Posty

Wyświetlam posty z etykietą Meksyk

Patronka uciśnionych i wykluczonych

Obecnie Meksyk znany jest z tego, że jego prezydentka przeciwstawia się Trumpowi, a także wprowadza zakrojoną na wielką skalę reformę systemu opieki zdrowotnej (w Polsce też by się przydała, ale to temat na inną analizę). Oprócz tego kraj ten kojarzy się z Matką Bożą z Guadalupe, mariachi, pikantną kuchnią, piłką nożną, kartelami narkotykowymi i paroma jeszcze rzeczami. A w ostatnich latach coraz większą popularność – choć w Europie i Polsce zjawisko to traktowane jest na razie głównie jako ciekawostka – zdobywa kult (tak konkretnie, to szkoła misteryjna) La Santa Muerte, Świętej Śmierci. Postać ta jest uosobieniem/symbolem ducha końca życia. Przedstawiana jest w postaci szkieletu w ciemnym stroju przypominającym kobiecy habit, często z kosą w ręku, niekiedy w otoczeniu chryzantem. Łączy w sobie elementy katolickiej świętej oraz bóstw azteckich (tu ważna uwaga – w kulturze i mitologii Azteków śmierć odgrywała ważną rolę, ale wiązała się nierozerwalnie z odrodzeniem i uznawana była z...

Pomarańczowy dyktator-terrorysta

Stało się. USA kilka dni temu zaatakowały Wenezuelę. Konkretnie, zbombardowały jej stolicę, Caracas, amerykańscy zaś komandosi uprowadzili prezydenta Nicolasa Maduro wraz z małżonką. Ten akt terroryzmu, sprzeczny z jakimkolwiek prawem międzynarodowym, odbył się najprawdopodobniej za cichym przyzwoleniem wenezuelskich generałów i części polityków, którzy sprzedali nie tylko prezydenta, ale i własny kraj. Na razie władzę objęła tam wiceprezydentka, która krytykuje amerykański atak. Tymczasem Donald Trump zapowiedział przejęcie przez Stany Zjednoczone pełnej kontroli nad Wenezuelą, a zwłaszcza tamtejszymi złożami ropy naftowej. Bo o to właśnie chodzi, o największe na świecie złoża tegoż surowca. A także złota, gazu, litu czy metali ziem rzadkich. Maduro nie chciał ich udostępnić amerykańskim koncernom, no to został porwany, co poszło imperialistycznym terrorystom tym łatwiej, że prezydent ów nie cieszył się aż takim poparciem, co jego poprzednik, Hugo Chavez. Jest to kontynuacja wielol...

Izolacja imperium zła

Na początek, przepraszam za brak wczorajszej notki. Niestety, miałem termin u lekarza. A teraz do meritum. Donald Trump odgrodził – jeszcze za swej poprzedniej kadencji – USA od Meksyku murem, po to, aby zapobiec migracji z Ameryki Łacińskiej. Jest to oczywiście uprawianie polityki na rasizmie i ksenofobii, służące odwróceniu społecznej uwagi od REALNYCH problemów (identycznie w Polsce działają PiS, PO, PSL tudzież Konfederacja w kwestii uchodźców, a wcześniej osób LGBT). Wracając do amerykańskiego szajbusa, zapowiedział on również obłożenie towarów z Meksyku oraz Kanady bardzo wysokim, 25-procentowym cłem. Wszelako źle na to zareagowała giełda, toteż Trump wymiękł… na razie. Zapowiada też cło na towary z Unii Europejskiej, a także rozkręca wojnę celną z Chinami (chce jakoby bronić amerykańskiej motoryzacji). Prezydentka Meksyku, Claudia Sheinbaum, szybko, acz spokojnie i merytorycznie odpowiedziała Trumpowi, iż USA, skoro chcą, mogą się odgradzać murem od jej kraju i wszystkich inny...

Śmierć mitu

Strefa Gazy i w ogóle całe terytorium Palestyny. Granica polsko-białoruska. Granica USA i Meksyku. Oraz w zasadzie całe terytorium tych pierwszych. Morze Śródziemne. Irak po 2003 r. Liczne państwa afrykańskie. To tylko niektóre miejsca, gdzie radośnie sobie umarł mit zachodniej (chodzi o szeroko pojęty Zachód) demokracji, poszanowania praw człowieka, humanitaryzmu tudzież otwartości... czyli cywilizacji. To bowiem zachodnie państwa oraz organizacje międzynarodowe pozwoliły na popełnianie licznych zbrodni, takich jak ludobójstwo w Palestynie i licznych innych krajach, bądź same je popełniły. Reszta, jak to mówią, jest milczeniem, więc tak to tutaj zostawię.

Inspiracja dla zbrodni

Straszne rzeczy dzieją się – od lat! – na granicy USA i Meksyku. Mury (odrażające „dzieło” Trumpa i jego administracji), oddziały uzbrojonych po zęby zbirów, łażące wzdłuż rubieży i strzelające do ludzi, zamykanie dzieci w klatkach (zaczęło się za Obamy i prawdopodobnie trwa nadal)… Wszystko po to, by powstrzymać imigrantów z Ameryki Łacińskiej – głównie z Meksyku, ale nie tylko – przed niezgodnym z jankeskim prawem przedostaniem się na terytorium Stanów Zjednoczonych. Wielu z nich szuka lepszego życia (choć tu rodzi się pytanie, czy w USA nie będą żyli w takiej samej nędzy, co u siebie), inni chcą się ratować przed śmiercią – jeszcze kilka lat temu meksykańska wojna z kartelami narkotykowymi była drugim, po Syrii, najkrwawszym konfliktem zbrojnym na świecie. Owszem, wśród takich migrantów/uchodźców trafiać się mogą również przestępcy; rzecz jednak w tym, iż wszyscy, nawet najmłodsi, są traktowani, jakby zrobili albo chcieli zrobić nie wiadomo co. Poza tym, od karania za czyny niezgodn...