Groźby szalonego Donalda
Jak z pewnością pamiętamy, w miniony wtorek, 7 kwietnia, lokator Białego Domu w postaci kapitalistycznego faszysty Donalda Trumpa, zagroził, że cywilizacja irańska „zostanie zniszczona” (dowiódł tym, że sam przynależy do barbarzyństwa, co zresztą widoczne jest na pierwszy rzut oka; to samo oczywiście dotyczy USA i chyba większości globalnej Północy). Podał nawet godzinę, o której miało się to stać. Nic dziwnego, że świat wstrzymał oddech; wystarczyło zajrzeć na portale społecznościowe, by przekonać się, iż wiele osób na serio obawiało się ataku atomowego na Iran, konsekwencje czego byłyby tragiczne dla całej naszej planety. W istocie wystrzelenie pocisków nuklearnych to nie taka prosta sprawa (inaczej taki szalony debil jak Trump już wielokrotnie by je odpalił), zaś administracja lokatora Białego Domu oficjalnie dementowała, by miały one zostać użyte. Biorąc jednak pod uwagę stan „inteligencji” i „poczytalności” tego faszystowskiego miliardera, obawy tak całkiem nieuzasadnione nie był...