Człowieczeństwo umiera z żubrem
W ostatnich dniach głośno się zrobiło o podlaskich żubrach, które zginęły potrącone przez wojskowe samochody. Cała ta sprawa przypomina o tym, że zbrodnia na granicy polsko-białoruskiej trwa cały czas… i bardzo wątpię, by ustała po objęciu sterów rządowych przez Donalda Tuska (też przecież prawicowiec i ksenofob, do tego posłuszny wykonawca poleceń amerykańskich imperialistów, co łączy go z Jarosławem Kaczyńskim). Jej ofiarami padają nie tylko zwierzęta, ginące już to na drogach, już to w zetknięciu z tym przeklętym płotem rozciągniętym wzdłuż rubieży, lecz także ludzie. Ci, którzy zamarzają w lesie (aktywiści nie zawsze zdążą dotrzeć na czas z pomocą), ci, którzy zostają ranni i zastrzeleni (niedawno był taki przypadek), czy ci, którzy zakatowani zostają w Białorusi. Oczywiście, Polska nie jest jedynym państwem unijnym, które doprowadza do licznych zgonów osób uchodźczych, uciekających przed wojnami, terroryzmem, represjami politycznymi, nędzą, głodem, katastrofalnymi zmianami klim...