Deficyt człowieczeństwa
Zbrodnia na granicy polsko-białoruskiej trwa nieustannie. Wciąż bowiem PiS-owskie służby wywożą uchodźców na drugą stronę owej rubieży albo w bliżej nieokreślonym kierunku, biją ich i szykanują, wciąż ludzie ci zamarzają w lesie, wciąż represjonowani są niosący im pomoc aktywiści… Jedynie większość mediów głównego nurtu przestała interesować się tematem. Czasami wszakże jakiś polityk się wypowie. A wówczas bywa, że robi się niedobrze, zwłaszcza, gdy „mądrościami” swymi dzieli się przedstawiciel PO-wskiej „opozycji” lub człowiek z nią związany. Tak na przykład, niedawno w jednym z programów telewizyjnych wystąpił Bronisław Komorowski, były prezydent (ostatni polityk, jakiego można za prezydenta uznać, ponieważ, jakkolwiek funkcję ową pełnił nad wyraz marnie, to jednak Konstytucji RP nie łamał, w odróżnieniu od Dudy Andrzeja, który prezydentem w moich oczach nie jest). I nie byłoby w tym jego wystąpieniu nic złego, gdyby nie palnął, że „nie widzi tortur na granicy”. Bo jego zdaniem, nik...