Posty

Wyświetlam posty z etykietą podboje

Pełna skala rzezi

Faszystowskie wojska rozpoczęły lądową ofensywę na Gazę. Tak, na zrujnowane, zagłodzone miasto. Teraz wchodzą tam – w jeszcze większej niż wcześniej liczbie – żołnierze/terroryści IDF, niszcząc budynek po budynku (tzn. te, co jeszcze stały po trwających od blisko dwóch lat ostrzałach i bombardowaniach) oraz mordując napotkanych ludzi. Co gorsza, lotnictwo prowadzi naloty dywanowe; eksplozje mają taką siłę, że słychać je nawet w oddalonym o ponad siedemdziesiąt kilometrów Tel Awiwie. Oczywiście oficjalne cele tej rzezi – a ściślej rzecz ujmując – kolejnego jej etapu, to rozprawa z Hamasem. W praktyce jednak chodzi, jak łatwo się domyślić, o to, by całkowicie wyludnić Strefę Gazy (czyli, nie oszukujmy się, wymordować jej mieszkańców i zmusić do ucieczki tych, którzy jakimś cudem przeżyją), zniszczyć wszelkie zabudowania, zrównać cały teren z ziemią, na koniec zaś skolonizować. Plany „Riwiery Bliskiego Wchodu” są wszak nadal aktualne, w kolejce po ziemię czekają deweloperzy i inni kapi...

Chora wizja imperium

Współczesne wojny wywoływane są w imię interesów kapitalistów, konkretnie – właścicieli i udziałowców największych światowych (głównie amerykańskich) koncernów oraz korporacji; jest to zbrojne oblicze imperializmu w obecnej postaci. Podobnie rzecz się ma z ludobójstwami tudzież innymi masowymi zbrodniami, jak chociażby tą, jaka popełniana jest w Gazie. Historycznie jednak nie tylko interesy posiadaczy (arystokratów, kapłanów, kupców, itd.) były przyczyną takich tragedii, ale też chore wizje władców. W czasach, kiedy dominowały monarchie – szczególnie te będące różnymi formami tyranii – książęta, królowie, cesarze i innego rodzaju kacyki czuli potrzebę podbojów i grabieży, przeto najeżdżali ościenne kraje i podporządkowywali je sobie. Oczywiście stała za tym cała machina propagandowa: wola bogów/Boga, poszukiwanie życiowej przestrzeni dla ludu, szerzenie wartości cywilizacyjnych, Pax Romana , Russkij Mir i inne. Owa krwawa polityka przeżyła dominację ustroju monarchicznego – to właśni...