Pies na wakacjach
Dzisiejsza notka nie będzie poświęcona polityce, ekonomii, historii, religii ani tym podobnym kwestiom. Nie, dziś będzie o najlepszych przyjaciołach człowieka (niestety, w drugą stronę nie zawsze to działa), istotach – w odróżnieniu od ludzi – absolutnie moralnych i, co również stawa je ponad gatunkiem Homo sapiens , potrafiących kochać szczerze oraz bezwarunkowo, zawsze odpłacających dobrem za dobro. Tak, będzie o psach. A raczej nie tyle o nich, ile o pewnym postępowaniu, jakiego padają ofiarą. Otóż, mamy wakacje w pełni; ci Polacy, których na to stać, i którym szefostwo łaskawie na to pozwala (niestety, dalece nie wszystkich to dotyczy), biorą urlopy i jeżdżą, czy to po Polsce, czy to za granicę. Oczywiście, nie ma w tym nic złego. Problem w tym, że wakacje to jednocześnie okres, kiedy przybywa porzuconych zwierząt, w tym zwłaszcza psów. W najlepszym (o ile oczywiście można tu mówić, że jakieś rozwiązanie jest dobre) wypadku trafiają one do schronisk, często jednak właściciel...