiczny – nawet „feministyczna” koncepcja Jana Pawła II – praktycznie pozbawia przedstawicielki płci żeńskiej podmiotowości, ograniczając j...