Posty

Wyświetlam posty z etykietą pamięć

Festiwal nagrobny

Przyznam szczerze, że podoba mi się (ze względu na słowiańskie geny oraz przywiązanie do słowiańskiej kultury, jak przypuszczam) upamiętnianie zmarłych poprzez palenie im zniczy. Przeciwko ustawianiu na nagrobkach stroików czy chryzantem na przełomie października i listopada też nic nie mam. U naszych wschodnich sąsiadów przetrwały jeszcze starsze formy czci dla osób, które odeszły: zostawianie na ich grobach jedzenia, ulewanie wódki (i picie jej przy okazji), itd. Wietnamczycy mają w zwyczaju palić przedmioty, jakie w zaświatach mogą być potrzebne ich bliskim, np. pieniądze. Bardzo rozbudowane obrzędy związane ze Świętem Zmarłych są w Meksyku. I tak dalej. W sumie, każda kultura ma jakąś formę upamiętnienia przodków. Nic w tym złego, o ile oczywiście nie wiąże się to z fanatyzmem. Oczywiście, pamięć o zmarłych kultywować można niezależnie od wyznawania takiej czy innej religii, bądź niewyznawania żadnej. Jak to robimy, jest rzecz jasna kwestią indywidualną. Co oznacza i to, że nie ...

Relacje budowane na prawdzie

Dziś 11 lipca 2022 roku, czyli siedemdziesiąta dziewiąta rocznica tzw. „krwawej niedzieli”, jednego z najbrutalniejszych i najtragiczniejszych epizodów Rzezi Wołyńskiej, ludobójstwa przeprowadzonego na Wołyniu oraz w Galicji Wschodniej w latach 1943-45 na Polakach – nie bez inspiracji okupujących tamte tereny nazistów – przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię, przy częstym i aktywnym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej. Ludzi – obok Polaków również Ukraińców uznanych za nie dość ukraińskich bądź wspierających swoich polskich sąsiadów – mordowano w wyjątkowo okrutny sposób: rąbiąc siekierami na kawałki, obdzierając żywcem ze skóry, paląc (też oczywiście żywcem) w stodołach i domach, wypruwając wnętrzności… Ogółem, życie straciło wówczas 60-80 tys. osób, acz są szacunki mówiące o 100, a nawet 120 tys. (trafiają się i większe, ale te uznać należy za zawyżone); mordowano mężczyzn, kobiety i dzieci, w tym niemowlęta. Swoistą kontynuacją Rzezi Wołyńskie...