Posty

Wyświetlam posty z etykietą światopogląd

Meblowanie cudzego życia

Prawicowy politycy – od liberałów po nacjonalistów/faszystów/nazistów – jak również osoby obywatelskie o co bardziej konserwatywnym światopoglądzie, uwielbiają meblować ludziom życie. Czyli układać je tak, jak ONI chcieliby, żeby wyglądało, zarówno całościowo, jak też w poszczególnych jego aspektach. Ci na szczytach władzy narzucają chociażby system ekonomiczny, który pozbawia czasu wolnego, odpoczynku i pieniędzy. Określają, z kim i na jakich zasadach możemy zawierać związki. Czy mamy w miejscach publicznych patrzeć na symbole konkretnej religii. Czy kobieta ma prawo decydować o swoim organizmie. I tak dalej. Ich decyzje zwykle mają charakter restrykcyjny, czyli wiążą się z takimi bądź innymi ograniczeniami wolności; niekiedy mogą one przybierać formę wręcz okrutną, czego przykładem jest polskie hitlerowskie ustawodawstwo antyaborcyjne. Z kolei prawicowcy skrajni chcieliby cudze życie meblować tak dalece, że przyznają sobie wyłączne uprawnienie do decydowania, komu powinna przy...

Środkowy palec PiS-u

Dziś miało być miło. W końcu są Walentynki, święto niby mocno skomercjalizowane, niemniej jednak całkiem przyjemne. Zamiast jednak walentynkowych refleksji będą inne, znacznie bardziej ponure i stricte polityczne. Posłanka Lichocka Joanna z Bezprawia i Niesprawiedliwości podczas wczorajszych obrad Sejmu pokazała posłom opozycji środkowy palec. Później strasznie naiwnie tłumaczyła się, że odgarniała włosy z twarzy. Sytuacja była tym bardziej przykra, że stało się to wówczas, gdy ugrupowanie rządzące postanowiło o przekazaniu 2 mld zł na TVPiS, mimo iż posłowie opozycyjni domagali się, by pieniądze te poszły na onkologię bądź psychiatrię dziecięcą. Szybko zatem pojawiły się głosy, głównie na Lewicy, że posłanka Lichocka pokazała środkowy palec osobom chorym na nowotwory. Oczywiście, jest to prawda, bo rzeczona parlamentarzystka okazała pogardę tym właśnie ludziom. Warto w tym miejscu nadmienić, że w Polsce umieralność na raka osiąga, niestety, o wiele wyższy poziom niż w inny...

Rzecznik praw zwierząt

Robert Biedroń, kandydat na prezydenta (jak na razie jedyny, na którego warto będzie oddać głos), prowadząc kampanię, odwiedził schronisko dla zwierząt. Tam zapowiedział, że jeśli wygra wybory (czego mu serdecznie życzę, podobnie jak Polsce), doprowadzi do stworzenia nowego urzędu – rzecznika praw zwierząt. Zająłby się on ochroną naszych braci mniejszych i kontrolowaniem przestrzegania ich praw oraz chronienie dobrostanu przez poszczególne instytucje państwowe. Z tego, co pamiętam, podobny pomysł lansowała podczas zeszłorocznych wyborów parlamentarnych Lewica. Cóż, trzymam kandydata za słowo. Jeśli chodzi o wrażliwość wobec naszych zwierzęcych przyjaciół, to akurat w przypadku Roberta Biedronia wydaje się ona jak najbardziej szczera, co stanowi jeden z licznych powodów, dla których warto głosować akurat na niego. Sama ta idea jest jak najbardziej słuszna. W polskim prawie są wprawdzie uregulowania dotyczące praw zwierząt, ale głównie domowych; z hodowlanymi jest gorzej. Inte...

Dlaczego poprę Lewicę

Konkretnie, w wyborach do Sejmu, bo jeśli chodzi o te do Senatu, to oddam głos oczywiście na kandydata opozycji, którym w przypadku mojego okręgu wyborczego jest polityk PO. Jasne, skoro nie ma w tymże okręgu lewicowych kandydatów na senatorów, to mógłbym oddać głos nieważny… ale sprzyjałby on PiS-owcowi, gdy tymczasem akolitów Kaczyńskiego Jarosława należy z pomocą kartki wyborczej odsunąć od władzy. Poza tym, ów kandydat PO ma akceptowalny jak dla mnie program. No i JOW-y zmuszają do wyboru „mniejszego zła”, a zatem są ogromnie antydemokratyczne… ale to już inna historia. Wracając do Lewicy, to moje poparcie dla niej ma wiele źródeł. Głównym jest oczywiście mój światopogląd, toteż odkąd uzyskałem czynne prawo wyborcze, głosuję na kandydatów SLD. W tym roku mam jeszcze do wyboru, startujące z tej samej listy, osoby z Razem, Wiosny, PPS… Ano właśnie, to kolejny powód, dla którego właśnie na kandydatkę lub kandydata (na kogo dokładnie, tego oczywiście nie napiszę) Lewicy oddam...

Nie nienawidzę

Nie nienawidzę Żydów. Musiałbym wszak nienawidzić takiego na przykład Jezusa, który wszak Żydem akurat był. Nie nienawidzę muzułmanów. Żaden nie zrobił mi nigdy krzywdy, ani nie dał jakiegokolwiek innego powodu do nienawiści. Nie nienawidzę buddystów. Z tych samych powodów, co wyżej. Nie nienawidzę protestantów, prawosławnych anu wyznawców innych odłamów chrześcijaństwa. Katolików też nie, mimo iż niejeden (i niejedna) dał(a) mi powód do nienawiści. Nie nienawidzę osób LGBT, bo niby czemu miałbym to robić? Niech ludzie żyją, z kim chcą, do łóżka nikomu nie zaglądam. Nie mierzi mnie, jak dwóch facetów alb dwie kobiety okazują sobie czułość, w tym i poprzez pocałunki. Nie przeszkadzają mi homoseksualne odniesienie w literaturze i sztuce; sam piszę powieści z lesbijskim wątkiem miłosnym, który wydaje mi się znacznie ciekawszy niż oklepany heteroseksualny. Poza tym, już Homer opiewał miłość (w tym stricte seksualną) pomiędzy Achillesem i Patroklosem; był to najważniejszy...