Posty

Wyświetlam posty z etykietą zamach

Refleksje po zamachu

Jedną z najgorętszych wiadomości ostatnich godzin jest oczywiście zamach w Sydney. Do świętujących na plaży Żydów zaczęło strzelać dwóch mężczyzn (podobno ojciec i syn). Zginęło kilkanaście osób, a ofiar byłoby prawdopodobnie znacznie więcej, gdyby nie pan Ahmed – mieszkający w Australii, a pochodzący z Syrii muzułmanin, który pracuje jako sklepikarz. Rozbroił on jednego z zamachowców i z tego, co czytałem, sam został ranny. W medialnych relacjach nie mogą się nadziwić, że muzułmanin ratował Żydów; tymczasem zadziałała tu prosta zasada: człowiek ratował innych ludzi, religia czy pochodzenie nic do tego nie miały. Sam, choć anim Arab, ani muzułmanin, przekonałem się, że wyznawcy islamu chętnie pomagają innowiercy, z reguły oczywiście w znacznie mniej drastycznych okolicznościach. Rzecz jasna, to, kto naprawdę stał za tą tragedią – mianowicie, czy sprawcy działali sami z siebie, czy otrzymali od kogoś zlecenie, czy też ktoś ich zainspirował – wyjaśni śledztwo. Zastanawia jednak reakcj...

Zamach na nas wszystkich

Wiele było w Sejmie po 1989 roku paskudnych głosowań, że wymienię choćby to z 16 grudnia 2016 roku, kiedy faszyści odebrali emerytury ludziom broniącym Polski. Jednakże to z minionego piątku, czyli 21 lutego 2025 r., przejdzie do historii jako zapisane wyjątkowo czarnymi zgłoskami. Oto przez Sejm przeszła ustawa pozbawiająca uchodźców prawa do ubiegania się o azyl w Polsce. Przeciwko jej przyjęciu głosowali jedynie posłowie z Lewicy (cały klub – szacunek), Razem (też wszyscy – szacunek), grupka z KO (szacunek) i z… PiS-u (w tym gestapowskie Zero; tu jednak o szacunku trudno mówić, podejrzewa bowiem, iż PiS-owcy ci albo się pomylili, albo machinalnie, bezmyślnie głosowali przeciwko rządowemu projektowi dlatego właśnie, że był rządowy). Pozostali parlamentarzyści KO i PiS-u, a także wszyscy z Polski 2050, PSL-u, nazistowskiej Konfederacji oraz drobnicy ów akt zalegalizowanego bezprawia poparli. Tu przypomnieć trzeba, że prawo do ubiegania się o azyl stanowi jedno z fundamentalny pra...

Nazista saudyjsko-niemiecki

W Magdeburgu w Niemczech doszło do tragedii, a konkretnie do (nie pierwszego, niestety) zamachu na kiermasz bożonarodzeniowy. Sprawca wjechał samochodem w stragany i ludzi; byli zabici i ranni. W mediach rzecz jasna od razu pojawiły się informacje o „terroryście islamskim”. Szybko jednak okazały się one nieprawdziwe. Bo wprawdzie zamachowiec pochodzi z Arabii Saudyjskiej, ale… ...w Niemczech mieszka już od lat, jest lekarzem (psychiatrą i psychoterapeutą). Islamu jednakże nie wyznaje; jest apostatą. W samym akcie apostazji – niezależnie od tego, odejścia od jakiej religii dotyczy – nie ma oczywiście nic złego. Problem w tym, że ów Saudyjczyk jest fanatykiem, przesiąkniętym nienawiścią zarówno do islamu, jak i chrześcijaństwa. Podobno lubi za to judaizm, co niestety w jego przypadku wiąże się z uwielbieniem dla faszystowskich władz Izraela i popełnianych przez nie zbrodni w Palestynie, Libanie, Syrii oraz innych krajach. Mało tego, zamachowiec z Magdeburga pozostaje… nazistą, jest b...

Załgane uzasadnienie ludobójstwa

Na początek dobra wiadomość. Sąd uchylił decyzję prezydenta Warszawy, zakazującą demonstracji pod hasłem: ANI JEDNEJ BOMBY WIĘCEJ! Tymczasem izraelskie ludobójstwo w Strefie Gazy, przeciwko któremu mają protestować osoby uczestniczące w tej i innych manifestacjach, trwa; ofiar przybywa niemal z minuty na minutę. Jednocześnie w coraz większym stopniu wychodzą na jaw kłamstwa i manipulacje, jakich faszystowskie władze Izraela dopuściły się – a w zasadzie, cały czas dopuszczają – w kwestii ataku Hamasu z początku października, podawanego jako uzasadnienie dla popełnianej od ponad miesiąca masowej zbrodni na Palestyńczykach, będącej, trzeba dodać, kolejnym etapem morderczej okupacji trwającej od siedemdziesięciu pięciu lat. Palestyńscy bojownicy mieli się mianowicie dopuścić maskary w kibucu, podczas której jakoby odrąbywali dzieciom głowy. Szybko okazało się, że niczego takiego nie było, a materiały, które miały to jakoby „potwierdzać”, zostały sfabrykowane, w dość nieudolny podobno ...

Krucjata przeciwko waginie

Warszawa ma chyba pecha, jeśli chodzi o zamachy na wolność kultury i sztuki. A to samorządowcy usiłują wysiudać literatów z Domu Literatury, a to teatr podpada PiS-owskim klerofaszystom. O pierwszej z tych spraw niedawno pisałem, dziś kolej na drugą. Oto przed pięcioma dniami, 24 listopada bieżącego roku, niejaki Radziwiłł Konstanty – potomek pasożytniczego (arystokratycznego, magnackiego) rodu, religijny radykał, fanatyk antyaborcyjny, były minister choroby w PiS-owskim nie-rządzie, a obecnie wojewoda mazowiecki – uchylił zarządzenie prezydenta Warszawy o powołaniu pani Moniki Strzępki na stanowisko dyrektorki Teatru Dramatycznego (jest to instytucja miejska, samorządowa, podczas gdy wojewoda jest reprezentuje administrację rządową). Pani Strzępka została zawieszona w pełnieniu swojej nowej funkcji, co grozi destabilizacją całego teatru. Działanie Radziwiłła może więc być traktowane jako zamach na wolność sztuki i instytucję kultury – wręcz POWINNO zostać za takowe uznane. Co było...

Klerofaszyści i kultura

Bezprawie i Niesprawiedliwość dokonuje zamachu na wspaniałą, wielce zasłużoną, jedną z najważniejszych w Polsce instytucji kultury, czyli Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Konkretnie, chce wymienić jego dyrektora, co ma być karą za pozwolenie na wystawienie spektaklu Dziady , oczywiście według dramatu Adama Mickiewicza. Co złego jest w klasyce, żeby karać za jej odświeżanie ? Dla cywilizowanego człowieka nic, ale owo przedstawienie to wersja uwspółcześniona – pokazana z kobiecej perspektywy (nawet postacie męskie grają aktorki), nadto o wiele bardziej antyklerykaln a niż (też przecież niepozbawiony wątków krytycznych wobec Kościoła katolickiego) literacki oryginał – a to ze skrajnie prawicowego, czyli barbarzyńskiego, antycywilizacyjnego punktu widzenia zbrodnią jest straszliwą i herezją. Spektakl jakiś czas temu objechała PiS-owska małopolska kuratorka ciemnoty (oświatą nie da się przecież tego nazwać), niejaka Nowak; w efekcie bilety podobno trudno jest nabyć, co sta...

Rok od tragedii

Wczoraj odbył się, na szczęście bez przeszkód, kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zarazem minął rok od krwawego zamachu na Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, zamordowanego na gdańskim finale WOŚP. No i właśnie. Jak poinformowała wczoraj jedna z telewizji komercyjnych, proces sprawcy jeszcze nie ruszył. Mało tego, nie udało się określić, czy w chwili popełniania zbrodniczego swojego czynu był on poczytalny (w takim razie może stanąć przed sądem), czy też nie (wówczas należy go leczyć). Rodzi się zatem pytanie, czy sytuacja jest na tyle skomplikowana, trudna, niejasna, itd., że biegli nie byli w stanie tego orzec… czy mamy do czynienia z celowym opóźnieniem sprawy. Krótko po tamtym zamachu doszedłem do wniosku, iż PiS-owcy, trzymający wszak łapę, częściowo przynajmniej, na aparacie represji i nadzoru, będą ociągali się z rozpoczęciem procesu. A z czasem mogą wręcz robić z tego człowieka bohatera. Nie wiem oczywiście, czy tak na pewno będzie, niemniej jedna...

Skutek szczucia i nienawiści

Dzisiejsza notka miała być o tej wstrętnej konferencji, jaką na terenie Polski zorganizować zamierzają USA, i przez którą (k)raj nad Wisłą poniesie ogromne straty. Ale temat ten poruszę najpewniej jutro, dziś skupię się na innej tragedii. Chyba wszyscy wiemy, do czego wczoraj doszło. Zatem krótko – podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świąteczne Pomocy, konkretnie Światełka do nieba, na scenę wdarł się zamachowiec, który poranił nożem prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Ciężko ranny samorządowiec trafił do szpitala, gdzie operowany był przez pięć godzin; żyje, ale wedle komunikatu lekarzy, nie odzyskał dotąd przytomności. Oczywiście, mam szczerą nadzieję, że pan Adamowicz jak najszybciej w pełni odzyska zdrowie. Niniejszym składam również wyrazy współczucia jemu samemu i jego rodzinie. Jak na razie w całej sprawie jest wiele niewiadomych, które trzeba wyjaśnić (choć na zerową prokuraturę i jojową policję za bardzo w tym względzie nie liczę): dlaczego ochrona zareag...