Posty

Wyświetlam posty z etykietą czystka etniczna

Powody solidarności

Generalnie uważam, że my, Polacy, powinniśmy solidaryzować się z Palestyńczykami. Są ku temu ważne powody. Otóż, Palestyńczycy żyją pod okupacją. Ich ziemie zajmowane były przez faszystowskich izraelskich kolonizatorów, począwszy od 1948 roku i obecnie są albo wcielone do Izraela, albo należą do Autonomii Palestyńskiej, która jest de facto jednym wielkim obozem koncentracyjnym (zwłaszcza Strefa Gazy), gdzie rdzenni mieszkańcy pozbawiani są praw, represjonowani i mordowani. My, Polacy, w naszych dziejach też zaznaliśmy wielu najazdów, kilku okupacji (ostatnią, najtragiczniejszą, była hitlerowska w latach 1939-45), zaborów i ogólnie pozbawienia wolności przez obce mocarstwa. Samo to jest powodem do solidaryzowania się z nacjami, które cierpią to obecnie, a do takowych należą właśnie Palestyńczycy. Ludność palestyńska, w szczególności ze Strefy Gazy, pada ofiarą ludobójstwa. Izrael chce całkowicie usunąć Palestyńczyków z ich ziem. Czyli wymordować, a jeśli ktokolwiek z nich przeży...

Biznesowi partnerzy ludobójców

Większość ludobójstw, czystek etnicznych ani innych masowych zbrodni byłaby prawdopodobnie niewykonalna, gdyby nie kapitaliści – partnerzy biznesowi sprawców. I tak, Holocaust był możliwy dzięki niemieckim koncernom, które zaopatrywały obozy zagłady w sprzęt, kosząc na tym ogromne pieniądze, oczywiście. Japońskie kartele przemysłowe – zaibatsu – dostarczały cesarskiej armii broń i inne wyposażenie, służące do przeprowadzania maskar w Chinach (najsłynniejsza jest rzeź Nankinu w 1937 r.), Mandżurii, Korei i na pozostałych terenach okupowanych. US Army, która też popełniła liczne zbrodnie (Wietnam, Irak, Afganistan…, dronowe ludobójstwo Baracka Obamy), również zaopatruje prywatny kapitał. I tak dalej… Oczywiście identycznie jest z wojną rosyjsko-ukraińską, na której kapitaliści trzepią kasę, aż miło. A już szczególnie widać to po ludobójstwie w Gazie i innych zbrodniach popełnianych przez Izrael: na Zachodnim Brzegu Jordanu, w Syrii, Jemenie, Libanie… Z Izraelem jako państwem i izrae...

Okupant się nie broni

Trwa ludobójstwo w Strefie Gazy, rozpoczęte w październiku 2023 roku. Ludzie giną tam codziennie, mordowani przez Izrael przy użyciu rakiet, bomb, pojazdów bojowych, buldożerów karabinów, pistoletów, noży, ognia czy głodu. Jest to jedna z najokrutniejszych w dziejach, a na pewno najlepiej udokumentowana zbrodnia tego typu, o czym wielokrotnie pisałem. Oprócz tego wciąż dochodzi do izraelskich-faszystowskich ataków na kraje ościenne, zwłaszcza na Liban. Jednakże popełniają ją władze oraz wojsko Izraela, nazywającego siebie „państwem żydowskim”, mimo iż stworzony został przez europejskich (w znacznej mierze polskich i ukraińskich) kolonizatorów, Żydzi – ci prawdziwi – są tam zamykani w gettach, a kilkanaście lat temu podjęto próbę sterylizacji Żydówek przybyłych z Etiopii, ze względu na kolor ich skóry; tak, jako państwo faszystowskie (choć udaje demokratyczne), Izrael jest ogromnie rasistowski. W każdym razie, owa rzekoma żydowskość stanowi powód, dla którego krytykując izraelskie zbr...

Odczłowieczanie ofiar

Wszystkie masowe zbrodnie, z czystkami etnicznymi i ludobójstwami na czele, mają pewien wspólny mianownik. Jest nim propagandowe odczłowieczanie ofiar (jednostek, grup, całych nacji), mające służyć jako „uzasadnienie” dla tego, co planowane jest wobec nich. Czyli najczęściej wymordowania. Patologiczny, odrażający ów proces ma kilka aspektów. Jednym z nich jest oczywiście uczynienie z (obecnych lub dopiero planowanych) ofiar wrogów, zagrożenia. Na przykład zdrajców kraju, terrorystów, roznosicieli zarazy, gwałcicieli, gejów chcących przejąć dzieci bądź kogokolwiek innego, kto stwarza taką bądź inną – z reguły w stu procentach wyimaginowaną, a często absurdalną – groźbę. Chodzi rzecz jasna o to, aby społeczeństwo, którym rządzą zbrodniarze, i które ma być przyzwalającym świadkiem albo wręcz współsprawcą zbrodni, bało się jej ofiar i traktowało ich nie jak zwykłych ludzi, lecz potwory, „obcych”, których należy zwalczyć w imię wyższych celów, nie przebierając w metodach. Równocześni...

Dwaj faszyści i ich polska marionetka

Imperialistyczny prezydent Donald Trump spotkał się w Waszyngtonie z syjonistycznym premierem Binjaminem Netanjahu. Czyli było to spotkanie dwóch faszystów stanowiących gigantyczne zagrożenie dla światowego pokoju i bezpieczeństwa. Warto zaznaczyć, że w USA Netanjahu nie spotkał się z tamtejszymi środowiskami żydowskimi; nic dziwnego, skoro amerykańscy Żydzi często okazują mocno antyizraelską postawę, to oni są organizatorami i uczestnikami większości manifestacji w sprawie pokoju w Palestynie, sprzeciwiają się także dozbrajaniu Izraela przez Stany Zjednoczone. Wracając do tematu głównego, obaj faszyści, amerykański i izraelski, pochylili się nad Stefą Gazy. Jeśli sądzicie, że brzmi groźnie, to się nie mylicie. Trump zaproponował ni mniej, ni więcej, a czystkę etniczną. Polegającą wprawdzie nie na mordowaniu (choć i taki pomysł pewnie się wkrótce pojawi) Palestyńczyków, lecz na wysiedleniu ich z Gazy do Jordanii (ta już zapowiedziała, że jeśli Izrael spróbował to zrobić, wypowie m...